Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Drapieżniki są coraz liczniejsze w mieście. Musimy się przyzwyczaić

Przez Pokój Prasowy15 lutego, 20263 min odczytu

Podczas transmisji z dzielnicy Pacific Heights reporterka lokalnej stacji telewizyjnej relacjonowała akcję schwytania pumy, która od kilkunastu godzin była widywana na ulicach i w pobliżu miejskiego parku. W trakcie ujęcia w tle pojawił się kojot, który bez pośpiechu przeszedł przez kadr i zniknął między budynkami. Drapieżnik nie zwrócił uwagi ani na ekipę telewizyjną, ani na obecność służb miejskich.

Nagranie szybko obiegło media społecznościowe jako scena doskonale demonstrująca przemiany miejskiej przyrody: jednego dużego drapieżnika właśnie usuwano z miasta, podczas gdy inny poruszał się po nim zupełnie swobodnie. Sama reporterka później przyznała, że takie sytuacje najlepiej pokazują nieprzewidywalność relacji na żywo i realiów pracy w terenie.

Zwierzęta przechadzają się między budynkami


Odłowione zwierzę było młodym samcem pumy, ważącym około 35 kg. Po raz pierwszy zauważono je późnym wieczorem, a kolejne zgłoszenia dotyczyły okolic jednego z parków oraz ulic o gęstej zabudowie. Ostatecznie służby znalazły drapieżnika uwięzionego w wąskiej przestrzeni pomiędzy budynkami, co wymagało zamknięcia fragmentu ulicy i przeprowadzenia akcji z użyciem środków usypiających.

Po obezwładnieniu zwierzę zostało zabezpieczone i ma zostać wypuszczone na tereny naturalne poza obszarem miejskim. Specjaliści podkreślają, że młode samce pum często podejmują długie wędrówki w poszukiwaniu własnego terytorium. W takich warunkach nawet rozległa metropolia może znaleźć się na ich trasie, zwłaszcza jeśli miasto sąsiaduje z obszarami zielonymi i pasmami wzgórz.

Kojoty to stali mieszkańcy miast


Choć obecność pumy w granicach San Francisco wciąż należy do rzadkości, kojoty od lat są tam regularnie obserwowane. Spotyka się je w parkach, na terenach zielonych, a coraz częściej także na ulicach dzielnic mieszkalnych. Zwierzęta te dobrze przystosowały się do życia w pobliżu ludzi, korzystając z łatwo dostępnego pożywienia i zielonych korytarzy łączących różne części miasta.

Na początku roku jeden z kojotów zwrócił na siebie szczególną uwagę, przepływając wpław na wyspę Alcatraz, oddaloną od lądu o około dwa kilometry. Zwierzę dotarło tam w ciągu dnia, na oczach turystów. Choć przyczyna tej wyprawy nie jest znana, przyrodnicy uznali ją za dowód dużej sprawności i zdolności adaptacyjnych gatunku.

Miasto to siedlisko drapieżników


San Francisco od dawna uchodzi za miasto, w którym dzika przyroda nie została całkowicie wyparta przez zabudowę. Najbardziej znanym przykładem są lwy morskie, które od ponad trzech dekad masowo gromadzą się przy jednym z nabrzeży, przyciągnięte obfitością ryb w zatoce. W niektórych sezonach ich liczba przekraczała tysiąc osobników, czyniąc z nich jedną z największych atrakcji turystycznych miasta.

  • Koniec z popularną turystyczną atrakcją. Na jaw wyszła cała prawda
  • Megaszkodniki z Brazylii. Nowe hybrydy zagrażają całemu światu

Mniej znanym, lecz istotnym przykładem współistnienia infrastruktury i przyrody są także tereny należące do miejskiego lotniska. Na zamkniętych dla ludzi obszarach utrzymano tam siedliska rzadkich i zagrożonych gatunków, w tym niegroźnych dla ludzi, kolorowych węży, które w innych częściach półwyspu niemal całkowicie zniknęły.

Coraz częstsze spotkania ludzi z drapieżnikami


Ekologowie podkreślają, że takie zdarzenia nie są jedynie serią przypadków. Urbanizacja, zmiany klimatu i fragmentacja naturalnych siedlisk sprawiają, że wiele gatunków uczy się funkcjonować w bezpośrednim sąsiedztwie człowieka. Miasta, oferujące schronienie, wodę i pożywienie, stają się dla nich alternatywnym środowiskiem życia.

San Francisco, z rozbudowaną siecią parków, terenów nadbrzeżnych i zielonych enklaw wciśniętych między dzielnice mieszkaniowe, jest jednym z najbardziej wyrazistych przykładów tej zmiany. Krótka scena z relacji telewizyjnej pokazała to w sposób niemal symboliczny: dzikie zwierzęta nie tylko pojawiają się w mieście coraz częściej, ale zaczynają traktować je jak własną przestrzeń.


Nie tylko kraina grizli i bizonów. Jak dobrze znasz zwierzęta Stanów Zjednoczonych

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Niezwykły wynalazek Polaków. Ten krokodyl to wielkie oszczędności

To coraz popularniejsze miejsce wyjazdu Polaków. Jakie ma zwierzęta?

Bezcenne polskie ptaki wychodzą na pola. Powód zdumiewa: to dziki

Świnia na dronie odcięła prąd w całej wiosce. To nie jest żart

Dziki uczą się w miastach błyskawicznie. Znają rozkłady jazdy

Przecierali oczy ze zdumienia na widok tego, co miał na sobie ten łoś

Włochaty byk pojawił się w Polsce. Zniesie ekstremalny mróz

Małe owady nauczyły się kraść. Interesuje je zwłaszcza jedna rzecz

To może być zmiana dla sklepów. „Małpki” zamiast kartonów po mleku

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.