Po wyborach parlamentarnych w 2023 roku wydawało się, że liberalizacja ustawy o zakazie handlu w niedzielę jest kwestią czasu. Większość ugrupowań, które tworzą obecną koalicję zapowiadała w kampanii wyborczej mniejsze lub większe poluzowanie przepisów w tym zakresie. Tymczasem w ciągu tych niespełna trzech lat niewiele się w tej sprawie wydarzyło.
Od przeszło dwóch lat w Sejmie znajduje się projekt firmowany przez posła Ryszarda Petru, który przewiduje m.in. wprowadzenie dwóch niedziel handlowych w miesiącu. Utknął on jednak w sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, którą kieruje Lewica. Sam Petru wydaje się w tej kwestii zrezygnowany i w niedawnym wywiadzie dla Radia Zet zaproponował inne rozwiązanie.
– Najchętniej bym to w ogóle zdelegował regionalnie, czyli żeby to samorządy, albo województwa, albo przynajmniej na poziomie powiatów były decyzje, czy handel w niedzielę (powinien obowiązywać) – zaproponował Petru.
Polityk uważa, że takie rozwiązanie mogłoby na dobry początek funkcjonować w miejscowościach turystycznych.
Co na ten temat sądzą Polacy? Sprawdziła to pracownia SW Research w sondażu dla „Wprost”.
Zakaz handlu w niedzielę po stronie samorządów? Polacy podzieleni
Na pytanie: „Czy popiera Pan/Pani pomysł, aby o zakazie handlu w niedzielę decydowały samorządy?” 38,8 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco. Nieco więcej, bo 41,1 proc. badanych nie popiera propozycji Ryszarda Petru, a co piąty respondent (20,1 proc.) nie ma zdania w tej sprawie.