-
Kiriłł Dmitrijew, współpracownik Putina, odpowiedział na wpis Donalda Tuska, sugerując jego przyjazd do Rosji.
-
Wpis miał związek z doniesieniami o możliwym niedoborze oleju napędowego i paliwa lotniczego w Europie.
-
Wcześniej Donald Tusk poinformował o „nieobecności Rosjan” podczas spotkania Rady Europejskiej na Cyprze. Premier najprawdopodobniej odniósł się tym samym do braku Wiktora Orbana podczas wydarzenia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Do zobaczenia za dwa miesiące, gdy przyjedziesz do Rosji błagać o energię. Proszę, zaoszczędź wystarczająco dużo paliwa lotniczego na lot” – napisał na platformie X Kiriłł Dmitrijew, szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich.
Jak przypomniała rosyjska propagandowa agencja RIA Nowosti, na początku kwietnia szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, Fatih Birol, ostrzegł przed potencjalnym niedoborem oleju napędowego i paliwa lotniczego w Europie.
Powodem takie stanu rzeczy jest niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie, a w szczególności blokada cieśniny Ormuz.
Tusk udostępnił wpis ze spotkania Rady Europejskiej. Wspomniał o Rosjanach
Dodajmy, że wpis zaufanego człowieka Władimira Putina był odpowiedzią na wcześniejszy post zamieszony przez Donalda Tuska.
„Spotkanie Rady Europejskiej. Po raz pierwszy od lat na sali nie ma Rosjan. Ogromna ulga” – napisał premier Polski.
Szef rządu w dniach 23-24 kwietnia uczestniczył w rozmowach trwających na Cyprze. Spotkanie dotyczyło m.in. sytuacji geopolitycznej oraz artykułu 42.7 Traktatu Unii Europejskiej, który zobowiązuje państwa członkowskie do wzajemnej pomocy w sytuacji zbrojnej napaści na któreś z nich.
Sam wpis Tuska był najprawdopodobniej reakcją na wcześniejszy komunikat Węgier, które zapowiedziały, że ustępujący premier Węgier Viktor Orban nie tylko zrezygnował z uczestnictwa w spotkaniu liderów Unii Europejskiej, ale też nie wyznaczył swojego przedstawiciela.
„W trakcie nieformalnych konsultacji nie podejmuje się żadnych decyzji i nie przyjmuje się pisemnych wniosków. Premier nie zwrócił się zatem do innego uczestnika z prośbą o reprezentowanie Węgier” – informował wówczas minister ds. europejskich Janos Boka w komunikacie na Facebooku.
Komentarz Tuska osadzony jest w kontekście ustaleń mediów z ostatnich tygodni. Chodzi o informacje, iż ustępujący szef MSZ Węgier Peter Szijjarto miał donosić Moskwie o tym, co dzieje się na posiedzeniach europejskich gremiów.
Także i Viktor Orban w ujawnionej przez agencję Bloomberg rozmowie telefonicznej deklarował Władimirowi Putinowi „pełną gotowość do pomocy” i solidarność.
Tusk kontra Rosja. Pieskow: To przejaw skrajnego militaryzmu i rusofobii
Dodajmy, że wpis Dmitrijewa to niejedyna reakcja na ostatnie wypowiedzi Donalda Tuska. W niedawnej rozmowie z brytyjskim dziennikiem „Financial Times” premier Polski ostrzegł bowiem, że Rosja może zaatakować członka NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.
– To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata – powiedział.
Na słowa te odpowiedział rzecznik Władimira Putina, Dmitrij Pieskow, który nazwał wypowiedź szefa polskiego rządu kolejnym przejawem „rusofobii i skrajnego militaryzmu”.
– Zostawiamy to wszystko bez reakcji. Obserwujemy wzrost fali militaryzmu, skrajnego militaryzmu i rusofobii. To kolejny przejaw tego zjawiska – powiedział Pieskow dziennikarzom.