Posłowie PiS w niedzielę 13 września zorganizowali konferencję prasową. Daniel Milewski nawiązał do słów Donalda Tuska, że nie może być „świętych krów”. Polityk Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że „to już jest nieaktualne, bo państwo pod rządami obecnego premiera stoi na łapówce”. To nawiązanie do sprawy Wojciecha Króla. Tuskowi przypomniano, że chciał, aby Polska była częścią prokuratury Europejskiej.
PiS o aferze polityka zwieszonego członka KO. „1,5 miliona w gotówce. No królu złoty, niezły wynik”
Milewski wymieniał, że tymczasowo aresztowane są cztery osoby, które miały wręczać łapówki politykowi zawieszonemu w prawach członka KO. – 1,5 miliona w gotówce, no żądanie trzech milionów za kolejny kontrakt, samochody, wille, ogrody w Tajlandii. No królu złoty, niezły wynik – ocenił. Wójcik zaczął, że „od trzech lat mamy nieudaczny rząd, który wiele obiecał Polakom”. Dodał, że „sytuacja w służbie zdrowia jest dramatyczna, a rodakom zostaje coraz mniej pieniędzy w portfelu”.
– Wielu ludzi nie potrafi związać końca z końcem. A jest chaos ogólnie w naszym kraju. Można powiedzieć, że korupcja zaczyna się szerzyć – przekonywał poseł Prawa i Sprawiedliwości. Wójcik zwrócił uwagę, że „bardzo dobrze się żyje pewnej grupie społecznej”, którą nazwał „kastą”. – Królowie życia, królowie świata. Ludzie, którym wolno więcej i mogą więcej, którzy tak naprawdę żyją na koszt kogoś innego i to nie jest sprawa tylko takich ludzi jak Kasprzyk – przekonywał poseł PiS.
Prawo i Sprawiedliwości grzmi ws. Wojciecha Króla. „Włos się jeży na głowie”
Wójcik relacjonował, że przy okazji pierwszego wniosku o uchylenie immunitetu Królowi „sprawa jest tak gruba, że przyjechała do polskiego parlamentu szefowa Prokuratury Europejskiej Laura Kovesi”. Zarzucił również marszałkowi Sejmu, że wstrzymywał wniosek „przez wiele tygodni”. Odnosząc się do drugiego wniosku polityk Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że „włos się jeży na głowie”. Za „hańbiące” uznał pojawiające się w tle kontrakty na dziesiątki milionów.
Wójcik zwrócił uwagę, że Król poruszał się samochodem wysokiej klasy i miał przekraczać granicę na sygnałach dźwiękowych zarezerwowanych dla pojazdów uprzywilejowanych, do czego nie miał prawa. – Korzystał z uroków świata, nie tylko on, także inne osoby razem z nim, wyjeżdżając m.in do egzotycznych krajów. Miał pokryte koszty, przelotów, koszty pobytu – wymieniał poseł PiS. Ocenił, że to „ciekawa historia”.
Prokuratura Europejska chce znowu uchylić immunitet Królowi. PiS z apelem do marszałka Sejmu
Wójcik mówił też o obietnicach dotyczących willi wartej prawie cztery mln zł oraz powoływania się na wpływy w różnych instytucjach. – To jest, szanowni państwo, smutny obraz rzeczywistości, w której przyszło nam żyć – ubolewał Wójcik. Polityk Prawa i Sprawiedliwości domagał się od Włodzimierza Czarzastego, aby jak najszybciej procedował drugi wniosek ws. uchylenia immunitety Królowi. Ciecióra powołując się na ustalenia Prokuratura Europejskiej stwierdził, że trwa zacieranie śladów.
Doniesienia ocenił jako „niewiarygodnie kompromitujące” i grzmiał o „niebywałym skandalu”. – Skala korupcji, która przeszywa platformę obywatelską jest porażająca – przekonywał poseł PiS. Ciecióra podsumował, aby „zostawić te standardy i pozwolić na to, aby prokuratura mogła ścigać” Króla.