-
Rzekoma korespondencja Dmitrija Pieskowa ujawniona przez hakerów sugeruje, że według niego Jewgienij Prigożyn posunął się za daleko i nie da się go już uratować.
-
Opublikowane materiały mają pochodzić z archiwum Michaiła Babicza i dotyczą rozmów o wydarzeniach związanych m.in. z Prigożynem, Aleksiejem Nawalnym i prezydentem Kazachstanu.
-
Prigożyn po konflikcie z rosyjskim ministerstwem obrony zorganizował tak zwany marsz na Moskwę, a dwa miesiące później zginął w katastrofie lotniczej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Grupa hakerów Black8Mirror opublikowała materiały pochodzące z archiwum Michaiła Babicza, byłego pełnomocnika prezydenta Rosji w Nadwołżańskim Okręgu Federalnym, który od 2021 roku pełni funkcję zastępcy dyrektora Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej – podaje serwis Agencja.Nowości.
Wśród materiałów ujawnionych przez hakerów – jak sami twierdzą – znajdować się ma korespondencja Babicza z Dmitrijem Pieskowem, rzecznikiem Władimira Putina. Jej autentyczności dziennikarzom nie udało się jak dotąd niezależnie potwierdzić.
Rozmówcy mieli dyskutować m.in. o Putinie, prezydencie Kazachstanu Kasymie-Żomarcie Tokajewie oraz założycielu grupy Wagnera Jewginiju Prigożynie.
Wyciekła korespondencja z Pieskowem? „Dimo, kto to wymyślił?”
Jeden z fragmentów dotyczy rzekomo wypowiedzi Tokajewa, wygłoszonej 25 lipca podczas spotkania z Putinem w Omsku. W części wydarzenia otwartej dla dziennikarzy prezydent Kazachstanu niespodziewanie poruszył temat wojny w Ukrainie. Stwierdził, że jej charakter jest „nie do końca zrozumiały”, w tym również dla Kazachstanu, i zaproponował „zamrożenie” wojny.
W ujawnionej przez hakerów korespondencji osoba określona jako „Babicz” pyta swojego rozmówcę, co ten sądzi o wystąpieniu Tokajewa. W odpowiedzi konto podpisane jako „Pieskow” nazywa te słowa „czystą improwizacją”. Następnie sugeruje, że ktoś mógł poprosić Tokajewa o wygłoszenie takiego oświadczenia, i zastanawia się, kto konkretnie mógłby to być – „Ukraińcy, Amerykanie czy ktoś z wewnątrz”.
Z opublikowanych zrzutów ekranu wynika, że rozmowa rozpoczęła się w dniu spotkania Putina z Tokajewem i była kontynuowana następnego dnia. W tym samym okresie rozmówcy mieli też omawiać udział Putina w uroczystościach z okazji Dnia Marynarki Wojennej w Petersburgu 26 lipca. W tym roku prezydent Rosji przyjechał do Gmachu Admiralicji samochodem. Wielka parada marynarki wojennej w Rosji nie odbyła się drugi rok z rzędu.
W korespondencji „Babicz” miał ostro wypowiadać się na temat formatu uroczystości. „W tym obskurnym dziedzińcu Admiralicji, zamiast morza – baner, zamiast wojska – kompania honorowa złożona z żołnierzy lądowych… Dimo, kto to wymyślił?” – czytamy.
W odpowiedzi konto „Pieskow” pisze: „No cóż, tak jest bezpiecznie”.
„To wszystko prawda”. Niespodziewane słowa Pieskowa
Najobszerniejszy fragment opublikowanej korespondencji pochodzi z maja 2023 roku. „Babicz” miał przekazać rozmówcy wiadomość dotyczącą Jewgienija Prigożyna oraz jego ocenę wpływu uwięzienia opozycjonistyAleksieja Nawalnego na korupcję w Rosji.
Czytamy, że Prigożyn miał uważać uwięzienie Nawalnego za czynnik, który „rozpętał” skorumpowanych urzędników. Zgodnie z przytoczonym cytatem urzędnicy rzekomo obawiali się, że zostaną wymienieni w śledztwie Nawalnego, ponieważ po ujawnieniu sprawy trudniej było im wyprowadzać skradzione środki. Po uwięzieniu opozycjonisty, jak podano, ten „odstraszający” czynnik zniknął.
