W skrócie
-
Niemiecka policja i Prokuratura Europejska prowadzą działania przeciwko osobom podejrzewanym o nielegalny handel paliwem przewożonym z Polski do Niemiec.
-
Przestępcy deklarowali transport olejów smarowych, które po przekroczeniu granicy były przeładowywane i sprzedawane w Niemczech jako olej napędowy.
-
W wyniku procederu w Niemczech powstały straty 45 mln euro z tytułu niezapłaconego VAT oraz ponad 90 mln euro z akcyzy.
W ramach szeroko zakrojonej operacji pod kryptonimem „Woda w wino” niemieckie służby na polecenie Prokuratury Europejskiej dokonały w środę przeszukania w willi w miejscowości Wildenbruch w Brandenburgii we wschodnich Niemczech.
Funkcjonariusze weszli do domu, wyważając drzwi. Służby – ze względu na dobro sprawy – nie przekazały informacji, czy w ramach operacji ktoś został zatrzymany lub czy znaleziono jakieś dowody ze względu na dobro sprawy.
Wiadomo jedynie, że śledztwo dotyczy dużych oszustw paliwowych i pojawia się w nim również wątek polski.
Niemcy. Sprzedawali nielegalne paliwo przewiezione przez polską granicę
Według śledczych sprawa dotyczy sprzedaży na terenie Niemiec nielegalnego paliwa, które zostało przewiezione z Polski. Podejrzani mieli zgodnie z deklaracjami celnymi przewozić przez granicę z Polską oleje smarowe. Następnie były one w Niemczech przeładowywane i sprzedawane na terenie tego kraju jako olej napędowy.
Do procederu miało dochodzić od listopada 2023 roku do listopada 2024 roku. Grupa przestępcza stojąca za procederem miała działać w Niemczech, Polsce, Belgii, Słowacji oraz na Węgrzech, Litwie i Łotwie. Nie wiadomo jednak skąd pochodziło paliwo.
W czerwcu 2025 roku w sprawie aresztowano dwie osoby podejrzane o udział w grupie przestępczej związanej z procederem. W marcu akt oskarżenia złożono przeciwko sześciu osobom, które miały być zamieszane w oszustwa. Grozi im do 10 lat więzienia.
W wyniku procederu w Niemczech odnotowano straty w wysokości 45 mln euro z tytułu niezapłaconego podatku VAT oraz ponad 90 mln euro z tytułu akcyzy.