„W dniu dzisiejszym Prokuratura Krajowa przedstawiła Pani Dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego absurdalne zarzuty z art. 231. § 1. i 218. § 3. Kodeksu karnego, które od początku do końca są oparte na wymyślonych podstawach prawnych. Działanie to stanowi kolejną próbę wywarcia wpływu przede wszystkim na pracowników oraz Prezesa i sędziów Trybunału Konstytucyjnego” – przekazano w oświadczeniu Trybunału na platformie X.
Artykuł 231. k.k. odnosi się do nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza, natomiast art. 218. mówi o złośliwym lub uporczywym naruszaniu praw pracownika.
Trybunał Konstytucyjny. Sprawa niedopuszczenia sędziów do orzekania
TK tłumaczy, że zarówno dyrektor kancelarii, jak i pozostali pracownicy Trybunału wykonują swoje obowiązku zgodnie z prawem.
„Dopuszczenie przez Prezesa do objęcia urzędu sędziego TK osób, które nie złożyły ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, stanowiłoby przestępstwo przekroczenia uprawnień. Zgodnie z art. 5. ustawy o statusie sędziów TK stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się bowiem po złożeniu ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Dyrektor Kancelarii TK nie ma w tym zakresie żadnych samodzielnych uprawnień” – dodano w oświadczeniu.
W ocenie przedstawicieli TK „prowadzenie postępowania przez prokuratora Andrzeja Piasecznego” ma „co najmniej wątpliwe podstawy prawne” i jest „wyłącznie narzędziem personalnego nacisku i formą zastraszenia”.
Śledztwo prokuratury dotyczące Trybunału Konstytucyjnego
Śledztwo w sprawie niedopuszczenia sędziów TK do orzekania zostało wszczęte 21 kwietnia w Prokuraturze Krajowej. Postępowanie dotyczyło dwóch kwestii:
-
nieodebrania ślubowania od czterech sędziów Trybunału wybranych przez Sejm oraz działań mających przekonać prezydenta, że odmowa odebrania ślubowania jest zgodna z prawem,
-
niewłaściwego traktowania czterech sędziów, w tym m.in. nieprzydzielenie im spraw, niezapewnienie odpowiednich warunków pracy i wynagrodzenia oraz niedopełnienie formalności związanych z ich zatrudnieniem, w wyniku czego nie mogli rozpocząć orzekania.
W miniony piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek stwierdził w rozmowie w Radiu Zet, że postępowanie jest na „bardzo intensywnym etapie” i dotyczy zarówno działań Kancelarii Prezydenta, jak i „działań pana Święczkowskiego i jego ludzi”.
Minister nadmienił, że Karol Nawrocki nie wskazał jeszcze terminu przesłuchania go w charakterze świadka w tym śledztwie, o co wnosiła na początku września prokuratura. Prezydent zapowiadał wówczas, że podda się przesłuchaniu. – Jestem obywatelem, jak każdy inny obywatel RP – zaznaczył.