Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Nadchodzi rewolucja w sklepach. Dopisek „eko” pod większą kontrolą

Przez Pokój Prasowy27 września, 20263 min odczytu


  1. Zmiany w sklepach od 27 września 2027 roku. Koniec z wprowadzaniem w błąd

  2. Unia chce walczyć z greenwashingiem

  3. Jakie hasła i slogany znikną z produktów?

  4. Jak zmiany w sklepach wpłyną na konsumentów?

Podstawą zmian jest dyrektywa unijna 2024/825, która została przyjęta jeszcze w 2024 roku. Jej główne zadanie to zwiększenie ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami sprzedawców, którzy na produktach deklarują spełnienie ekologicznych założeń, choć w rzeczywistości nie ma na to żadnego, faktualnego potwierdzenia.

Zmiany w sklepach od 27 września 2027 roku. Koniec z wprowadzaniem w błąd


Unijne przepisy zakażą stosowania ogólnych twierdzeń środowiskowych niepopartych dowodami. W praktyce oznacza to, że nie będzie można reklamować produktu jako „eko” czy „klimatycznie neutralnego” bez podawania konkretów.

Nie będzie można na przykład podawać na opakowaniu informacji, że „100 proc. energii wykorzystanej do produkcji tego opakowania pochodzi ze źródeł odnawialnych” bez potwierdzenia. Dowód wysokiej efektywności środowiskowej musi się pojawić, jeśli producent chce reklamować produkty jako ekologiczne.

Początkowo nowe zasady w sklepach miały obowiązywać jeszcze w tym roku. Jednak po protestach niektórych posłów oraz przedsiębiorców, termin wejścia zmian w życie zaplanowano na 27 września 2027 roku. Na terenie Unii Europejskiej przepisy będą obowiązywać od 27 września tego roku, niemniej każde państwo członkowskie wdraża dyrektywę odrębną ustawą krajową.

Unia chce walczyć z greenwashingiem


Unijne regulacje nie są bezpodstawne, ponieważ za zmianami stoi walka z pseudoekologicznym marketingiem, zwanym inaczej greenwashingiem. Ten polega na przedstawieniu produktu czy usług jako bardziej przyjaznych środowisku, niż ma to miejsce w rzeczywistości. I tu mowa na przykład o takich zjawiskach jak bardziej zielone oznaczenia na opakowaniu oraz ogólne hasła, za którymi nie stoją konkretne informacje.

Od 27 września 2027 roku samo stworzenie atrakcyjnego opakowania w zielonych odcieniach nie wystarczy. Oznaczenia wpływu produktu na środowisko będą mogły być stosowane, o ile przedsiębiorca wykaże odpowiednio wysoką efektywność środowiskową.

To musi zostać poparte w uznanym systemie certyfikacji lub przez organy publiczne. A w Polsce akredytacji jednostek certyfikujących dokonuje Polskie Centrum Akredytacji.

Jakie hasła i slogany znikną z produktów?


W praktyce z opakowań znikną hasła takie jak „ekologiczny”, „zielony” czy „przyjazny naturze”. Podobnie będzie z deklaracjami o „neutralności klimatycznej”, jeśli podkreślana na produkcie neutralność jest kompensowana na przykład w innym miejscu.

Na opakowaniach nie będzie można także przedstawiać specyficznych, ekologicznych celów takich jak „osiągnięcie zerowej emisji” w danym roku, jeśli nie zostanie to poparte konkretnym planem.

Niedopuszczalne ma być stosowanie własnych, nieweryfikowalnych systemów oznakowania. Ograniczone zostaną także praktyki związane z informowaniem o trwałości i naprawialności produktów. Zmiany nie dotyczą tylko żywności, ponieważ urządzenia elektroniczne i cyfrowe będą musiały informować między innymi o minimalnym okresie zapewnienia aktualizacji oprogramowania.

Kolejna pozytywna zmiana dotyczy zakazu ukrywania, że aktualizacja oprogramowania pogorszy działanie sprzętu. Co więcej, jeśli mowa o elektronice, to zakazane również będzie namawianie klienta do wymiany materiałów szybciej, niż to technicznie konieczne.

Jak zmiany w sklepach wpłyną na konsumentów?


Z perspektywy konsumenta zmiany będą widoczne na sklepowych półkach. Przede wszystkim, kiedy sięgniemy po produkt z nazwą „ekologiczny” będziemy mieć pewność, że spełnia on unijne standardy i nie jesteśmy nieświadomą ofiarą greenwashingu. Wszystkie deklaracje będą wiarygodne i dotyczy to także zakupów elektroniki, bo klient będzie miał lepszy dostęp do danych dotyczących chociażby części zamiennych.

Z kolei dla przedsiębiorców nowe regulacje oznaczają przegląd oznaczeń, opakowań, reklam i komunikacji w marketingu. Firmy od 27 września 2027 roku będą musiały weryfikować, czy używane ekologiczne hasła oraz oznaczenia są poparte odpowiednią dokumentacją. To nowe obowiązki informacyjne, co dotyczy nie tylko dużych producentów, ale także przedsiębiorców sprzedających towary.

Kontrolą przestrzegania nowych zasad zajmie się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Firma, która złamie wprowadzone regulacje, zostanie obciążona finansową karą bez konieczności udowadniania, że klient został wprowadzony w błąd. Będzie to możliwe poprzez uznanie, że firma stosuje czarne praktyki rynkowe, zakazane w każdych okolicznościach.

  • Płacisz tyle samo, a dostajesz mniej w paczce. UOKiK bierze pod lupę znane marki – uważaj na ten trik

Czytaj Dalej

Podlasie. Samochód wjechał pod pociąg Polregio. Są ranni

Sukcesy AfD zagrożeniem dla Polski? Sondaż pokazuje nastroje nad Wisłą

Pokolenie sandwich w Polsce. „Nie mogłabym oddać mamy do domu opieki”

Postuluje zmiany w deklaracjach DRA i RCA. Do Sejmu wpłynęła petycja

Możdżonek zareagował na śmierć funkcjonariusza. Odpowiedziała mu policja

Czarnek proponuje 16-dniowe szkolenia wojskowe. Mentzen wykpił pomysł

Radosław Sikorski pokazał list od skruszonej hejterki. „Bardzo żałuję”

Nowa fala oszustw. ZUS ostrzega przed „pomagającymi” pośrednikami

Dziki i łosie wkraczają do miast. Eksperci mówią wprost: Już z nami zostaną

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.