-
Mgr inż. Ewa Szczepanik prowadzi badania nad nawozami o kontrolowanym czasie uwalniania z dodatkiem wełny owczej, finansowane przez Narodowe Centrum Nauki.
-
Opracowywane nawozy mają poprawiać retencję wody w glebie, stopniowo uwalniać składniki odżywcze oraz przeciwdziałać degradacji gleby.
-
Pierwszy etap badań obejmuje określenie właściwości surowców, wytworzenie nawozów i testowanie ich w praktyce w kontrolowanych warunkach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nawozy opracowywane przez mgr inż. Ewę Szczepanik z AGH mogą zwiększyć efektywność upraw i ograniczyć zużycie wody. Nowoczesna forma nawozów działa na zasadzie leków o przedłużonym czasie uwalniania. Czy to rozwiązanie lepsze niż konwencjonalne środki do nawożenia?
Nowoczesne nawozy z wełną
Mechanizm działania konwencjonalnych nawozów jest prosty – szybko dochodzi do rozpuszczenia się składników w glebie, stężenie substancji mocno wzrasta, osiągając wysoki poziom, po czym zaczyna gwałtowanie spadać.
Aby utrzymać stały poziom składników w glebie trzeba aplikować nawozy regularnie, co prowadzi do degradacji, czyli zaburzenia równowagi w glebie, np. poprzez nadmierne zasolenie. Po takich powtarzalnych aplikacjach gleby nie nadają się do upraw.
To tak, jak z niektórymi lekami o zmodyfikowanym uwalnianiu. Jeśli mamy takie leki, to one nie uwalniają się do organizmu od razu po zażyciu, tylko dzięki zastosowaniu rozpuszczalnej otoczki lub specjalnej matrycy są dostarczane z pewnym opóźnieniem lub przez wydłużony czas
Stąd pojawił się pomysł zastosowania nowocześniejszych nawozów, które pozwoliłyby na wydajniejsze nawożenie roślin. Według inż. Szczepanik z Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki takie rozwiązania są szczególnie cenne w dobie zmian klimatycznych, kiedy warunki sprzyjające uprawie konkretnych roślin ulegają zmianie i negatywnie wpływają na ilość i jakość plonów.
Nawozy o kontrolowanym czasie uwalniania mają zdolność do utrzymywania względnie stałego stężenia substancji przez dłuższy czas. Substancje odżywcze zamyka się w specjalnych materiałach, które pozwalają na stopniowe uwanianie składników.
Dzięki temu ich stężenie dłużej utrzymuje się na podwyższonym poziomie i sprzyja równomiernemu wzrostowi roślin. Co istotne, do gleby dostaje się mniej nawozu, dlatego wolniej ulega ona degradacji. Znalezienie zrównoważonego sposobu nie jest jednak takie proste – na AGH powstał więc pomysł wykorzystania wełny owczej w połączeniu z naturalnymi biodegradowalnymi polimerami.
Wełna ma właściwości higroskopijne, więc najprawdopodobniej zwiększać będzie zdolność materiału do zatrzymywania wilgoci. Po jej odpowiedniej obróbce nawozy z wełną będą poprawiać retencję wody w glebie, zwłaszcza teraz, gdy jej zasoby są mocno ograniczone z powodu przewlekłej suszy.
Przedłużone uwalnianie nawozu
Badaczka z AGH wyjaśnia, że wykorzystanie owczej wełny wpisuje się też w założenia gospodarki obiegu zamkniętego, której ideą jest wykorzystanie wszelkich materiałów. Inż. Szczepanik zwraca uwagę, że utylizowanie odpadów odzwierzęcych w Unii Europejskiej podlega rygorystycznym regulacjom, więc włączenie wełny od hodowców owiec do nawozów pomogłoby im pozbyć się „odpadu”, ograniczając całkowity ślad węglowy nawozów.
Zastosowanie nawozów zatrzymujących wilgoć w glebie ma szczególnie znaczenie w obliczu zachodzącej zminy klimatu, wyjaśnia specjalistka z AGH. Z powodu suszy woda nie dociera tam, gdzie powinna, spływając po wysuszonej glebie. Owcza wełna spowodowałby zmniejszenie zużycia wody potrzebnej do podlania upraw.
Wytworzone przez badaczkę nawozy zostaną przetestowane w praktyce, w kontrolowanych warunkach. Różne rośliny zostaną posadzone w donicach, a następnie będą mierzone parametry gleby.
Co jakiś czas ekspertka będzie testować zmiany zachodzące w budowie i strukturze nawozu, by sprawdzić, w jakim tempie degraduje materiał albo jak szybko uwalniają się substancje odżywcze.