-
W Szwajcarii obowiązuje zakaz importu i sprzedaży futer pochodzących ze źródeł uznawanych za okrutne wobec zwierząt.
-
Przemysł futrzarski opiera się na masowej hodowli i zabijaniu zwierząt, takich jak norki, lisy i jenoty, co według organizacji prozwierzęcych prowadzi do cierpienia oraz zagrożeń dla zdrowia publicznego.
-
Polska wprowadziła zakaz komercyjnej hodowli zwierząt futerkowych z wyjątkiem królików, jednak nie obejmuje on zakazu importu i sprzedaży futer z zagranicy.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Szwajcaria stała się pierwszym krajem na świecie, który zakazał zarówno importu, jak i sprzedaży futer. Wcześniej szwajcarska Rada Federalna zdecydowała o zakazie importu futer oraz produktów futrzarskich wytwarzanych metodami wiążącymi się z okrucieństwem wobec zwierząt. Obecna decyzja rozszerza działania na krajowy rynek.
Znaczenie nowych regulacji zależy jednak od ich szczegółowego wdrożenia. Organizacje prozwierzęce zwracają uwagę, że konieczne jest precyzyjne określenie, jakie metody pozyskiwania futer zostaną uznane za niedopuszczalne. Jej zdaniem przepisy powinny obejmować wszystkie źródła produkcji futer, bez wyjątków pozwalających na dalszy handel produktami pochodzącymi ze zwierząt hodowanych lub odławianych na ten cel.
Decyzja Szwajcarii może stać się ważnym punktem odniesienia dla innych państw. Pokazuje bowiem, że ograniczenie samej hodowli na własnym terytorium nie musi oznaczać końca problemu. Jeżeli kraj nadal dopuszcza sprzedaż futer sprowadzanych z zagranicy, produkty pochodzące z ferm działających w innych państwach wciąż mogą trafiać do konsumentów.
Miliony zwierząt giną dla futer
Przemysł futrzarski opiera się przede wszystkim na hodowli norek, lisów i jenotów, a także innych gatunków wykorzystywanych do produkcji odzieży oraz „luksusowych” dodatków. Zwierzęta są utrzymywane w ciasnych klatkach, a po osiągnięciu odpowiedniego wieku uśmiercane. W przypadku wielu gatunków taki system oznacza ograniczenie możliwości realizowania naturalnych zachowań, takich jak eksplorowanie terenu, kopanie nor czy swobodne przemieszczanie się. Zwierzęta po prostu cierpią.
Skala tego procederu jest ogromna. Na świecie co roku zabija się dziesiątki milionów zwierząt na futra, a europejskie fermy przez lata stanowiły istotną część tego rynku. Dokładna liczba zależy od roku, gatunku i zakresu uwzględnionych danych. Należy też odróżniać zwierzęta zabijane na fermach od tych pozyskiwanych w wyniku odłowu na wolności.
Ile zwierząt ginie w Europie?
Dane opublikowane przez Komisję Europejską pokazują skalę europejskiej produkcji futer. Według zestawienia opartego na danych branży futrzarskiej i państw członkowskich w 2023 r. w Unii Europejskiej działało około 1088 ferm norek, lisów i jenotów. Dane dotyczące produkcji z 2022 r. wskazywały na około 7,77 mln norek, 730 tys. lisów i 70 tys. jenotów. Łącznie było to około 8,57 mln zwierząt rocznie.
To dane historyczne, a nie dokładny bilans za 2026 r. Pokazują jednak, że produkcja futer w Europie wciąż oznacza śmierć milionów zwierząt. Polska była w tym zestawieniu jednym z największych producentów norek: w 2022 r. wyprodukowano tu około 3,4 mln skór norek i 30 tys. skór lisów.
Polska również wprowadza zakaz hodowli na futra
Polska przyjęła już ustawę zakazującą komercyjnego chowu i hodowli zwierząt futerkowych, z wyjątkiem królików. Przepisy mają wejść w życie 28 lipca 2027 r., a istniejące fermy będą mogły działać w okresie przejściowym na zasadach określonych w ustawie. To istotna zmiana dla polskiego rynku, który jeszcze niedawno należał do największych producentów futer w Europie.
W skali Unii Europejskiej nadal oczekuje się na rozstrzygnięcia dotyczące kolejnych kroków w sprawie hodowli zwierząt na futra.