-
Korea Północna wystrzeliła w czwartek około 10 pocisków balistycznych krótkiego zasięgu, które pokonały dystans około 250 km i spadły do wód Morza Japońskiego.
-
W odpowiedzi na próbę zbrojeniową władze w Seulu zwołały nadzwyczajne spotkanie i wezwały reżim w Pjongjangu do natychmiastowego zaprzestania prowokacyjnych działań.
-
Napięcie między państwami rośnie po niedawnym incydencie z minami w strefie zdemilitaryzowanej oraz po braku odpowiedzi Pjongjangu na propozycję rozmów granicznych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do wystrzelenia rakiet doszło około godz. 12.30 czasu lokalnego (4.30 w Polsce). Jak przekazało Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Korei Południowej (JCS), pociski zostały wystrzelone z okolic Wonsan na wschodnim wybrzeżu Korei Północnej.
„Wykryliśmy około 10 rakiet balistycznych krótkiego zasięgu wystrzelonych z rejonu Wonsan w Korei Północnej w kierunku Morza Wschodniego” – poinformowało południowokoreańskie dowództwo w komunikacie.
Według agencji Reuters rakiety przeleciały około 250 km. Południowokoreańskie wojsko zwiększyło poziom obserwacji i gotowości na wypadek kolejnych prób rakietowych. Prowadzi również wymianę informacji ze Stanami Zjednoczonymi i Japonią.
Wystrzelenie pocisków odnotowały także japońskie ministerstwo obrony i straż przybrzeżna. Według władz w Tokio rakiety spadły do morza poza wyłączną strefą ekonomiczną Japonii. Straż przybrzeżna ostrzegła jednostki znajdujące się na akwenie, ale dotychczas nie zgłoszono żadnych szkód. W centrum kryzysowym przy kancelarii premiera Japonii powołano sztab, który ma na bieżąco monitorować rozwój sytuacji.
Pjongjang wystrzelił rakiety w kierunku Japonii. Jest reakcja Seulu
Na wystrzelenie rakiet zareagowały również południowokoreańskie władze. Jak podała agencja Newsis, biuro prezydenta Korei Południowej zwołało nadzwyczajne spotkanie poświęcone tej sprawie i wezwało Pjongjang do zaprzestania takich działań.
Czwartkowa próba to kolejny test uzbrojenia przeprowadzony przez reżim Kim Dzong Una w ostatnich tygodniach. Poprzedni miał miejsce 12 października. Wówczas Korea Północna wystrzeliła kilka pocisków balistycznych, określanych przez reżim jako taktyczne pociski balistyczne. Co najmniej jeden z nich pokonał dystans ponad 900 km.
Według południowokoreańskich mediów czwartkowe wystrzelenie rakiet było 17. takim testem w tym roku. Pjongjang kontynuuje w ten sposób rozwój swojego programu rakietowego, mimo międzynarodowej presji związanej z jego programami zbrojeniowymi.
Korea Północna i Południowa w sporze o granicę. W tle próba rakietowa
Próba rakietowa odbyła się w czasie narastających napięć między oboma państwami koreańskimi. Jak zwraca uwagę agencja Yonhap, doszło do niej zaledwie kilka dni po tym, jak 23 października władze w Seulu zaproponowały rozmowy dotyczące wojskowej linii demarkacyjnej (MDL), rozdzielającej Koreę Północną i Południową.
Celem negocjacji miałoby być wyjaśnienie przebiegu granicy oraz przywrócenie łączności między siłami zbrojnymi obu państw. Seul liczy na ograniczenie ryzyka kolejnych incydentów w rejonie granicy. Pjongjang nie odpowiedział dotychczas na propozycję rozmów.
Napięcie wzrosło po incydencie z 21 września w Strefie Zdemilitaryzowanej (DMZ), gdzie w wyniku wybuchu miny lądowej rannych zostało trzech południowokoreańskich żołnierzy. Seul obarczył odpowiedzialnością za zdarzenie Koreę Północną. Południowokoreańskie dochodzenie wykazało obecność kilku min pochodzących z Pjongjangu.
Władze Korei Północnej odrzuciły te zarzuty, oskarżając sąsiada o sfabrykowanie ustaleń. Ostrzegły również przed „bezlitosnym” odwetem, jeśli Seul podejmie działania odwetowe.
Korea Północna. Siostra Kim Dzong Una grozi kolejnymi działaniami
Dodatkowym źródłem napięć są zapowiedzi dotyczące rozmieszczenia uzbrojenia w pobliżu granicy. 19 października Kim Jo Dzong, wpływowa siostra przywódcy Korei Północnej, zagroziła rozmieszczeniem w Strefie Zdemilitaryzowanej „dodatkowych taktycznych środków uderzeniowych”. Zapowiedziała również możliwość wznowienia nadawania propagandy z głośników przygranicznych.
Południowokoreańska armia potwierdziła, że w ostatnich dniach Korea Północna rozmieściła starszego typu artylerię na zachodnim odcinku DMZ. Według wstępnych ustaleń mogą to być samobieżne haubice kalibru 122 mm.
Czwartkowy test rakietowy wpisuje się w serię działań wojskowych podejmowanych przez Pjongjang w okresie pogarszających się relacji między oboma państwami. Kolejna próba uzbrojenia nastąpiła mimo propozycji Seulu dotyczącej wznowienia rozmów i ograniczenia ryzyka incydentów na granicy.