-
Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował poparcie dla polskich żołnierzy przed Świętem Wojska Polskiego, co spotkało się z ironiczną reakcją Radosława Sikorskiego odnośnie weta ustawy o SAFE.
-
Karol Nawrocki w marcu zawetował ustawę umożliwiającą korzystanie z unijnego instrumentu SAFE, obawiając się uzależnienia od decyzji instytucji unijnych, i zaproponował własny fundusz inwestycyjny.
-
Rząd uruchomił finansowanie armii z programu SAFE, opierając się na istniejących przepisach i instytucjach, co umożliwiło podpisanie umowy i wypłatę pierwszej transzy środków z Unii Europejskiej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W piątek Karol Nawrocki opublikował w mediach społecznościowych nagranie ze spotkania z żołnierzami przygotowującymi się do sobotniej defilady z okazji Święta Wojska Polskiego.
„Ostatnie szlify przed jutrzejszą defiladą. Zawsze z polskimi żołnierzami. Zawsze po Waszej stronie” – napisał prezydent.
Nawrocki zawetował ustawę o SAFE. Sikorski teraz mu to przypomniał
Na wpis zareagował wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Odpowiedział jednym zdaniem: „Chyba że trzeba podpisać ustawę o SAFE”.
Szef MSZ nawiązał w ten sposób do jednej z najgłośniejszych decyzji Nawrockiego dotyczących finansowania polskiej obronności – 12 marca Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE.
Ustawa miała stworzyć krajowe ramy prawne pozwalające na obsługę wielomiliardowej pożyczki z unijnego instrumentu. Samo prezydenckie weto nie oznaczało jednak odrzucenia przez Polskę europejskiego programu SAFE.
Prezydent argumentował wówczas, że mechanizm wiąże się z ryzykiem uzależnienia finansowania od decyzji instytucji unijnych.
„SAFE to mechanizm, w którym Bruksela poprzez tak zwaną zasadę warunkowości może arbitralnie wstrzymać finansowanie, a nasze państwo i tak nadal będzie musiało spłacać ten dług. Dlatego trzeba powiedzieć jasno: bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest bezpieczeństwem” – przekonywał Nawrocki.
Prezydent przedstawił jednocześnie własną propozycję – Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, określany przez niego jako „Polski SAFE 0%”. Według Nawrockiego rozwiązanie miałoby pozwolić na dalsze zwiększanie wydatków na armię bez zaciągania unijnej pożyczki.
Miliardy z SAFE dla polskiej armii. Rząd ominął skutki prezydenckiego weta
SAFE, czyli Security Action for Europe, jest unijnym instrumentem mającym przyspieszyć inwestycje państw członkowskich w zdolności obronne i europejski przemysł zbrojeniowy. Łączna pula programu wynosi do 150 mld euro. Finansowanie ma formę długoterminowych pożyczek – okres spłaty może sięgać 45 lat, a karencja w spłacie kapitału 10 lat.
Polsce przyznano maksymalnie 43,734 mld euro, co czyni nasz kraj największym beneficjentem instrumentu. Według rządu kwota odpowiada ponad 180 mld zł. Środki mają finansować m.in. obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową, systemy antydronowe, artylerię, amunicję, drony, sprzęt dla żołnierzy oraz infrastrukturę wojskową.
Jednym z założeń SAFE jest także wzmacnianie europejskiego przemysłu obronnego. W przypadku polskiego programu rząd zapowiedział, że 89 proc. pozyskanych środków trafi do polskich firm zbrojeniowych.
Prezydenckie weto nie zatrzymało jednak korzystania przez Polskę z SAFE. Rząd zdecydował się oprzeć obsługę środków na Banku Gospodarstwa Krajowego i istniejącym już Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Podstawą finansowania stały się obowiązujące przepisy ustawy o obronie Ojczyzny oraz umowa pożyczkowa z Unią Europejską.
8 maja Polska jako pierwszy kraj UE podpisała umowę dotyczącą pożyczki SAFE. Kilka tygodni później Komisja Europejska poinformowała o wypłacie pierwszych 6,6 mld euro, stanowiących około 15 proc. przyznanej Polsce kwoty.
-
Umowa ws. SAFE podpisana. Premier o „przełomowym momencie”
-
Fala komentarzy po zatwierdzeniu SAFE. „Zadanie wykonane”, „skandal”