Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Szymon Hołownia wraca do wielkiej polityki? Może skończyć się wielką klapą

Przez Pokój Prasowy9 września, 20267 min odczytu

Mówi jeden z ważnych ministrów: – Nie wiem, co tu się wyprawia. Nic z tego nie rozumiem, my nic z tego nie rozumiemy. Wszystko jest w rękach Szymona, a nie dzieje się nic, co miało się wydarzyć. Sam mam już tego dosyć, chcę się od tego odciąć, bo robi się z tego komedia, a nie poważna polityka.

Inne z naszych źródeł w rządzie: – Kariera Szymona w wielkiej polityce załamała się w dużej mierze dlatego, że on sam nie wiedział, czego chce. Jego ego bardzo źle zniosło wszystko, co się wokół niego wydarzyło. My w rządzie tak naprawdę czekamy na to, czy on już wie, czego chce i czy jest pewien tego, czego chce. Bo jeśli wie i jest tego pewien, to sprawa jest prosta: chcemy jego powrotu.

W otoczeniu Szymona Hołowni mówią z kolei coś innego. – Szymon już odsapnął, złapał dobry flow i kondycję. Jest okazja wpuścić trochę nowej krwi w paru miejscach i wykorzystać ten najbliższy rok, żeby jeszcze politycznie powalczyć o Polskę 2050 – opowiada jeden z ważnych polityków tej partii.

Dopytywany o wejście Hołowni do rządu, zaskakuje: – Czekamy, aż na stole pojawi się oficjalna oferta z rządu dla Szymona. Jeśli się pojawi, to ją weźmiemy. Szymon jest na to chętny.

Dwa spotkania Hołownia-Tusk i kilka ofert na stole


W rządzie na taką wersję wydarzeń mocno się zżymają. Mówią, że Szymon Hołownia może wręcz przebierać w propozycjach.

Wśród możliwości, które na niego czekały, były (bądź wciąż są) stanowisko ministra funduszy i polityki regionalnej, objęcie resortu kultury i dziedzictwa narodowego – oba połączone z funkcją wicepremiera – albo funkcja wicepremiera bez teki, który zajmowałby się polityką informacyjną rządu lub walką z dezinformacją.

Z ustaleń Interii wynika też, że Hołownia w ciągu ostatniego miesiąca odbył dwa spotkania z Donaldem Tuskiem, podczas których miały zostać ustalone szczegóły powrotu wicemarszałka Sejmu. Jedno spotkanie miało format twarzą w twarz z premierem, natomiast drugie odbyło się z udziałem pozostałych liderów Koalicji 15 Października: marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego (Lewica) oraz szefa MON i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza (PSL).


Od lewej: Włodzimierz Czarzasty, Szymon Hołownia, Donald Tusk, Władysław Kosiniak-KamyszOmar Marques / ANADOLUAFP


Jak słyszymy w rządzie, to właśnie prezes ludowców jest głównym architektem powrotu Hołowni do wielkiej gry i zajęcia przez niego miejsca w gabinecie premiera Tuska. – Potrzebna jest konsolidacja przed wyborami i uporządkowanie spraw koalicyjnych, czego ten powrót byłby bardzo wyraźnym znakiem – tłumaczy nam perspektywę PSL osoba z kierownictwa partii.

Wielki powrót, którego nie było


Wydawało się, że do rzeczonego powrotu dojdzie 3 września w trakcie pierwszego powakacyjnego posiedzenia Sejmu i zarazem w dzień urodzin wicemarszałka Hołowni. Nasi rozmówcy z rządu i koalicji rządzącej przekonywali, że sejmowe kuluary huczały od plotek o rychłym powrocie Hołowni, do którego miało dojść na wieczornym posiedzeniu klubu parlamentarnego Polski 2050.

– Po koalicji i korytarzach sejmowych chodzą słuchy, że zmiana ma się dokonać dzisiaj. Czekamy na oficjalne potwierdzenie – zapewniała nas osoba z otoczenia premiera Tuska. Z kolei jeden z ważnych polityków obozu władzy dodawał: – Dzisiaj wieczorem na klubie Polski 2050 Szymon ma zostać szefem klubu. Takie były ustalenia i jeśli nie będzie jakiegoś dramatycznego zwrotu akcji w ostatniej chwili, to tak powinno być.

