-
W przeprowadzonym w Częstochowie referendum mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz rady miasta, przekraczając próg frekwencyjny.
-
Za usunięciem prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka z urzędu zagłosowało 97 proc. wyborców, natomiast rozwiązanie rady miasta poparło 96,2 proc. głosujących.
-
Krzysztof Matyjaszczyk od ośmiu miesięcy nie pełnił funkcji urzędowych w związku z prokuratorskimi zarzutami korupcyjnymi, które sam nazywa pomówieniami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka z Lewicy wzięły udział 51863 osoby – poinformowała w poniedziałek nad ranem delegatura Krajowego Biura Wyborczego.
Próg frekwencyjny wynosił 46625 głosów w przypadku pytania o prezydenta i 48754, gdy chodzi o radę. Oba zostały przekroczone.
Większość głosujących była za odwołaniem prezydenta i rady miasta. 97 proc. opowiedziało się za usunięciem Matyjaszczyka z urzędu, natomiast 96,2 proc. poparło rozwiązanie rady.
Częstochowa. Wynik referendum, prezydent miasta odwołany
Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk od ośmiu miesięcy nie mógł pełnić swej funkcji, wchodzić do urzędu miasta ani kontaktować się z pracownikami. Są to prokuratorskie sankcje w związku z zarzutami korupcyjnymi. Obowiązki prezydenta sprawuje jego pierwszy zastępca.
Inicjatorzy referendum stawiali też prezydentowi zarzut nepotyzmu w Urzędzie Miasta i spółkach komunalnych. Wskazywali m.in., że jego partnerka (obecnie żona) stanęła na czele utworzonego Biura Ładu Korporacyjnego (kilka tygodni temu p.o. prezydenta je zlikwidował). Mówili też o zadłużeniu Częstochowy i braku kluczowych inwestycji.
W kampanii przedreferendalnej władze miasta podkreślały, że zadłużenie Częstochowy w stosunku do wysokości budżetu jest mniejsze niż w wielu dużych miastach. Skupiły się na pokazywaniu, jak rozwinęła się Częstochowa nie tylko w tej, ale i poprzednich kadencjach.
Krzysztof Matyjaszczyk prezydentem Częstochowy był 16 lat. Został nim w 2010 r. w przedterminowych wyborach po odwołaniu w referendum prawicowego prezydenta Tadeusza Wrony. Miastem rządzi obecnie koalicja Nowej Lewicy i Koalicji Obywatelskiej.
Zarzuty dla Krzysztofa Matyjaszczyka
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało prezydenta Częstochowy 25 lutego br. Prokuratura przedstawiła mu zarzut przyjęcia co najmniej 40 tys. zł w zamian za zmiany w budżecie miasta pozwalające na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla jednego z przedsiębiorców oraz przyjęcie od wielu osób korzyści majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 129 tys. zł.
W tym samym śledztwie zarzuty usłyszało ponad 20 osób. Jako pierwszego zatrzymano i aresztowano w październiku 2024 r. wicemarszałka woj. śląskiego Bartłomieja S. z KO – także w związku z jego wcześniejszą funkcją wiceprezydenta Częstochowy. Zarzuty ma m.in. kilku przedsiębiorców i dwaj radni (z Lewicy i KO).
Krzysztof Matyjaszczyk twierdzi, że padł ofiarą pomówień. Od czerwca nie wypowiada się publicznie.
-
„Jesteśmy przerażeni”. W Serbii mówią o agentach w tłumie
-
Nowy sondaż nie pozostawia złudzeń. Taką przyszłość przewidują rządowi Tuska