Szacuje się, że każdego roku w Polsce dochodzi do ok. 400 tys. kolizji. Choć tego typu zdarzenia drogowe nie wiążą się bezpośrednio z konsekwencjami zdrowotnymi, to zdrowie można stracić ubiegając się później o odszkodowanie.
Nawet niegroźna kolizja potrafi wywołać zrozumiałe emocje wśród jej uczestników, ale warto zachować zimną krew. Prawniczka i podcasterka Magdalena Bukowska, założycielka kanału Legalni Reporterzy radzi, aby po zdarzeniu w pierwszej kolejności zadbać o bezpieczeństwo. Należy zatrzymać pojazd w odpowiednim miejscu, zabezpieczyć teren i sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Kolejnym krokiem powinno być dokładne udokumentowanie szkód – wykonanie zdjęć, nagrania oraz zebranie informacji od drugiego uczestnika zdarzenia.
Ekspertka zwraca uwagę, że należy również uważać na słowa, bowiem nagranie z wideorejestratora lub telefonu może wpłynąć na późniejszą decyzję ubezpieczyciela w kwestii odszkodowania. – Wiemy bardzo dobrze, że w takiej sytuacji jesteśmy w stresie. Wyskakujemy z auta i mówimy różne rzeczy. Pamiętajmy jednak, że druga strona może nas nagrywać, bo ma np. wideorejestrator – podkreśla w rozmowie z „Wprost” prawniczka.
Czego nie mówić po kolizji?
– Nigdy, przenigdy nie należy mówić: „Przepraszam, to moja wina”, „Jechałam za szybko”, „Oślepiło mnie słońce”, „Nie zauważyłam twojego auta” lub podobnych rzeczy, które od razu robią z nas winnych. Taki nagrany materiał, gdy zostanie przesłany do ubezpieczyciela, może nas pozbawić bardzo dużych pieniędzy – ostrzega Bukowska.
Ekspertka radzi, aby w takich sytuacjach używać spokojnych, ostrożnych sformułowań, jak np. „Nie wiem, co się stało”, czy „Jechałam bezpiecznie”. – Te pierwsze minuty po zdarzeniu są kluczowe dla późniejszego dochodzenia swoich praw od ubezpieczyciela – podsumowuje prawniczka.
Niezwykle istotne po zdarzeniu drogowym jest prawidłowe przygotowanie oświadczenia. Dokument powinien zawierać m.in. dane obu kierowców, numery rejestracyjne pojazdów, informacje dotyczące polisy OC oraz dokładny opis zdarzenia. W kwestii danych należy pamiętać, aby poprosić drugą stronę o okazanie numeru PESEL, a nie polegać jedynie na tym, co osoba ta dyktuje. Jeśli w samochodach byli pasażerowie, warto spisać również ich dane.
Po zakończeniu formalności poszkodowany powinien jak najszybciej zgłosić szkodę do ubezpieczyciela sprawcy.