Oni wszyscy są totalnie pogubieni, ustalenia biorą w łeb. My mamy już tego dosyć, bo chcieliśmy dobrze, zrobiliśmy, co mogliśmy, a wyszło, jak widać


Dramatyczny zwrot akcji jednak nastąpił i Hołownia władzy nad klubem nie przejął. Nieoficjalna wersja wydarzeń, o której usłyszeliśmy, mówi, że na urodzinowym spotkaniu pojawili się też politycy klubu Centrum, a więc ludzie, którzy opuścili Polskę 2050, gdy jej przewodniczącą została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Atmosfera zrobiła się bardziej towarzyska i wielką politykę odłożono na bok.

Dwie osoby znające przebieg tego spotkania potwierdziły nam, że kwestia przewodnictwa w klubie spadła z porządku obrad, a politycy Polski 2050 mają do niej wrócić przy okazji kolejnego posiedzenia Sejmu, które odbędzie się w dniach 15-18 września. – Generalnie są pogubieni – skwitowała to jedna ze wspomnianych osób.

Aksamitne przejęcie władzy w Polsce 2050? Jest warunek


Nieoficjalnie dowiadujemy się, że przeciągająca się polityczna telenowela z powrotem Szymona Hołowni ma m.in. związek z tym, jak bezkrwawo dokonać przejęcia kontroli nad Polską 2050. Partią kieruje obecnie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej.

Przejmując klub parlamentarny, Hołownia odebrałby jej jedyny polityczny atut, a więc 15 głosów w Sejmie, od których zależy większość obozu władzy w izbie niższej parlamentu. Władza Pełczyńskiej-Nałęcz nad tymi „szablami” jest jednak teoretyczna, bo od wielu tygodni w rządzie mówi się, że w razie przesilenia minister mogłaby liczyć raptem na jedną, może dwie osoby. Cała reszta od dłuższego czasu oczekuje powrotu Hołowni.

Mówi jedna z ważnych polityczek obozu władzy: – Katarzyna udaje, że nie widzi tego, co się dzieje i nie słyszy tego, co się do niej mówi. Tymczasem sytuacja wygląda tak, że wszyscy mówią jej: „Kobieto, zostałaś sama”, a ona odprawia jakiś taniec nad ogniskiem, zaklinając rzeczywistość i pisząc jakieś fikcyjne scenariusze.

Inne z naszych źródeł, osoba znająca kulisy wydarzeń w Polsce 2050 i rozmów Hołowni z liderami Koalicji 15 Października, przedstawia jeszcze jeden scenariusz. Według niego minister Pełczyńska-Nałęcz postawiła Hołowni warunek, że jeśli uzyska poparcie całego klubu parlamentarnego, to dojdzie do aksamitnego przekazania władzy.


Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Szymon Hołownia na tle flag Polski i Unii Europejskiej oraz godła Polski.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Szymon HołowniaAdam Burakowski/East News/Tomasz Jastrzebowski/REPORTEREast News


– Nie wiem, czy ona wtedy ustąpi z funkcji szefowej partii, czy umówią się jakoś inaczej, ale faktyczną władzę nad klubem i partią przejąłby Szymon. Warunkiem Katarzyny jest jednak poparcie całego klubu – twierdzi nasze źródło. Jak dodaje, „z tym nie powinno być problemu, bo ostatni przyczółek Katarzyny, czyli Ewa Schädler, też już został zdobyty”.

„Tragifarsa kompletna”. W rządzie kończy się cierpliwość do Hołowni


Ktoś mógłby w tym momencie zapytać: skoro jest tak dobrze, skoro wszystko jest ustalone i czeka jedynie na wykonanie, to dlaczego jest tak źle?

