„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami jakoby według – źródeł w MON dron odnaleziony wczoraj na terytorium Litwy miał wystartować z terytorium Litwy – stanowczo dementujemy te informacje” – przekazało Ministerstwo Obrony Narodowej w komunikacie opublikowanym na portalu X.
Jak wyjaśniono, bezzałogowiec, który wczoraj rano przekroczył przestrzeń powietrzną Litwy i eksplodował na terenie tego kraju był dronem ukraińskim. „Apelujemy o nie powielanie fałszywych spekulacji” – dodano.
Eksplozja drona na Litwie. MON zleciło specjalną analizę
W komunikacie przekazano również, że w związku z wydarzeniami z nocy z 17 na 18 października Władysław Kosiniak-Kamysz polecił przeprowadzenie specjalnych analiz.
„Analizy dotyczą dostępnych systemów radarowych operujących w tej części Polski i krajach sąsiednich. Działania te są realizowane we współpracy ze stroną litewską. Obecnie MON czeka na oficjalne wyniki” – poinformowano.
Informację o pochodzeniu drona przekazał wcześniej zarówno szef MON, jak i premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius.
Więcej informacji wkrótce…