-
Podczas wiecu w stanie Georgia Donald Trump obraził Libię, co wywołało natychmiastową reakcję libijskiego MSZ.
-
Oba rywalizujące ośrodki władzy w Libii potępiły obraźliwe słowa prezydenta USA i oświadczyły, że odrzucają próby wciągania ich państwa w amerykańskie debaty wyborcze.
-
Libijskie władze oczekują publicznych przeprosin od amerykańskiej administracji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Libijski resort oświadczył, że odrzuca wszelkie wypowiedzi, które „godzą w godność jego obywateli lub umniejszają ich pozycję”.
– Amerykański senator Jon Ossoff poparł ustawę mającą sprowadzić (do USA – red.) rzesze migrantów z krajów przeżartych terroryzmem, takich jak Libia, Jemen, Haiti czy Somalia. Pamiętacie, jak je nazwałem? G…nianymi krajami – powiedział Trump podczas sobotniego wiecu w Perry w stanie Georgia.
W reakcji libijski resort wezwał amerykańskiego charge d’affaires, by wyrazić sprzeciw wobec słów prezydenta USA.
Władze Libii potępiły słowa Donalda Trumpa
Oba rywalizujące ze sobą libijskie ośrodki władzy – uznawany na arenie międzynarodowej rząd kontrolujący zachód kraju i siły zbuntowanego generała Chalify Haftara na wschodzie – potępiły słowa Donalda Trumpa i przekazały, że odrzucają próby wciągnięcia Libii w „debaty wyborcze” w USA.
Premier Abd al-Hamid ad-Dubajba oświadczył, że Libia jest „suwerennym państwem”, dokonującym nieustających wysiłków w walce z regionalnym terroryzmem. Podkreślił, że relacje z USA muszą opierać się na wzajemnym szacunku, a nie wyborczej retoryce – przekazał portal Libya Observer.
Libijczycy chcą przeprosin od Trumpa
Portal przypomniał, że Libia była współgospodarzem manewrów Flintlock 2026 – „flagowych ćwiczeń sił specjalnych armii USA w Afryce”.
Armia libijska „zasługuje na coś więcej niż pogarda zwierzchnika sił, które z nią ćwiczą”, a Libia „nie powinna być zmuszana do oferowania kontraktów naftowych ani współpracy wojskowej, by zasługiwać na elementarną uprzejmość” – napisał portal, domagając się publicznych przeprosin od amerykańskiej administracji.
-
Trump wysyła pieniądze do Moskwy. Media: Ukraińcy czują się zdradzeni
-
USA mogą pójść o krok dalej, „wpisywałoby się w strategię”. Złe wiadomości dla Ukrainy