-
Naukowcy odkryli w Brazylii skamieniałe czerwone krwinki dinozaura Aratasaurus museunacionali, liczące około 115 milionów lat.
-
Odkrycie biocząsteczki hemu w skamieniałościach podważa dotychczasowe przekonanie, że związki organiczne ulegają całkowitej degradacji w tak długim czasie.
-
Aratasaurus museunacionali był niedużym, trzymetrowym teropodem z okresu kredy, który żył na terenie dzisiejszej Brazylii.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
To duża sensacja w świecie nauki, aczkolwiek paleontologowie od razu zaznaczają, by nie utożsamiać tego z „Parkiem Jurajskim” i możliwym sklonowaniem dinozaura na bazie znalezionego DNA. To niemożliwe po 115 mln lat.
Niemniej znalezisko z Brazylii jest sensacją sporą, bowiem po raz pierwszy naukowcy zidentyfikowali tak stare mikroskopijne struktury w kościach dinozaura Aratasaurus museunacionali, które niewątpliwie są skamieniałymi czerwonymi krwinkami.
Odkryli również dowody chemiczne związane z kluczowym składnikiem tych komórek – biocząsteczką zawierającą żelazo, zwaną hemem, która jest związana z hemoglobiną, białkiem nadającym krwi czerwony kolor.
Cząsteczki biologiczne przetrwały w skamieniałościach
O odkryciu można przeczytać na łamach „Proceedings of the National Academy of Sciences”, otwiera się w nowym oknie. Czytamy tam, że te odkrycia są istotne, ponieważ dostarczają mocnych dowodów na to, że oryginalne cząsteczki biologiczne mogą przetrwać w skamieniałościach dinozaurów.
Podważa to utrzymywane od lat założenie, że takie związki ulegają degradacji przez miliony lat. Co kluczowe, rozszerza to potencjał tkwiący w skamieniałościach poza morfologię, otwierając alternatywne sposoby badania fizjologii dinozaurów, transportu tlenu przez ich krew i biologii ewolucyjnej poprzez dowody molekularne, które niegdyś uważano za nie do odzyskania.
Okazuje się, że tak nie jest. Takie molekularne informacje nie znikają. To przewrót kopernikański w paleontologii, a nieduży aratazaur staje się w związku z tym jednym z najważniejszych dinozaurów w dziejach.
Trzymetrowy dinozaur żył w trudnym środowisku
Aratasaurus museunacionali był niedużym teropodem żyjącym w środkowej kredzie, około 115 mln lat temu na terenie Brazylii. To czasy przed nastaniem dominacji tyranozaurów i podobnych drapieżników.
Istniały jednak inne i to potężne, jak np. Irritator czy Angaturama – brazylijscy krewni spinozaura. Nieduży w tym wypadku znaczy tyle, że mógł mieć pięć metrów. Znalezisko z Brazylii dotyczy trzymetrowego aratazaura, który był osobnikiem młodocianym. Mieszkał on na trudnym do przetrwania terenie i nie doczekał wieku dojrzałego. Dostarczył nam jednak niezwykłego materiału kopalnego.
Jest unikalny i musiało zajść wiele czynników, aby doszło do zachowania struktur czerwonych krwi wraz z hemem w skale. W przeciwieństwie do twardych kości i zębów, tkanki miękkie, takie jak mięśnie i pióra, rzadko zachowują się w skamieniałościach. Komórki obecne w płynach ustrojowych, takich jak krew, są jeszcze rzadsze. To w zasadzie jak wygrana w totka.
Szczątki z Brazylii liczą około 115 mln lat, zatem skamieniałość ta stanowi najstarszy znany przykład prawdopodobnych komórek krwi dinozaurów. Wcześniejsze znaleziska tego typu są znacznie młodsze, sprzed „zaledwie” 80 mln lat. To różnica – bagatela – 35 milionów lat.
Nie jest jednak tak, że DNA nie może przetrwać przez miliony lat. Najstarsze, jakie znamy to DNA mikroorganizmów znalezione w Kap København na Grenlandii. Liczy 2 mln lat.