Na opublikowanym zrzucie ekranu tekst ten jest przedstawiony jako wiadomość przesłana przez Nikołaja Pietrowa, znanego politologa. Agencja.Nowości skontaktowała się z nim z prośbą o komentarz.
Analiza przeprowadzona przez redakcję wykazała, że chodzi o tekst, który został już usunięty z kanału na Telegramie EJ, noszącego w maju 2023 roku nazwę Brief.
W odpowiedzi na przesłany cytat rozmówca nazwany „Pieskow” stwierdza: „Tragedia polega na tym, że to wszystko prawda. I wszyscy w taki czy inny sposób o tym mówimy. Tylko uważa się, że nie można o tym mówić publicznie”.
Dmitrij Pieskow miał pisać o Prigożynie. „To już nic nie da”
Później to samo konto dodaje o Prigożynie, który w tamtym okresie aktywnie krytykował rosyjskie ministerstwo obrony: „Dlaczego to robi – nie wiem. Przedwczoraj przez godzinę się z nim kłóciłem. To już nic nie da. Uważa, że wszystko jest tak źle, że trzeba coś z tym zrobić”.
Następnie „Babicz” pisze, że „po raz pierwszy wydaje mu się, że ma rację” i pyta, czy nie warto „zacząć mu pomagać”.
„Pieskow” miał odpowiedzieć, że Prigożyn posunął się za daleko i raczej nie da się go już uratować. „Potem będziemy go wspominać jako bohatera i opowiadać o nim dzieciom” – pisze.
Na zrzucie ekranu udostępnionym przez Black8Mirror nad przesłaną wiadomością widnieje data – 24 maja 2023 roku – miesiąc przed tak zwanym marszem grupy Wagnera na Moskwę.
Prigożyn rozpoczął marsz na Moskwę. Potem zginął w katastrofie
W przeddzień rzekomej rozmowy Babicza z Peskowem – jak zauważa serwis Agencja.Nowości – jeden z rosyjskich propagandystów opublikował obszerny wywiad z szefem wagnerowców. Prigożyn stwierdził, że Rosja, zamiast deklarowanej „demilitaryzacji”, faktycznie zmilitaryzowała Ukrainę. Mówił również o śledztwie Nawalnego i jego wpływie na ograniczenie korupcji.
Trzy tygodnie wcześniej Prigożyn opublikował słynne nagranie na tle dziesiątek ciał poległych, w którym, używając wulgaryzmów, domagał się od ówczesnego ministra obrony Rosji Sergieja Szojgu i szefa sztabu generalnego Walerija Gierasimowa dostarczenia amunicji. Z kolei 9 maja Prigożyn mówił o „szczęśliwym dziadku”, od którego rzekomo zależy przyszłość Rosji, a który nic nie rozumie.
W dniach 23-24 czerwca 2023 roku szef grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn oskarżył rosyjskie ministerstwo obrony o ostrzał obozu swoich bojowników i ogłosił „marsz sprawiedliwości” na Moskwę. Najemnicy bez oporu zajęli Rostów nad Donem i ruszyli w kierunku stolicy Rosji, docierając do granicy obwodów woroneskiego i lipieckiego.
Następnie przywódca prywatnej firmy wojskowej zgodził się wstrzymać marsz w zamian za gwarancje bezpieczeństwa – pozwolono mu wyjechać na Białoruś. Zaledwie dwa miesiące później Prigożyn zginął w katastrofie lotniczej w obwodzie twerskim – samolot, którym leciał, eksplodował w powietrzu. Wraz z nim zginął współzałożyciel grupy Wagnera Dmitrij Utkin o pseudonimie „Wagner”, na cześć którego nazwano tę organizację.
-
Celują w magazyny z lekami i żywnością. Rosyjski terror w Ukrainie
-
Zełenski przekazał ustalenia wywiadu. „Kolejny zmasowany atak”