Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Pilny ruch Sikorskiego po decyzji Lwowa. „Na listę osób niepożądanych”

Przez Pokój Prasowy21 października, 20264 min odczytu


  • Radosław Sikorski złożył wniosek o wpisanie Swiatosława Szeremety na listę osób niepożądanych w Polsce w związku z inicjatywą upamiętnienia Romana Szuchewycza przez Lwowską Radę Obwodową.

  • Decyzja władz Lwowa dotycząca ogłoszenia 2027 rokiem Szuchewycza, UPA i Ołeha Olżycza wywołała krytykę ze strony polskich polityków, w tym Donalda Tuska.

  • Polscy przedstawiciele rządu podkreślają, że decyzja ta może zaszkodzić relacjom polsko-ukraińskim, a władze Ukrainy zapewniły, iż uchwała nie zostanie wdrożona.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że podpisał wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w Polsce radnego obwodu lwowskiego Swiatosława Szeremetę.

Polityk wskazał na jego działalność rekonstruktorską związaną z Waffen-SS Galizien oraz pomysł ustanowienia 2027 roku rokiem Romana Szuchewycza, dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Sprawa ma związek z decyzją Lwowskiej Rady Obwodowej, która wywołała krytykę w Polsce.

Sikorski przypomniał również, że dowódca UPA wydawał rozkazy dotyczące wysiedlania i mordowania Polaków. Szef polskiej dyplomacji poinformował o swoim działaniu we wpisie opublikowanym na platformie X.

Relacje polsko-ukraińskie. Sikorski reaguje na decyzję lwowskich radnych


Lwowska Rada Obwodowa zdecydowała, że 2027 rok będzie poświęcony Romanowi Szuchewyczowi, Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Ołehowi Olżyczowi, poecie i działaczowi Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.

Władze regionu zapowiedziały organizację wydarzeń upamiętniających, naukowych, kulturalnych, artystycznych, edukacyjnych i informacyjnych. Wybór patronów wiąże się m.in. z przypadającą w 2027 roku 85. rocznicą powstania UPA oraz 120. rocznicą urodzin Olżycza.

Do decyzji lwowskich władz odnieśli się przedstawiciele władz Polski.

Donald Tusk przed wylotem do Indii i Wietnamu wziął udział w konferencji prasowej. W jej trakcie odniósł się do decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej, która ogłosiła, że 2027 będzie rokiem Romana Szuchewycza, UPA i Ołeha Olżycza.

– To jest niemądre, to szkodzi Ukrainie. Dla nas to jest oczywiście zawsze bardzo irytujące i w Polsce nie rozumiemy tego typu działań, tym bardziej że one są przede wszystkim wbrew interesom Ukrainy – powiedział Donald Tusk.

– W takich sytuacjach zawsze Rosjanie zacierają ręce. I tu zwracam się do wszystkich naszych partnerów, tych, którzy rozumieją, jak ważne są dobre relacje i sojusznicza współpraca między Polską i Ukrainą tam w Kijowie. To jest wasza odpowiedzialność, aby tego typu rzeczy nie miały miejsca – zaznaczył.

Polsko-ukraiński spór o UPA. Kosiniak-Kamysz: Ta decyzja szkodzi relacjom


Sprawę na antenie Polsat News komentował też Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier podkreślił, że zareagował „od razu”.

– Chyba jako pierwszy polityk zareagowałem na tę skandaliczną decyzję, nie do przyjęcia. Ona musi być zmieniona, musi być ta uchwała wstrzymana czy uchylona – powiedział.- Rozmawiamy ze stroną ukraińską. Muszą władze centralne w Kijowie natychmiast na to zareagować. To jest po prostu nie do przyjęcia – kontynuował.

Szef MON zwrócił przy tym uwagę na sytuację polityczną na świecie oraz niedawne napięcia na linii Warszawa-Kijów.

– W momencie, kiedy udało się uspokoić relacje, Ukraina jest w wielkiej potrzebie, zwraca się do nas z prośbami o wsparcie, widzi, co się dzieje w Europie, widzi, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, więc najgłupsze, co mogą robić dzisiaj, to działać na szkodę relacji polsko-ukraińskich, polsko-ukraińskiego pojednania, a ta decyzja szkodzi relacjom polsko-ukraińskim – ocenił.

Także wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, otwiera się w nowym oknie skrytykował decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 roku rokiem Romana Szuchewycza, Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i Ołeha Olżycza.

– To jest bardzo zła decyzja. Wręcz bym powiedział, prowokacyjna decyzja w obecnych stosunkach polsko-ukraińskich i obecnych potrzebach Ukrainy. Zrobiona jakby przez agentów Rosji tak naprawdę – ocenił Marcin Bosacki w programie „Rozmowa Piaseckiego” na antenie TVN24. Jak dodał w rozmowie z Polsat News, „trudno sobie wyobrazić gorszą decyzję dla stosunków polsko-ukraińskich niż ta”.

Wiceszef MSZ podkreślił, że strona polska otrzymała zapewnienia dotyczące dalszych losów uchwały. – Mamy obietnicę ze strony najbliższych współpracowników prezydenta Zełenskiego, że ta decyzja nie wejdzie w życie, czyli nie będzie tego roku UPA i Szuchewycza – przekazał.

– Trzymamy za słowo władze ukraińskie i liczymy na spełnienie tych obietnic – powiedział dla Polsat News.

Czytaj Dalej

Burza po decyzji ze Lwowa, Tusk ostrzega Ukrainę. „Kompletnie nie rozumiem”

Przemoc w szkołach. Sondaż IBRiS o reakcji rządu. Jak oceniają ją Polacy?

Burza po decyzji z Lwowa, Tusk ostrzega Ukrainę. „Kompletnie nie rozumiem”

Sondaż. Jak Trump wpływa na Polskę? Polacy krytycznie o prezydencie USA

Wojna na Ukrainie. Rosja przeprowadziła atak. Polska poderwała myśliwce

Jakub Iwaniec. Sędzia pozbawiony immunitetu. W tle kolizja auta z drzewem

Wichury w południowej Polsce. Alerty IMGW w trzech województwach

Szef BBN reaguje na ruch władz Lwowa. „To godzi w pamięć Polaków”

Andrzej Domański wicepremierem? Donald Tusk: Złożę wniosek do prezydenta

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.