-
Obecność wilków w Tatrach jest potwierdzona, lecz spotkania z nimi na szlakach należą do rzadkości.
-
Na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego żyją dwie grupy wilków, których liczba wynosi około 14 osobników, a ich populacja pozostaje stabilna.
-
Nie odnotowano przypadków ataku wilków na ludzi w Polsce, a gatunek ten jest ściśle chroniony.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Tatrzański Park Narodowy podaje, ile zwierząt może żyć w Tatrach, ale i zaznacza, że terytoria wilków nie kończą się jednak na granicy państwa – to ważna informacja, bo zwierzęta przemieszczają się również po słowackiej stronie Tatr.
Są tylko dwie grupy wilków w Tatrach
Od kilku lat mówi się o odrodzeniu wilków w Polsce i Europie i zamiast świętować ten niewątpliwy sukces, słyszy się o tym, że drapieżników jest za dużo, że stanowią niebezpieczeństwo dla ludzi, co jest bzdurą, bo wilki ludzi nie atakują. Nie notowano takiego przypadku od 100 lat.
Badania genetyczne prowadzone przez Tatrzański Park Narodowy w latach 2017-2018 wskazywały na obecność zaledwie kilkunastu drapieżników, żyjących w dwóch grupach. W kolejnych latach liczebność pozostawała na podobnym poziomie i szacuje się, że drapieżników w Tatrach jest ok. 14.
W 2024 r. grupa wschodnia liczyła osiem osobników, w tym pięć młodych. W grupie zachodniej obserwowano natomiast cztery dorosłe wilki.
W 2025 r. w zachodniej części Tatr zaobserwowano dziewięć osobników, w tym dwa młode urodzone w tym samym roku. Niestety oba młode umarły w wyniku parwowirozy. Parwowiroza to ostra, wysoce zaraźliwa choroba wirusowa wywoływana przez parwowirusa psiego (CPV-2), która dotyka psy (szczególnie szczenięta) oraz dzikie psowate, w tym wilki. Druga grupa drapieżników liczyła wówczas pięć dorosłych wilków.
Wyniki wskazane przez TPN nie oznaczają jednak, że można wskazać jedną, stałą liczbę wilków żyjących w Tatrach. Zwierzęta bowiem przemieszczają się między terytoriami, przekraczają granicę polsko-słowacką, a liczebność grup zmienia się wraz z narodzinami i śmiertelnością młodych.
„Warto spojrzeć na te liczby w szerszym kontekście. Wilki są naturalnym elementem tatrzańskiego ekosystemu, a ich głównymi ofiarami są m.in. jelenie i sarny. Przy utrzymującej się stabilnej liczebności tych gatunków można uznać, że obecna liczba wilków nie zaburza równowagi w tatrzańskiej faunie” – podaje TPN.
Czy kilkanaście wilków to dużo?
Obecność wilka w polskich górach powinna być powodem do dumy, bo zwierzęta te pełnią w środowisku kluczową rolę, są drapieżnikami szczytowymi. Podstawę ich diety stanowią przede wszystkim dzikie ssaki kopytne, w tym jelenie i sarny. Wilki są więc częścią naturalnego systemu zależności pomiędzy drapieżnikami a ich ofiarami.
Bezpośrednie spotkanie wilka podczas górskiej wędrówki jest rzadkim wydarzeniem, mało komu udaje się spotkać drapieżnika na szlaku. Zwierzęta te są z natury ostrożne i zazwyczaj unikają człowieka.
To szczególnie istotne w przypadku Tatr, które każdego roku odwiedzają miliony turystów. Tatrzański Park Narodowy nie odnotował przypadku ataku wilka na człowieka mimo żywej debaty na temat rzekomych zagrożeń, jakie wynikają z obecności zwierząt.
Wilki w Polsce nie atakują ludzi
Określenie liczby wilków żyjących w Polsce jest trudne. Liczebność wilków w Polsce i w ogóle w krajach Unii Europejskiej nie jest precyzyjna. Przyrodnicy twierdzą, że populacja tych drapieżników jest celowo zawyżana. Monitoring prowadzony przez służby ochrony środowiska w ramach jednego z ogólnopolskich projektów wskazywał na ok. 1900 wilków. Z kolei w statystykach GUS, opartych na szacunkach Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, pojawiały się znacznie wyższe wartości – w 2022 r. było to 4328 osobników.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśla, że wilk jest w Polsce gatunkiem ściśle chronionym, a wokół niego krąży wiele szkodliwych mitów. Resort zwraca uwagę na konieczność odróżniania potwierdzonych informacji od niezweryfikowanych doniesień dotyczących rzekomego zagrożenia ze strony wilków.
Według ministerstwa w Polsce po II wojnie światowej nie odnotowano potwierdzonego przypadku śmiertelnego ataku wilka na człowieka. Trzeba również pamiętać, że te drapieżniki były w Polsce na krawędzi przetrwania. Wybito większość osobników i tylko zakaz polowań oraz programy odtwarzania gatunku zaczęły przynosić rezultaty w postaci odbudowy wilczych rodzin.