-
Podkowiec mały to chroniony gatunek nietoperza, którego populacja w Polsce wzrosła z kilkuset osobników przed trzydziestoma laty do około 16 tysięcy obecnie.
-
Gatunek ten naturalnie zasiedla jaskinie, jednak z powodu ich niedoboru wykorzystuje poddasza i strychy, których liczba drastycznie maleje przez nowoczesne standardy budowlane.
-
Aktywna ochrona nietoperzy polega na budowie specjalnych wież pełniących funkcję schronień i miejsc hibernacji, których w Polsce powstało już dziesięć.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Podkowiec mały to nietoperz występujący na południu Polski. Jest gatunkiem chronionym i jednocześnie jest najważniejszym mieszkańcem tego domu, który za mną.
– Jesteśmy u podnóża góry Ciecień. Tutaj żyje cała gama różnych gatunków, zarówno ptaków, jak i ssaków. Naturalnie bytują także nietoperze – mówi Janusz Krywult z Nadleśnictwa Limanowa.
Wieża, która tu powstała przypomina górskie schronisko… ale nie ma w niej prądu ani ogrzewania, a chronić ma nie turystów, a te małe ssaki.
Nowy dom dla nietoperzy to nie tylko ta imponująca wieża, ale także podpiwniczenie. – Jest to przykład ochrony czynnej, a zatem nie chronimy tylko stanowiska, tam gdzie określone gatunki bytują, ale stwarzamy miejsce potencjalnego pobytu – mówi Janusz Krywult.
Podkowiec mały był bliski wyginięcia
30 lat temu populacja podkowca małego w Polsce była na skraju wyginięcia – liczyła zaledwie kilkaset osobników. – Zajęliśmy się ochroną tego nietoperza. Wtedy jeszcze jako studenci nie wiedzieliśmy, że mierzymy się z zadaniem niemal niewykonalnym, więc zabraliśmy się za nie. I w tej chwili populacja w Polsce liczy około 16 tys. osobników – opowiada Rafał Szkudlarek z Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody Pro Natura.
Specjaliści podkreślają, że miejsc do rozrodu i hibernacji nietoperzy zaczyna brakować. Podkowiec to gatunek jaskiniowy, ale w Polsce nie ma ciepłych jaskiń – dlatego upodobał sobie strychy i poddasza.
– Z tym że tych strychów jest coraz mniej – przyznaje Rafał Szkudlarek – Teraz nikt nie robi strychów nieużytkowych. One są użytkowane pod samą kalenicę. Zmienia się też otoczenie. Powstają drogi i inne bariery. Nie ma bezpiecznego dolotu między żerowiskiem, jakim jest las, a schronieniem, jakim jest strych.
Pierwsze osobniki w nowych wieżach już się zadomowiły. – Wszystkie gatunki są dla nas ważne. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, w którym momencie jakiś gatunek stanie się dla nas kluczowy.
Takich miejsc jak to w nadleśnictwie Limanowa, w całej Poslce już jest 10, a w planach są kolejne;
