Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Puma miała grasować pod Głogowem. Starosta: To nie ona

Przez Pokój Prasowy19 lipca, 20263 min odczytu

  • Władze Głogowa ogłosiły alert po obejrzeniu zdjęć dużego kota, podejrzewając obecność pumy, ale później przyznały, że to był błąd na podstawie opinii naukowców.

  • Na nagraniu, które wywołało poruszenie, widoczny był ryś, a nie puma, co potwierdził prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN, analizując proporcje zwierzęcia.

  • Gmina Jerzmanowa również przeprowadziła akcję po zgłoszeniu obecności drapieżnika, a analiza wykazała, że był to zwykły kot domowy.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Sprawa domniemanej pumy spod Głogowa nabrała rumieńców 15 lipca, gdy do władz samorządowych dotarło nagranie z lasu między Wojszynem i Droglowicami na wschód od Głogowa. Było to nagranie termowizyjne i przedstawiało jakiegoś sporego kota między drzewami. Ten typ nagrania pozwalał zobaczyć jedynie sylwetkę.

Pod wpływem nagrania starosta głogowski Michał Wnuk i inne władze samorządowe na zwołanej w Nadleśnictwie Głogów konferencji prasowej poinformował o tym, że w okolicy grasuje drapieżnik przypominający pumę. W związku z tym wystosowano apel do mieszkańców o ostrożność, o niewchodzenie do lasu i o zabezpieczenie zwierząt domowych, na które domniemana puma mogłaby zapolować.

Co więcej, do akcji skierowano specjalistyczny sprzęt, w tym śmigłowiec Bell-407GXi, który miał pomóc w poszukiwaniu drapieżnika z powietrza. Jak podał myglogow.pl, komendant wojewódzki policji we Wrocławiu wyraził zgodę na wykorzystanie tego helikopter, z którego najczęściej korzysta na co dzień policyjna drogówka.

Puma pod Głogowem? Naukowcy: to zupełnie inny kot


W weekend jednak głos w tej sprawie zabrali naukowcy, w tym specjalista od polskich ssaków drapieżnych prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, przyjrzał się on nagraniu i doszedł do wniosku, że nie można tu mówić o pumie. Proporcje się nie zgadzają, sylwetka również. Jego zdaniem, ulegliśmy wszyscy złudzeniu i panice pod wpływem wydarzeń z Koszalina, a na filmie nie ma pumy, ale jest to zupełnie inny kot. To ryś.

Ryś jest największym kotowatym Polski, o wiele mniejszym od amerykańskiej pumy. Osiąga 20 kg, czasami 30 kg wagi. Wygląda inaczej, inaczej się porusza, ma też o wiele krótszy ogon, co jest u niego bardzo charakterystyczne. Na tym nagraniu rzeczywiście ogona nie widać.

„Nagle w Polsce pojawiają się pumy jak grzyby po deszczu. Starostwo apeluje o niewchodzenie do lasu, większą czujność przy pilnowaniu dzieci bawiących się na dworze i zabezpieczenie zwierząt gospodarskich i domowych. Czyli panika i histeria. A już pobieżne obejrzenie filmu z tym zwierzęciem wskazuje, że nie ma ono proporcji ciała typowych dla pum czy innych dużych kotów, u których stosunek długości do wysokości ciała wynosi około 2. Ma za to typowo rysiowe proporcje, które wynoszą około 1,5″ – pisze prof. Rafał Kowalczyk po przeanalizowaniu nagrania.

I dodał, że w takich wypadkach przed ogłoszeniem alarmu dobrze jest jednak zasięgnąć opinii naukowców.


Puma ma inną sylwetkę i proporcje niż zwierzę z nagrań pod GłogowemEZEQUIEL BECERRAEast News


Z jego analizą zgodził się starosta głogowski Michał Wnuk, który opublikował na Facebooku wpis na temat domniemanej pumy. Napisał: „Weryfikowaliśmy zgłoszenia i nadsyłane materiały. Zaangażowaliśmy służby, naukowców, pracowników zoo, a także powiatowego lekarza weterynarii. Kluczowa była także opinia Pana Prof. dr hab. Rafała Kowalczyka, za którą serdecznie dziękuję. W związku z tym stwierdzamy, że zwierzę na przekazanych nam materiałach to nie Puma. Analiza wskazuje, że jest to zwierzę wyraźnie mniejsze, należące do rodziny kotowatych”.

Podtrzymał przy tym prośbę do mieszkańców o to, by zachowali ostrożność, gdy poruszają się w tej okolicy. „Obserwacje z wykorzystaniem fotopułapek będą kontynuowane, a w przypadku pojawienia się nowych, potwierdzonych informacji będziemy na bieżąco informować mieszkańców” – dodał.

Jakby tego było mało, niedaleka gmina Jerzmanowa poinformowała o akcji służb związanej z obecnością nieznanego drapieżnika widzianego w Golowicach i uwiecznionego na zdjęciach. Tu analiza fachowców wskazuje na to, że mamy do czynienia ze zwykłym kotem domowym.

Czytaj Dalej

Polacy zmieniają podejście do second-handów. „Symbol zaradności i stylu”

Październik czy listopad? Kiedy ostatni raz skosić trawnik przed zimą

Dlaczego duże psy żyją krócej? Wreszcie udało się znaleźć przyczynę

Tyranozaur pożarty przez raptory. Naukowcy nie mogli uwierzyc

Fatalne prognozy na 2026 i 2027 rok. Taki efekt wywoła super El Niño

Sztorm na Bałtyku wyrzuca bursztyn. Sprawdź, gdzie i jak zbierać

Miliony pluskiew w domu. Wychodziły z każdego zakamarka

Wodny drapieżnik ma zęby jak igły. I pysk krokodyla

Straszne konsekwencje huraganu Simon i burzy Rachel. To robota El Niño

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.