Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Polska i Tajwan zacieśniają współpracę. Chiny mogą się wściec

Przez Pokój Prasowy25 czerwca, 20265 min odczytu

Przez ostatnie dwie dekady podczas oficjalnych wizyt polskich polityków w Chinach – od sekretarzy stanu po prezydentów – padało jedno zdanie: „Polska chce być bramą Chin do Unii Europejskiej”. Nie staliśmy się tą bramą, bo większego zainteresowania Polską nie wykazywał chiński biznes, a i polscy biznesmeni nie potrafili utrzymywać relacji z Chińczykami, nie rozumieli tamtego rynku.

Teraz podobne deklaracje w imieniu polskiego rządu składa wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros. Bramą do Europy będziemy jednak nie dla Chin, a Tajwanu. Tajwańczycy sygnalizują, że chcą z tych deklaracji skorzystać. Pod Wrocławiem z udziałem tajwańskiego giganta na rynku elektroniki, koncernu Foxconn powstać ma tajwański park technologiczny.

Michał Jaros nie wyklucza, że tajwańskie drony mogłyby trafić do polskiej armii (Tajwan staje się światowym centrum ich produkcji). To poważne deklaracje. Nie tylko ważne z punktu widzenia gospodarki, ale także i polityki. Bo w każdej chwili Chińczycy mogą wystawić za nie własny rachunek.

Balansowanie między Pekinem a Tajpej


Do tej pory polskie władze sprawnie balansowały między oficjalnymi relacjami z Pekinem a tymi mniej oficjalnymi z Tajpej. W stolicy Chin mamy ambasadę. W Tajpej – jak większość państw świata – biuro przedstawicielskie pod nazwą Biuro Polskie w Tajpej.

Jeszcze do niedawna tak otwarte deklaracje dotyczące współpracy – nie tylko gospodarczej – Polski z Tajwanem nie mogłyby mieć miejsca. Chińska Republika Ludowa w ostatnich latach daje jednak coraz więcej argumentów do tego, żeby Zachód uznawał jej „pokojowy wzrost” za coraz większe zagrożenie.

Chiny chcą przejąć kontrolę nad Tajwanem. Deklarują to wprost. Nie wiadomo tylko kiedy, jak i za jaką cenę.

Obecne władze w Polsce – jak głęboko sięgam pamięcią pracy w Chinach i na Tajwanie od ponad 20 lat – to najbardziej protajwański rząd w tym okresie. Co nie powinno dziwić. Po pierwsze, Tajwańczycy to potentat gospodarek przyszłości – półprzewodników i dronów. Po drugie, deklarują chęć współpracy i w obecnej sytuacji to im na tej współpracy bardziej zależy niż nam.

Tajwańskie złote góry pod Wrocławiem


Podczas targów Taiwan Europe EXPO, które odbyły się w tym tygodniu w Warszawie ogłoszono, że jeden z największych koncernów technologicznych świata – tajwański Foxconn zainwestuje w Polsce. W Miękini pod Wrocławiem powstanie tajwański park technologiczny. To ta „brama obiecana” ministra Jarosa dla Tajwańczyków w Europie.

To ważna i dobra dla Polski inwestycja. Choć na razie – jak nieoficjalnie mówią mi osoby bezpośrednio związane z projektem – w fazie planowania.

Negocjacje dotyczące szczegółów inwestycji mają się odbyć w ciągu najbliższego półrocza.

Tajwan wyspą dronów


Na targach w Warszawie wystawiali się tajwańscy producenci dronów. Tajwan przeżywa wielki technologiczny skok w ich produkcji. Głównie dzięki wojnie w Ukrainie.

Jak pisaliśmy w Interii, w ubiegłym roku do Polski trafiło ponad 60 proc. eksportu tajwańskich dronów. Prawdopodobnie długo u nas nie były. Choć oficjalnych danych na to nie ma, to według ekspertów rynku przez nasz kraj trafiały one do Ukrainy.

Cathy Fang, analityczka zajmująca się w szczególności rynkiem dronów w rozmowie z Interią potwierdzić może tylko jedno – drony kupowane są głównie przez Polskę i Czechy.

W tym roku jednak z powodów, których nikt potrafił mi wytłumaczyć – tajwańskie drony przestały przechodzić przez Polskę.

