-
Kuropatwy były dawniej powszechnie spotykane na polskich wsiach, lecz obecnie ich liczebność znacznie spadła.
-
Głównymi zagrożeniami dla kuropatw są intensyfikacja rolnictwa, stosowanie chemicznych środków, polowania oraz ataki przez koty i psy.
-
Kuropatwa pozostaje gatunkiem łownym w Polsce, a jej populacja nadal maleje pomimo działań ochronnych w niektórych miejscach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Kuropatwa to gatunek należący do polskiej awifauny i podobnie jak głuszec, czy łyska, zmniejsza swoją liczebność. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu można było, zwłaszcza na niżu, obserwować liczne stada tych ptaków. Od co najmniej 40 lat liczebność kuropatwy drastycznie spadła. Zmiany w środowisku, agresywne środki chemiczne, odstrzał łowiecki, to główne przyczyny utraty tych rodzimych ptaków z krajobrazu.
Był taki moment, że kuropatwy zostały celebrytkami. Stało się tak, gdy niezwykły, nieco nostalgiczny portret stadka kuropatw wyszedł spod pędzla Józefa Chełmońskiego. Obraz szybko zyskał sławę, a artysta – uznanie dla swojego kunsztu
Niestabilna sytuacja kuropatwy w Polsce
Łysce się poszczęściło – gatunek od początku 2026 r. został objęty ochroną, nie można więc do niego strzelać. Kuropatwa tyle szczęścia nie miała, chociaż też była predysponowana do objęcia ochroną i zakazem polowań.
Kuropatwy to ptaki grzebiące i naziemne, uchodzą za rodzinne i monogamiczne. Zwierzęta można spotkać na nizinach i pogórzu, również na terenach rolniczych, z którymi jest mocno związana. Ale radykalna zmiana tego krajobrazu zmieniła sytuację tych ptaków.
„Kuropatwa szara to taki gatunek, który troszkę nie pasuje już do obecnych czasów. Bo to ptak, który lubi małe pola, małe śródpolne zakrzaczenia, śródpolne lasy, a tego, szczególnie u nas w Wielkopolsce już brakuje. Raczej królują wielkoobszarowe uprawy, królują środki ochrony roślin. A i wrogów naturalnych przybywa” – mówił Wojciech Fabisiak z Nadleśnictwa Konstantynowo w programie „Czysta Polska”. Na terenie tego nadleśnictwa nie poluje się na kuropatwy od ponad 20 lat. W lasach i na polach Nadleśnictwa Konstantynowo wypuszczono niedawno 450 kuropatw, żeby wzmocnić lokalną grupę. Najczęściej jednak ten gatunek jest hodowany w niewoli i wypuszczany na wolność w celach łowieckich, podobnie jak bażant.
To jednak za mało, by liczebność tych ptaków nie spadała, bo jest ich znacznie mniej niż kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu i coraz trudniej zobaczyć je na łąkach i polach.
Pomimo tak drastycznego spadku liczebności, kuropatwa wciąż jest na liście gatunków łownych, a próby hodowania i wypuszczania kuropatw kończą się najczęściej porażką i nie przyczyniają się do odbudowy liczebności populacji
Kuropatw jest coraz mniej, ale to dalej łowne ptaki
Populacja kuropatwy podlega znacznym wahaniom, liczebność ptaków zależy np. od ostrości zimy oraz pogody w czerwcu i lipcu, gdy wykluwają się pisklęta, które są bardzo wrażliwe na przemoknięcie i wychłodzenie. Co więcej, intensyfikacja rolnictwa, a w tym zanik różnorodności krajobrazu oraz stosowanie chemicznych środków i polowania, stanowią największe zagrożenia dla tych ptaków. Pisklęta są także zabijane przez koty lub wałęsające się psy.
Obecnie kuropatwa widnieje w Polsce na liście zwierząt łownych. Okres polowań na ptaka trwa od 11 września do 21 października. Na czerwonej liście ptaków Polski została sklasyfikowana jako gatunek najmniejszej troski, choć w 2015 r. wskazano, że od co najmniej 2000 r. liczebność ptaków malała. Globalny trend populacji, liczącej obecnie do ok. 7 mln osobników, uznawany jest również za spadkowy.
Ornitolodzy szacują, że mamy w Polsce ok. 100 tys. par lęgowych. Obecna wielkość krajowej populacji kuropatw to niespełna 1,6 proc. ich populacji z roku 1973.
Sylwetkę kuropatwy może wielu z nas kojarzyć z malarstwem XIX w. Między innymi Józef Chełmoński utrwalał te ptaki na płótnie. Obrazy wyróżniały m.in. sielankowe krajobrazy, bogactwo polskiej przyrody i wspaniała gra światłem.
Według mitu greckiego pierwsza kuropatwa pojawiła się, gdy Dedal w przypływie zazdrości zrzucił swego ucznia Talosa ze świętego wzgórza. Ptak ten, pamiętając o tym upadku, nie buduje gniazd wysoko na drzewach i nie wzbija się zbyt mocno w przestworza.