Według brytyjskich grup bezpieczeństwa Vanguard i Ambrey, statek płynął z Suezu w Egipcie do Mombasy w Kenii. Do abordażu doszło około 6 mil morskich na północny wschód od Garacad – potu położonego bezpośrednio na wybrzeżu Oceanu Indyjskiego, na półwyspie somalijskim w Afryce.
Jak przekazano, na pokładzie jednostki znajduje się 15 osób z załogi, mowa o dwóch obywatelach Indii i 13 Syryjczykach.
Piraci przejęli kolejny statek. Reakcja służb
O incydencie powiadomiono Morskie Siły Policyjne Puntlandu (Puntland Maritime Police Force). Władze tego regionu, dysponujące pewną autonomią w ramach Somalii, często podejmują próby odbicia jednostek.
Proces jest jednak utrudniony przez brak nowoczesnego sprzętu i fakt, że piraci często cieszą się wsparciem lokalnych społeczności, które czerpią zyski z okupów.
Sytuacja jest dynamiczna, a międzynarodowe agencje, w tym UKMTO (United Kingdom Maritime Trade Operations), monitorują ruch jednostki i pozostają w kontakcie z właścicielami statku w celu podjęcia negocjacji lub ewentualnej akcji ratunkowej.
Afrykańscy piraci. Analitycy o końcu dekady spokoju
Somalia była epicentrum światowego piractwa w latach 2008-2018, paraliżując kluczowe szlaki handlowe prowadzące do Kanału Sueskiego. Po wieloletniej przerwie, wymuszonej obecnością międzynarodowych flot wojennych, aktywność piratów zaczęła ponownie wzrastać pod koniec 2023 roku.
Obecny incydent nie jest odosobniony. W listopadzie 2025 roku doszło do ataku na tankowiec w pobliżu Mogadiszu, co było pierwszym tak poważnym zdarzeniem od ponad roku.
Eksperci wskazują, że piraci wykorzystują luki w bezpieczeństwie morskim powstałe w wyniku przemieszczenia części sił międzynarodowych do ochrony statków przed atakami Huti na Morzu Czerwonym.