I właśnie tego nie potrafią pojąć ani w rządzie, ani w otoczeniu Donalda Tuska. – Nie da się tego zrozumieć. Naprawdę – irytuje się jeden z ministrów. I dodaje: – Oni wszyscy są totalnie pogubieni, ustalenia biorą w łeb. My mamy już tego dosyć, bo chcieliśmy dobrze, zrobiliśmy, co mogliśmy, a wyszło, jak widać.

My w rządzie tak naprawdę czekamy na to, czy on już wie, czego chce i czy jest pewien tego, czego chce. Bo jeśli wie i jest tego pewien, to sprawa jest prosta: chcemy jego powrotu


Frustracja premiera i ministrów jest tym większa, że buksujący w miejscu powrót Szymona Hołowni do wielkiej polityki zaczyna dotykać bieżących planów rządu na jesień.

Tak było chociażby z niedawnym głosowaniem nad kandydaturą Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie klub Polski 2050 bardzo długo był w całości przeciwko. Ostatecznie 15 posłów podzieliło się, a kandydatura Berka przeszła, ale w rządzie uważają, że niestabilność sytuacji w Polsce 2050 nie służy interesom Rady Ministrów, zwłaszcza w kontekście planowanej jesiennej ofensywy.

Niepewność przywództwa u „żółtych”, jak w koalicji rządzącej nazywana jest Polska 2050, komplikuje też kwestię uzupełnienia składu prezydium Sejmu. Swoich ludzi w tym gremium, po wakacyjnym rozpadzie Prawa i Sprawiedliwości, zapragnęła zarówno Nowogrodzka, jak i środowisko Mateusza Morawieckiego.

Rządzący mają dylemat: rozgrywać prawicę za pomocą składu prezydium Sejmu czy postawić na święty spokój i machnąć ręką. Jakiej decyzji w tej sprawie by nie podjęli, z jej wcieleniem w życie czekają na końcowy efekt przetasowań w Polsce 2050.

Z naszych źródeł w rządzie dowiadujemy się bowiem, że gdyby Hołownia przejął kontrolę nad klubem Polski 2050 i dołączył do rządu, to jego miejsce w prezydium Sejmu zająłby obecny szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz. Rzecz w tym, że rządzący nie planują organizować w Sejmie kilku głosowań w kilku terminach w tej samej sprawie. Niezdecydowanie Hołowni paraliżuje więc finalizację tematu powołania nowego lub nowych wicemarszałków Sejmu.

Mówi współpracownik premiera Tuska: – To się skończy tym, że na ich następny klub przyjdzie Kierownik (tak w Koalicji Obywatelskiej i rządzie nazywają Tuska – przyp. red.), sam dopilnuje, żeby głosowanie w sprawie zmiany przewodniczącego się odbyło i żeby wynik był taki, jak trzeba. Bo to już naprawdę przypomina kompletną tragifarsę.

W rządzie jest też obawa, że Hołownia rozmyśli się lub już rozmyślił na ostatniej prostej. – To nie jest pierwszy raz, kiedy Szymon zapowiada swój powrót. Dotychczas wciąż nie wrócił – przestrzegał jeszcze w sierpniu jeden z ministrów. I dodał: – Nie można całkowicie wykluczyć, że tuż przed metą Szymon się wycofa i stwierdzi, że to jednak nie jego bajka. 

Łukasz Rogojsz

Czytaj Dalej

Prokurator Dominik M. z zarzutem. Miał prowadzić motocykl w stanie nietrzeźwości

Projekty aborcyjne wracają do Sejmu. Wiadomo, czym zajmie się komisja

Morawiecki ma plan, jak zbudować partię. Rozwój Plus liczy na samorządowców

Ewentualny atak Rosji na kraje bałtyckie. Czy Polska powinna pomóc? Sondaż

Afera Zondacrypto. Czy potrzeba komisji śledczej? Polacy odpowiedzieli

USA. Amerykanie wznowili wydawanie wiz dla Polski i Węgier

Warszawa. Opozycjonista Piotr Niemczyk zatrzymany i doprowadzony do aresztu

MSZ Ukrainy oceniło stosunki z Polską. „Najbardziej krytyczny moment minął”

Tomasz Siemoniak spotkał się z szefem CIA. „Przekazałem premierowi Tuskowi”

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.