Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Robert Biedroń szczerze o wyniku Lewicy. „Wielkich fajerwerków nie ma”

Przez Pokój Prasowy8 kwietnia, 20243 min odczytu

W poniedziałek rano Robert Biedroń gościł w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. Współprzewodniczący Nowej Lewicy podsumował wybory samorządowe i zaznaczył, że chociaż liczono na lepszy wynik, to ten, jaki uzyskano, „był dla nich przewidywalny”.

– My się spodziewaliśmy, że Lewica jest silniejsza w większych miastach. Te sukcesy w Warszawie, Poznaniu, wielu innych miejscowościach, będą lepsze niż wynik do sejmików i tak też się stało. Pierwsze potwierdzenia wskazują, że będziemy mieli silne kluby radnych, burmistrzów, wójtów i prezydentów – mówił Biedroń.

Wybory samorządowe 2024. Biedroń: Demobilizacja zadziałała na niekorzyść Lewicy

Polityk podkreślił również, że „sejmik dla Lewicy zawsze był trudny, zresztą tak, jak dla całej kolacji”. – Proszę zobaczyć, że tutaj wielkich fajerwerków nie ma – dodał. – Nie ma powodów, by otwierać szampana, możemy się co najwyżej napić coli zero – zażartował.

Zdaniem Roberta Biedronia „trzeba przemyśleć strategię wyborczą i wdrożyć pewne nowe pomysły”. Europoseł dodał też, że „Lewica, kiedy jest zjednoczona, odnosi sukcesy”. – Podzieleni w ogóle nie wchodziliśmy do Sejmu – dodał.

Robert Biedroń wskazał, że wielkim zaskoczeniem jest niska frekwencja wśród młodych wyborców, którzy „tradycyjnie głosują na Lewicę”. – Rozczarowanie kobiet także. To pokazuje, że pewne rzeczy powinny być załatwiane w koalicji rządzącej. To, o co walczymy i to, co obiecywaliśmy, czyli np. kwestie związane z równością kobiet i mężczyzn, mieszkaniami, dobrą szkołą, świeckim państwem, to musi być realizowane, bo jak nie, to wyborcy się rozczarowują i zostają w domach – podkreślił Biedroń. 

Współprzewodniczący Nowej Lewicy dodał też, że niedzielnych wyników – jakie przedstawiły sondaże – „nie nazwałby porażką”. – To jest wynik podobny do tego, który osiągnęliśmy prawie sześć lat temu. Czasy się zmieniły, Lewica jest dzisiaj inną formacją. Jesteśmy bardzo mocni w dużych ośrodkach miejskich – nadmienił. Zdaniem Biedronia pokazuje to wynik Magdaleny Biejat. – Musimy dostosować się do rzeczywistości i poszerzyć nasz elektorat o inne środowiska, które wczoraj nie zagłosowały – kontynuował.

– Liderzy powinni wyciągać z tego wnioski, przemyśleć to. Powinni wdrożyć odpowiednie działania (…). To jest „trójskok” – czekają nas wybory europejskie, wybory prezydenckie, gdzie także potrzebujemy silnego kandydata czy kandydatki. Będziemy ciężko pracowali i mobilizowali wyborców, żeby głosowali. Demobilizacja na pewno zadziałała na niekorzyść Lewicy – mówił Robert Biedroń.

Biedroń mówi wprost. „Gdybyśmy poszli w koalicji, to byśmy wygrali”

Odnosząc się do słów Władysława Kosiniaka-Kamysza o tym, że Trzecia Droga miała być atakowana przez Lewicę w poprzedniej kampanii wyborczej, Robert Biedroń stwierdził, że „tej sytuacji by nie było, gdyby TD podjęła słuszną decyzję co do ważnych projektów m.in. tego dotyczącego przerywania ciąży”. – Myślę, że niepotrzebnie pewne projekty są odwlekane. Ludzie nie widzą sprawczości – dodał.

Exit poll Ipsos dla Polsatu, TVN, TVP

Frekwencja 51,5%

Ponadto Robert Biedroń odniósł się do zarzutów mówiących o tym, że różnice światopoglądowe w kwestii przerywania ciąży również mogły wpłynąć na niechęć wyborców. – Dla nas to było ważne. Dla milionów Polek też. Dla milionów ludzi kwestie związane z mieszkaniem, z równością kobiet i mężczyzn, klimatem, transportem publicznym, dobrą szkołą, szpitalem, są ważne i po to jest ta Lewica, żeby o to walczyć. Kto, do cholery jasnej, będzie o to walczył, jeśli nie Lewica? – podkreślił.

– Nie chciałem tego mówić, ale gdybyśmy poszli w koalicji, to byśmy wygrali te wybory, bo koalicji zabrakło kilku punktów procentowych, bo te punkty ma Lewica – dodał, podkreślając przy tym, że „to byłby jasny sygnał dla wyborców, że potrafią wygrywać z PiS”. – Lewica miała w tej sprawie rację i ubolewam, że Koalicja Obywatelska podjęła w tej sprawie inną decyzję – dodał.

Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage – polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Czytaj Dalej

Utrudnienia na kolei. PKP Intercity z komunikatem, odwołano pociągi

Zandberg odcina się od Nowej Lewicy: Nie będziemy uśmiechniętą paprotką

Upał i burza wymieszają się ze sobą. Nadchodzą niebezpieczne nawałnice

Sprawa Szpitala Południowego. Przesłuchanie lekarza Emila Jędrzejewskiego

Warszawa. Incydent na Lotnisku Chopina. Pas startowy wyłączony z ruchu

Fala komentarzy po słowach Zełenskiego. Politycy reagują na ruch ws. Panteonu

Nawrocki podpisał inicjatywę ustawodawczą. Chce nowego dnia pamięci

Upały. Awaria sieci trakcyjnej. PKP Intercity zwołuje sztab kryzysowy

Pogoda. Historyczny rekord temperatury w Polsce. IMGW: Nawet 40,5 st. C

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.