-
Władysław Kosiniak-Kamysz przeprowadził rozmowy ze Sławomirem Mentzenem, co wywołało polityczne poruszenie.
-
Premier Donald Tusk przyznał, że był informowany o planowanym spotkaniu i udzielił mu poparcia. Niektórzy koalicjanci nie byli jednak zadowoleni.
-
Europoseł Piotr Müller ujawnił, że wicepremier Kosiniak-Kamysz w sprawie resetu konstytucyjnego rozmawiał również z Mateuszem Morawieckim.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Panie Mentzen – zaczynam rozumieć już Pańską narrację. Mówił Pan o robieniu cyrku, jarmarku i kabaretu przed Trybunałem Konstytucyjnym z powodu mojego koncertu. Zaczynam rozumieć, o co Panu tak naprawdę chodziło. Musiał Pan usiąść do stołu z facetem uczestniczącym we władzy, która napadła na Trybunał” – napisał na platformie X poseł PiS Michał Wójcik.
Polityk odniósł się do wspólnego zdjęcia szefa MON, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza i lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, siedzących prze jednym stole.
Zdjęcie Kosiniaka-Kamysza z Mentzenem. Żukowska: Tak się nie robi
Zdjęcie opublikowali w czwartek na swoich profilach na X obaj politycy. Kosiniak-Kamysz napisał: „Wszyscy dziś o tym… jak minął dzień? Bardzo pracowicie„. Z kolei Mentzen opatrzył fotografię krótkim stwierdzeniem: „Idzie ku dobremu„. Nawiązał tym do słów premiera Donalda Tuska, który we wtorek opublikował wpis o tej samej treści.
Tusk, pytany w czwartek o to spotkanie, stwierdził, że rozmowom „błogosławił”. – Informował mnie, że są umówieni i ja pobłogosławiłem – powiedział szef rządu.
W rozmowie z TOK FM inaczej do sprawy odnosiła się jedna z koalicjantek rządu Anna Maria Żukowska. – Dla mnie to jest szokujące. Jeżeli tam Władysław Kosiniak-Kamysz zamierza szukać swoich przyszłych koalicjantów, to widzę to bardzo nieciekawie. Na pewno mowa była o resecie, tylko pytanie z kim postanowił jako pierwszym rozmawiać o swoim pomyśle, bo nie z koalicjantami. Nie czujemy się potraktowani po partnersku i poważnie. Tak się nie robi – mówiła.
Wspomniany reset to przygotowany przez PSL projekt ustawy o zmianie Konstytucji RP, który powstał, by – jak mówił szef MON – „doprowadzić do spokoju, pokoju społecznego, praworządności i odnowienia wiarygodności Trybunału Konstytucyjnego”. Propozycja PSL zakłada m.in. wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK, wniosek z kandydatami na sędziów składany za zgodą prezydenta, a następnie jednorazowe wyłonienie nowego 15 – osobowego składu TK większością 3/5 głosów przez Zgromadzenie Narodowe, przy czym po pięciu sędziów wybrano by na 3, 6 i 9 lat.
Tomczyk broni szefa MON. „Często wychodzą z tego dobre rzeczy”
Głos w sprawie rozmów Kosiniaka-Kamysz o resecie konstytucyjnym zabrał też wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. – Władysław Kosiniak-Kamysz zawsze w przypadku różnego rodzaju niepokoi społecznych albo jakichś konfliktów politycznych szuka takiej trochę trzeciej drogi – powiedział w czwartkowym „Gościu Wydarzeń” w Polsat News.
– I ja to w nim bardzo cenię, bo uważam, że to jest jego wspaniała cecha. On zawsze prowadzi konsultacje, rozmowy i często wychodzą z tego dobre rzeczy – dodał wiceszef MON.
Jednocześnie Tomczyk zaznaczył, że jego szefem i premier jest Donald Tusk, dlatego decyzja o poparciu lub odrzuceniu projektu ustawy ws. resetu konstytucyjnego zostanie podjęta „we właściwym czasie”.
„Reset konstytucyjny”. Müller: Kosiniak-Kamysz rozmawiał z Morawieckim
Jak się okazuje, Władysław Kosiniak-Kamysz o potencjalnym resecie konstytucyjnym rozmawiał także z liderem stowarzyszenia Rozwój Plus Mateuszem Morawieckim.
– Wczoraj nie mówiliśmy o tym jeszcze publicznie, ale nie jest to żadną tajemnicą – premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z wicepremierem Kosiniakiem-Kamyszem w sprawie między innymi projektu resetu konstytucyjnego, ale również naszego projektu – wyznał w piątkowym „Graffiti” eurodeputowany Rozwoju Plus Piotr Müller.
– Szukamy sposobu na to, aby w jakiś sposób wypracować porozumienie, które mogłoby ten reset przeprowadzić w tej czy innej formie – podkreślił Müller.
-
Chaos wokół TK. Są kolejne zawiadomienia do prokuratury
-
PiS chciało odwołania Kierwińskiego. Sejmowa komisja podjęła decyzję