-
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił w Trenczynie, że europejskie inicjatywy obronne nie powinny prowadzić do dublowania struktur i mechanizmów NATO.
-
Szczyt Grupy Wyszehradzkiej na Słowacji skupia się na bezpieczeństwie regionalnym, energetyce, polityce klimatycznej oraz rozszerzeniu UE i NATO.
-
Podczas szczytu doszło do spotkania prezydenta Nawrockiego z Ursulą von der Leyen, mimo wcześniejszej krytyki Kancelarii Prezydenta pod adresem szefowej KE.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Bezpieczeństwo pozostaje najważniejszym wyzwaniem przed państwami tej części Europy. Polska konsekwentnie opowiada się za wzmacnianiem zdolności obronnych państw europejskich, które muszą brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, wzmacniając również partnerstwo transatlantyckie – stwierdził Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej po spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej w Trenczynie na Słowacji.
Prezydent Polski zaznaczył, że „silne państwa europejskie oznaczają również silniejszy sojusz północnoatlantycki”. – Europejskie inicjatywy obronne powinny oczywiście uzupełniać i wzmacniać zdolności NATO, ale nie powinny prowadzić do dublowania jego struktur i mechanizmów – dodał.
Nawrocki stwierdził również, że państwa V4 mają duże możliwości współpracy w dziedzinie przemysłu obronnego czy budowania infrastruktury.
– Drogi, mosty, linie kolejowe i infrastruktura paliwowa mają dziś znaczenie nie tylko gospodarcze, ale te rozwiązania infrastrukturalne są także możliwe do wykorzystania w celach obronnych – stwierdził.
Nawrocki na szczycie Grupy Wyszehradzkiej
Tegoroczny szczyt prezydentów Grupy Wyszehradzkiej odbywa się na Słowacji. Prezydent Karol Nawrocki przybył tam w środę po południu, jednak najważniejsze rozmowy zaplanowano właśnie na czwartek.
Kancelaria Prezydenta informowała wcześniej, że rozmowy podczas szczytu mają koncentrować się na czterech kluczowych kwestiach: bezpieczeństwie regionalnym w obliczu zagrożenia ze Wschodu, bezpieczeństwie energetycznym, unijnej polityce klimatycznej oraz rozszerzeniu Unii Europejskiej i NATO – ze szczególnym uwzględnieniem Bałkanów Zachodnich, Mołdawii i Ukrainy.
Na czwartkowym wydarzeniu prezydentowi towarzyszyła oficjalna delegacja, w składzie z: wicemarszałkiem Sejmu Krzysztofem Bosakiem (Konfederacja), wicemarszałkiem Sejmu Marcinem Horałą (Rozwój Plus), członkiem sejmowej Komisji Obrony Narodowej Mariuszem Błaszczakiem (PiS) i wiceministrem spraw zagranicznych Arturem Harazimem.
Ursula von der Leyen przy jednym stole z Nawrockim. W tle napięcia wokół TK
Wśród zaproszonych gości na szczycie znalazła się także przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Na zamku w Trenczynie prezydenci rozmawiali najpierw we własnym gronie, a następnie z unijną polityk.
Przed spotkaniem Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej, zarzucił Komisji Europejskiej wybiórcze podejście do praworządności w Polsce, otwiera się w nowym oknie i zasugerował, że jej wcześniejsze interwencje miały na celu polityczne wspieranie Donalda Tuska.
Prezydencki minister skrytykował też milczenie szefowej KE wobec obecnej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. – Jeżeli Unia Europejska naprawdę chce dbać o praworządność, to czy widzi pałki policyjne na terenie Trybunału Konstytucyjnego? (…) Jakoś nie słyszę pani Ursuli von der Leyen – mówił.