-
W lasach podczas rójki jelonków rogaczy można usłyszeć charakterystyczny trzask towarzyszący walkom tych dużych chrząszczy na pniach drzew.
-
Dorosłe samce walczą ze sobą, próbując zrzucić rywala z drzewa, głównie przy sokach wypływających spod kory dębu, do których przyciąga je fermentujący sok.
-
Jelonek rogacz jest objęty ochroną, jego liczebność może wzrosnąć ze względu na korzystne zmiany klimatu, a samice składają jaja pod ziemią przy starych pniakach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Gdy zapada cisza, w lesie słychać specyficzne dźwięki. Jakby las trzeszczał. To potężne żuwaczki zaciskają się w siłowej walce. Tu nie ma miejsca dla słabeuszy – walczą największe polskie chrząszcze, ogromne jelonki rogacze. – One potrafią wywołać fajne dźwięki w lesie. Taki charakterystyczny trzask – mówi Paweł Kozłowski z Nadleśnictwa Sarnaki.
To znak, że na dębach trwa właśnie rójka jelonka rogacza – największego i najpiękniejszego polskiego chrząszcza. Odbywa się na pniach dębów i w tym roku jest bardzo intensywna. Walczy wiele samców. – Tylko one się przemieszczają, latają i nie jesteśmy w stanie dokładnie określić ich liczby – zaznacza Paweł Kozłowski.
Jelonek rogacz to największy polski chrząszcz. Ma aż 8 cm długości, a jego żuwaczki osiągają nawet 3,5 cm. Są potężne, imponujące i przypominają poroże jelenia. Działają jak imadło, dzięki nim jelonek jest w stanie dźwignąć ciężar równy 50-krotności ich wagi. To tak, jakby człowiek dźwigał kilka ton.
Dąb plus słońce oznacza obecność jelonków
Jelonki bardzo lubią nasłonecznione miejsca. Dlatego leśnicy odsłaniają stare dębowe drzewostany tam, gdzie tylko jest to możliwe. – Wycinamy podszyt, czyli to dolne piętro. Tniemy leszczyny, graby – opowiada Paweł Kozłowski. Dzięki temu do dębów dociera więcej słońca, co zachęca do przylotu jelonki.
Te przepiękne potężne chrząszcze objęte są w Polsce ochroną. Naukowcy podejrzewają, że zmieniający się klimat pozytywnie wpłynie na ich populację.
– Pewne zmiany w środowisku, zmiany związane z klimatem, być może będą sprzyjały jelonkom, bo jest to gatunek, który rozwija się w ciepłych i nagrzanych miejscach – przyznaje dr hab. Tomasz Mokrzycki, entomolog ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. – Może więc będziemy go mieć więcej w przyszłości.

Celem walki jest strącenie rywala z drzewa
Walki samców jelonków odbywają się w lasach od czerwca do lipca, bo wtedy trwa rójka tego chrząszcza, a w ich starciach na pniach drzew chodzi o to, żeby zrzucić rywala z drzewa i przejąć samicę. Podczas pojedynku chitynowe żuwaczki zaciskają się bardzo mocno. Samce nie zamierzają jednak fizycznie wyeliminować rywala, ale przepędzić go z drzewa. Gdy spadnie, walka się kończy i może się zdarzyć, że na skutek takiej walki ogromny chrząszcz spadnie nam wprost pod nogi albo na głowę.
– Czasami nawet można na pokrywach skrzydeł samca zobaczyć otwory po żuwaczkach drugiego samca, czyli efekt walk jest tutaj dobrze widoczny – zauważa dr ha. Tomasz Mokrzycki.
Do potyczek chrząszczy dochodzi głównie na dębach. Tu ściąga je sok, który wypływa spod wygryzanej przez samicę kory. Jest ulubionym pokarmem samców. – One w dorosłym życiu pobierają niewiele pokarmu. Jeżeli jest jednak okazja na taki sok, chętnie przylatują i ja przy takim soku widziałem nawet osiem jelonków – zaznacza dr ha. Tomasz Mokrzycki
Fermentujący dębowy sok przyciąga też wiele leśnych owadów. Od motyli po osy, szerszenie i inne chrząszcze. Chrząszcze wtedy wykorzystują swoje żuwaczki, aby je od przysmaku odgonić.
Samica jelonka rogacza składa jaja pod ziemią. Najchętniej wkopuje się pod starymi pniakami. Tu między spróchniałymi korzeniami będą się rozwijać przyszłe jelonki. – Jaja składane są przy korzeniach i po 4-5 latach powstaje dorosły osobnik – wyjaśnia Paweł Kozłowski. Dorosłe jelonki wychodzą z ziemi i walka na drzewach zaczyna się na nowo.