W pierwszym kwartale tego roku do Czech z Tajwanu trafiło ponad 125 tys. dronów, podczas gdy do Polski niespełna 10 tys., a całość eksportu do pozostałych krajów to niewiele ponad 2,9 tys. sztuk.

Tajwańskie drony w polskiej armii?


Przemysł dronowy na Tajwanie rozwija się błyskawicznie. W pierwszym kwartale tego roku eksport tajwańskich dronów jest większy niż w całym ubiegłym roku.

Na targach w Warszawie żaden z moich rozmówców reprezentujących takich producentów dronów jak Aeorovix Technologies, Insanix czy Thunder Tiger nie ukrywał, że są to drony wojskowe. Nie tylko zwiadowcze, ale także drony-kamikadze i służące do zrzucania bomb.

Polska w ubiegłym roku podpisała z Tajwanem umowę o współpracy w zakresie produkcji dronów. Minister Jaros nie wyklucza sytuacji, w której tajwańskie maszyny znalazłyby się na wyposażeniu polskiej armii. W maju podczas wizyty na Tajwanie oglądał ich produkcję na miejscu.

– Potrzebujemy suwerennych technologii, bez żadnych backdoorów (ukryte furtki w systemie – przyp. red.) – mówił Interii minister Jaros.

Na moje pytanie, czy także „bez Chin” – odpowiedział, że tak.

Delikatne kwestie wojskowe


Solą w oku Chin są dostawy amerykańskiego uzbrojenia na wyspę. Niezależnie od protestów Pekinu Amerykanie są zobowiązani do utrzymywania zdolności obronnych Tajwanu.

Współpraca wojskowa z Tajwanem to dla Chin czerwona linia. I to z tego powodu wokół rozwoju tajwańskiego przemysłu dronowego, który rozwija się w zawrotnym tempie – jest sporo tematów tabu.

Moi tajwańscy rozmówcy w Warszawie nieoficjalnie przyznają, że to wojna Rosji z Ukrainą napędza tajwańskie zamówienia. Drony testowane są bezpośrednio na polu walki i udoskonalane. Oficjalnie mało wiadomo na temat bezpośredniej współpracy Tajwanu i Ukrainy w tym zakresie. Kluczową role odgrywa w niej przedstawicielstwo Tajwanu w Polsce.

Ukraina i Tajwan niechętnie o tym mówią. Kijów wie, że Chiny to jedyne państwo, które może wpłynąć na Putina. Dla Tajwanu bezpośrednie dostawy uzbrojenia do Ukrainy mogłyby zakończyć się eskalacją i tak niełatwej sytuacji w cieśninie Tajwańskiej.

Jak pomóc swemu szczęściu


Inwestycja Foxconnu to nie tylko nowe miejsca pracy (teoretycznie nawet 40 tys. w ciągu dekady od powstania parku technologicznego), ale przede wszystkim szansa Polski na szybszy rozwój technologiczny. I niezależne od Chin technologie, co podkreśla minister Jaros.

Chiny przynajmniej do tej pory nie sygnalizowały swego niezadowolenia z powodu rozwijania współpracy Warszawy i Tajpej. Według niemałej części ekspertów świadczy to o tym, jak małe znaczenie przywiązują Chiny do relacji z Polską i całą Europą Środkowo-Wschodnią. Co nie dziwi, jeśli wziąć pod uwagę fiasko formatu 16+1.

Czy będziemy jednak potrafili wykorzystać to, co już dziś do zaoferowania mają Tajwańczycy?


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Ruch Białorusi po ultimatum Ukrainy. „Przestały działać”

Spotkanie liderów E5 w Berlinie. Donald Tusk zaapelował o „więcej wysiłku”

Wojna na Ukrainie. Moskwa i Krym pod szczególną ochroną. „Otrzymali rozkaz”

USA łagodzą sankcje. Z listy usunięto kilku obywateli Rosji

Wojna na Ukrainie. Andrij Sybiha przestrzega Zachód przed ruchami Białorusi

Upał we Francji osiąga apogeum. Zanotowano ponad 44 stopnie

Sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Ukrainy zakończona. Padł apel

Włochy: Burza po słowach szefa NATO Marka Ruttego. „Mylący przekaz”

Wojna na Ukrainie. Atak na rafinerię w Moskwie. Media o potężnych zniszczeniach

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.