-
Obowiązująca przez lata teoria o dawnym, nieprzerwanym pokryciu Europy, w tym Polski, gęstymi puszczami, została podważona przez nowe badania naukowców z Danii.
-
Badania wykazały, że w miocenie Europa była pokryta mozaikową roślinnością, z przewagą terenów otwartych i luźno zalesionych, a rozwój lasów ograniczała megafauna.
-
Obecne założenia dotyczące zalesiania i ochrony środowiska opierały się na błędnym przekonaniu, że gęste lasy są pierwotnym europejskim krajobrazem.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Dzisiaj tylko pewne fragmenty Europy są mocno zalesione. Rekordzistką jest Finlandia, którą lasy pokrywają w ponad 70 proc. W wypadku Szwecji, Słowenii, Łotwy i Estonii to ponad połowa terytorium kraju, a w Polsce lasy pokrywają bez mała 30 procent powierzchni państwa.
Kiedyś jednak puszcze porastały cały kontynent – taka teza obowiązywała przez wiele lat, przedstawiająca Europę jako kontynent pierwotnie bardzo zalesiony, pełen mrocznych borów i puszcz. Okazuje się jednak, że puszcze rzeczywiście porastały Europę, ale pojawiły się stosunkowo niedawno.
Naukowcy z Uniwersytetu w Aarhus w Danii sprawdzili, jak wyglądała Europa przed około 20 milionami lat, w epoce miocenu. Okazuje się, że zupełnie inaczej niż nam się wydaje, o czym donosi „Biological Conservation”. Czytamy tam, że dowody na wskazują na istnienie w miocenie mozaikowej roślinności i krajobrazów, które łączyły otwarte, luźno zalesione obszary i lasy. Taki krajobraz, w którym lasy i puszcze bynajmniej nie dominowały, był utrzymywany przez liczne, duże roślinożerne zwierzęta. „Dopiero po załamaniu się megafauny w późnym plejstocenie lasy rozrosły się w Europie pod wpływem zmniejszonej presji ze strony roślinożerców. A od mezolitu ludzie coraz częściej kształtowali roślinność poprzez wypalanie i polowania” – czytamy w badaniach.
Wielkie ssaki Europy miały ogromny wpływ na lasy
Inaczej mówiąc, mieliśmy w ostatnich 20 milionach lat kilka faz rozwoju lasów w Europie. W miocenie nie było ich wcale tak dużo, a rozrost lasów uniemożliwiała megafauna istniejąca wówczas na kontynencie. To duże trąbowce (i to liczne, wiele gatunków), ale także nosorożce, duże stada ssaków kopytnych jak bizony, tury, jelenie itd. Gdy megafauna zniknęła, rozrosły się puszcze i dopiero presja człowieka, trzebienie przez niego lasów znów sprawiły, że zniknęły. Dopiero od neolitu nasi przodkowie częściowo odtworzyli lasy, gdy polowania wyparła hodowla zwierząt domowych.
Te ustalenia rzucają nowe światło na znaczenie megafauny dla powstawania i istnienia lasów. Okazuje się ono kolosalne, a zniknięcie dużych ssaków oznacza drastyczne zmiany w roślinności porastającej kontynent. Przez miliony lat wielkie ssaki w naturalny sposób ograniczały wzrost lasów, a Europa była kontynentem o rozległych stepach, sawannach i terenach bezleśnych, połączonych z lasami.
Pyłki z mułu i węgiel drzewny odkryły tajemnice Europy
Na dodatek przez dziesięciolecia ekologowie działali w oparciu o ideę, że gęste, zacienione lasy są pierwotne w Europie i pokrywały ją, zanim na środowisko zaczęli mocno wpływać ludzie. To założenie napędzało powstawanie parków narodowych, politykę ochrony środowiska i nasze podejście do lasów. Okazuje się, że gęste lasy w Europie pojawiły się stosunkowo niedawno.

W badaniach nad tym, jak kontynent europejski wyglądał ponad 20 milionów lat temu istotną rolę odegrały pyłki uwięzione w mule z dna jezior, węgiel drzewny z pozostałości dawnych pożarów oraz związki chemiczne w zębach roślinożerców. Żadna z tych metod uzyskiwania informacji nie jest doskonała, ale połączone pozwalają wyciągnąć już właściwe wnioski.
Przez większość ostatnich 20 milionów lat większość Europy pokrywała mozaiką rozproszonych drzew, zarośli, traw i łąk gęsto porośniętych kwiatami. Na obszarach rozciągających się od Wielkiej Brytanii po Polskę znalezione pyłki wskazywały bowiem na znacznie więcej roślin lubiących słońce niż tych, które tolerują cień w mrocznych puszczach. Z kolei węgiel drzewny aż ze stepów Ukrainy wskazywał na to, że w pożarach dawnej Europy płonęły zioła i trawy, w mniejszym stopniu drzewa i lasy. Naukowcy obliczają, że megafauna dawnej Europy oznaczała nawet 20 ton masy zwierzęcej na każdy kilometr kwadratowy, co skutecznie ograniczało wzrost roślin np. siewek drzew. Dopiero kilkadziesiąt tysięcy lat temu, gdy większość dużych ssaków Europy zniknęła, zaczął się silny rozwój lasów.
Jens-Christian Svenning, profesor Uniwersytetu w Aarhus, mówi także, że te badania wskazują, iż obecne pomysły na zalesianie nowych terenów są błędne. Tworzenie dużych skupisk drzew nie da rezultatu bez tworzenia całych ekosystemów związanych z rozwojem roślin.
