Artykuł jest aktualizowany…
W Sejmie trwa debata nad wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości o odwołanie ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
Opozycja zarzuca szefowi resortu wykorzystywanie policji do działań politycznych, wskazując na ostatnie wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Debacie przysłuchuje się Marcin Kierwiński. Na sali sejmowej pojawił się również premier Donald Tusk. Podczas wystąpienia Przemysława Czarnka obaj politycy byli w dobrych nastrojach, uśmiechając się i wymieniając uwagi.
Czarnek ostro o Kierwińskim. Zarzuty ws. TK i zapowiedź rozliczeń
Podczas piątkowej debaty głos zabrał Przemysław Czarnek, który skierował oskarżenia pod adresem ministra, premiera Donalda Tuska oraz ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
– Pan jest odpowiedzialny bezpośrednio, obok Tuska, Żurka i innych za to przestępstwo, zamachu na konstytucyjny organ państwa. I pan za to odpowie – mówił Czarnek, odnosząc się do działań policji przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Polityk PiS zarzucił Kierwińskiemu niewłaściwe traktowanie funkcjonariuszy skierowanych do zabezpieczenia budynku TK. Twierdził, że policjanci pracowali w trudnych warunkach, nie mieli odpowiedniego zaopatrzenia, a ich służba trwała nawet 18 godzin.
Czarnek poinformował o powołaniu zespołu parlamentarnego, w którego skład mają wejść przedstawiciele PiS, Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej, środowiska Pawła Kukiza oraz posłowie niezrzeszeni. Zespół ma zająć się przygotowaniem podstaw do rozliczenia osób, którym prawica zarzuca bezprawne działania wokół TK.
– Ten zespół przygotuje kropka w kropkę, przecinek w przecinek wszystkie zasady, wszystkie zdania, które będą później służyły do tego, żeby kierować akty oskarżenia przeciwko przestępcom – zapowiedział. Czarnek zaznaczył, że do zespołu mogą dołączyć przedstawiciele Rozwoju Plus.
Debata nad odwołaniem Kierwińskiego. Posłowie zabrali głos
W obronie szefa MSWiA wystąpił Zbigniew Konwiński z Koalicji Obywatelskiej, który przekonywał, że policja zabezpieczała protest przed Trybunałem Konstytucyjnym, dbając także o bezpieczeństwo zgromadzonych tam polityków opozycji.
– Wy się bawicie, służby pilnują, żeby wam się nic nie stało, żebyście sobie niczego nie zrobili – zwrócił się do posłów PiS.
Z kolei Paweł Hreniak z PiS zarzucił ministrowi Kierwińskiemu wykorzystywanie resortu spraw wewnętrznych do walki z przeciwnikami politycznymi. Ocenił, że takie działania podważają zaufanie obywateli do służb, szczególnie w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.
– To nie jest polski standard. To jest standard białoruski i rosyjski – stwierdził poseł, dodając, że jego zdaniem „taki standard wprowadził do MSWiA minister Kierwiński”.
Marcin Horała ze stowarzyszenia Rozwój Plus zarzucił koalicji rządzącej wielokrotne naruszenie prawa przy wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zakwestionował m.in. sposób przeprowadzenia głosowania oraz wybór Macieja Berka, który jego zdaniem nie spełnia wymogów formalnych.
– Będąc powołanym do stania na straży prawa, użył siły do wprowadzenia wielopoziomowego bezprawia – powiedział Horała, kierując zarzut pod adresem szefa MSWiA.
Wotum nieufności wobec Kierwińskiego. Spór o policję i Marsz Niepodległości
Krzysztof Paszyk z PSL odpowiedział na zarzuty Przemysława Czarnka, przypominając kontrowersje związane z funkcjonowaniem policji za rządów PiS. Wymienił m.in. polecenie wycinania konfetti przez funkcjonariuszy, wykorzystanie policyjnego śmigłowca Black Hawk oraz zarzucane Antoniemu Macierewiczowi naruszenie nietykalności cielesnej policjanta.
– Policja w czasach PiS-u była formowana na podobieństwo jakiejś przybudówki partyjnej – ocenił Paszyk, zarzucając poprzedniej władzy również stosowanie siły wobec protestujących kobiet.
Witold Tumanowicz z Konfederacji zarzucił Kierwińskiemu wykorzystywanie policji do celów politycznych. Skrytykował również funkcjonowanie systemu alertów RCB, wskazując, że błędnie kierowane ostrzeżenia mogą osłabiać zaufanie obywateli do komunikatów o zagrożeniach.
– Marcin Kierwiński coraz bardziej przypomina nie ministra odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, ale partyjnego funkcjonariusza Donalda Tuska – ocenił Tumanowicz.
Poseł nawiązał także do zbliżającego się Marszu Niepodległości, zaplanowanego na 11 listopada w Warszawie. Zwracając się do szefa MSWiA, zapytał, jakie działania przewidują podległe mu służby podczas manifestacji.
– Panie ministrze, proszę powiedzieć konkretnie, biorąc pod uwagę poprzednie lata, jeszcze wasze poprzednie rządy, jakie prowokacje przewidują podległe panu służby? – pytał polityk Konfederacji.
Wniosek o odwołanie Marcina Kierwińskiego. Komisja sejmowa wydała opinię
W czwartek sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych negatywnie zaopiniowała wniosek PiS o wotum nieufności wobec Kierwińskiego. Za takim stanowiskiem opowiedziało się 21 posłów, przeciw było 12. Nikt nie wstrzymał się od głosu.
Podczas posiedzenia komisji szef MSWiA odpierał zarzuty opozycji. Przekonywał, że funkcjonariusze pojawili się w okolicach TK, aby chronić przestrzeganie prawa, budynek instytucji oraz uczestników zgromadzenia.
Szef MSWiA przypomniał, że jest to już trzeci wniosek PiS o jego odwołanie.