-
Płetwal błękitny jest największym współczesnym zwierzęciem i przewyższa rozmiarami pozostałe wieloryby.
-
Ten gatunek osiąga nawet ponad 30 metrów długości i do 190 ton wagi, co jest nieosiągalne dla innych waleni.
-
Wyjątkowo duże rozmiary płetwala błękitnego są możliwe m.in. dzięki specjalnej budowie gardzieli, która pozwala mu efektywnie pobierać wielkie ilości pokarmu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Płetwale są największymi z wielorybów, ale nawet w ich gronie płetwal błękitny jest zdecydowanie największy. Osiąga gabaryty niedostępne innym morskim ssakom i innym zwierzętom współczesnego świata i nawet drugi pod względem rozmiarów płetwal zwyczajny, czyli finwal nie może się z nim równać.
Przeszło 30 metrów daje płetwalowi błękitnemu zdecydowanie pierwsze miejsce wśród największych zwierząt świata, zapewne także wszech czasów. Wielkie zauropody z ery mezozoicznej mogły osiągać porównywalną długość, ale nie taką wagę, jaką ma ten wieloryb.
Księga Rekordów Guinnessa podaje, że najdłuższy znany płetwal błękitny to samica tego walenia (samice są znacznie większe) złowiona w 1909 r. na stacji wielorybniczej w Grytviken w Georgii Południowej na południowym Atlantyku. Mierzyła 33,57 m. Natomiast najcięższy płetwal błękitny to samica ważąca 190 ton i mierząca 27,6 m długości. Została złowiona w Oceanie Południowym 20 marca 1947 r.
Żaden inny gatunek wieloryba nie zbliża się do tych rozmiarów i takiej wagi. Pozostałe są o wiele procent mniejsze.
Największe wieloryby świata:
-
1. płetwal błękitny – uważany dotąd za największe zwierzę, jakie istniało na Ziemi. Osiąga 33 metry długości i 150 ton wagi. Rekordowy osobnik miał 190 ton.
-
2. płetwal zwyczajny, czyli finwal – mierzy do 27 metrów i waży 90 ton
-
3. wal grenlandzki – polarny wieloryb o długości do 20 metrów i wadze 90 ton, a niektóre pogłoski mówią i o 100 tonach, bo to zwierzę dość krępe jak na wieloryba
-
4. wal japoński – długość 18 metrów, waga 70-75 ton
-
5. kaszalot – rekordowe osobniki mierzyły bez mała 20 metrów i ważyły 70 ton
-
6. waleń biskajski – olbrzym o długości do 17 metrów i wadze 70 ton
Już to zestawienie pokazuje jaką przewagę ma płetwal błękitny nad resztą morskich ssaków i to jest zastanawiające. Owszem bowiem, wieloryby są zwierzętami ogromnymi, ale jakim cudem akurat płetwal błękitny urósł aż do tak rekordowych rozmiarów? Naukowcy od lat próbują rozwiązać tę zagadkę.
Craig McClain z Uniwersytetu Luizjany w Lafayette przeprowadził swego czasu badania na 7 tysiącach organizmów zarówno współczesnych, jak i kopalnych, aby sprawdzić, co też wpływa na rozwój ich wielkości. Woda morska rzeczywiście okazuje się tu mieć istotny wpływ. Jak czytamy w badaniach na ten temat: „Hipotezy wyjaśniające dlaczego ssaki wodne osiągają większe średnie rozmiary niż ich lądowi krewni, są od dawna przedmiotem debaty, koncentrowała się na uwolnieniu się morskich zwierząt od ograniczeń lądowych związanych z grawitacją.
Tymczasem środowisko wodne nakłada silniejsze ograniczenia na wielkość ciała niż środowisko lądowe. Są to jednak ograniczenia związane z minimalnymi rozmiarami stałocieplnych zwierząt takich jak ssaki. Obliczenia zapotrzebowania energetycznego zwierząt wskazują na to, że utrata ciepła narzuca dolną granicę wielkości, podczas gdy skalowanie tempa karmienia w stosunku do tempa metabolizmu nakłada ograniczenie na maksymalną wielkość. Życie w wodzie, zamiast uwalniać zwierzęta od ograniczeń wielkości ciała, wydaje się wywierać silniejszą presję selekcyjną niż życie na lądzie”.
Inaczej mówiąc, ograniczenia wielkości ciała związane z życiem w morzu są silniejsze niż na lądzie i w pewnych warunkach nie da się po prostu być małym. Woda wyciąga ciepło z ciała znacznie szybciej niż powietrze, dlatego ssaki muszą być większe, aby to ciepło utrzymać. Jednocześnie jednak wraz ze wzrostem rozmiarów, rośnie zapotrzebowanie na energię potrzebną do jego zasilania. To błędne koło, bo zwierzę musi być duże, aby utrzymać ciepło i zarazem więcej jeść, aby utrzymać swój metabolizm. Wymaga to specyficznego kompromisu.

Tak jest właśnie w wypadku płetwala błękitnego, u którego podstawą diety są małe zwierzęta wodne takie jak kryl i inne małe morskie skorupiaki. Wydaje się to absurdalne, że żywiąc się tak małym pokarmem, można utrzymać wysoki metabolizm wymagany przed duże rozmiary wieloryba. Kryl jednak tworzy w oceanach potężne ławice, złożone z milionów skorupiaków. Płetwal błękitny korzysta z okazji, a aby z niej w pełni skorzystać, musiał wytworzyć specjalny system pobierania takiego pokarmu. W jego wypadku to ogromna paszcza wzmocniona jeszcze charakterystyczną dla płetwali, rozciągliwą gardzielą. To coś w rodzaju pofałdowanego worka skórnego pod paszczą, który potrafi nabrzmieć jak balon w czasie żerowania zwierzęcia. Płetwal pochłania dzięki temu pokarm niczym pelikan. Jednorazowo to ponad 300 kg kryla w jednym hauście.
Worek płetwala błękitnego jest jak harmonijka
Płetwal błękitny należy do fałdowców czyli wielorybów o pofałdowanych podgardlach. . Fałdowce charakteryzują się obecnością 10 do nawet 100 podłużnych bruzd na podgardlu. One pozwalają rozciągnąć worek skórny niczym harmonijkę. W efekcie płetwal ten wytworzył jeden z najskuteczniejszych systemów odżywania się, jaki w ogóle istnieje na naszej planecie i który pozwala mu utrzymać wielkie rozmiary ciała. Dość powiedzieć, że jeden haust wody z krylem o wadze 300 kg daje wielorybowi dwieście razy więcej energii niż zużywa przy tej okazji, zwłaszcza że płetwale mają smukłe i wydłużone ciała – ta rekordowa długość nie bierze się znikąd, pozwala pływać z zużyciem małych dawek energii.. To z kolei pozwala zgromadzić sporo tłuszczu magazynowanego w ciele. On odpowiada za dużą masę, ale pozwala zarazem płetwalowi na pływanie nawet w najchłodniejszych wodach okolic podbiegunowych.
