Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Trump sięga po stare przepisy. Wielka kasa na amerykański węgiel

Przez Pokój Prasowy15 czerwca, 20264 min odczytu

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Trump ogłosił uruchomienie programu wsparcia dla branży węglowej. Administracja zamierza skorzystać z ustawy Defense Production Act, przyjętej jeszcze w okresie zimnej wojny. Przepisy te pozwalają rządowi wspierać gałęzie gospodarki uznane za ważne dla bezpieczeństwa narodowego.

W przeszłości ustawa była wykorzystywana między innymi do zwiększania produkcji sprzętu wojskowego czy środków medycznych w czasie pandemii COVID-19. Teraz ma posłużyć do wsparcia sektora, który od lat traci znaczenie w amerykańskiej energetyce.

Trump zapowiedział, że środki trafią do 14 elektrowni węglowych oraz 42 kopalń. Część pieniędzy zostanie przeznaczona na modernizację istniejących instalacji. Administracja planuje również budowę dwóch nowych elektrowni, na Alasce i w Wirginii Zachodniej, oraz rozwój infrastruktury eksportowej związanej z handlem węglem.

Jeśli inwestycje zostaną zrealizowane, będą to pierwsze nowe elektrownie węglowe uruchomione w Stanach Zjednoczonych od ponad dekady. Według informacji podanych przez administrację wsparcie obejmie również terminale eksportowe w Kalifornii i Marylandzie.

Finansowanie ma pochodzić między innymi z funduszy, które pierwotnie miały wspierać rozwój technologii wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. Administracja argumentuje, że utrzymanie krajowej produkcji energii jest dziś ważniejsze niż inwestowanie w rozwiązania, które wciąż nie są szeroko wykorzystywane na rynku.

Węgiel od lat traci znaczenie


Program pojawia się w momencie, gdy amerykańska energetyka odchodzi od węgla szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Jeszcze na początku XXI wieku ponad połowa energii elektrycznej produkowanej w USA pochodziła z tego surowca. Dziś jego udział spadł do około 15 proc. W niektórych stanach, które jeszcze kilkanaście lat temu opierały swoją energetykę głównie na węglu, jego miejsce zajęły już gaz ziemny, energia słoneczna i wiatr, a kolejne elektrownie są stopniowo wycofywane z eksploatacji.

Podobnie wygląda sytuacja w górnictwie. Produkcja węgla jest obecnie mniej niż o połowę niższa niż w 2008 r., a zatrudnienie w branży spada od dziesięcioleci. Według danych przytaczanych przez amerykańskie media liczba pracowników sektora zmniejszyła się o ponad 90 proc. w ciągu ostatnich stu lat.

Przyczyny są przede wszystkim ekonomiczne. Węgiel stopniowo przegrywał najpierw z tanim gazem ziemnym, a później również z odnawialnymi źródłami energii. W wielu regionach kraju budowa nowych farm słonecznych lub wiatrowych jest dziś tańsza niż utrzymywanie starych bloków węglowych.

Efekty tej zmiany są widoczne w całym kraju. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zamknięto dziesiątki elektrowni węglowych, a przedsiębiorstwa energetyczne coraz częściej wybierały budowę farm słonecznych, wiatrowych lub bloków gazowych zamiast modernizacji starych jednostek opalanych węglem.

Według analiz cytowanych przez portal Ars Technica energia produkowana w nowych elektrowniach węglowych należy obecnie do najdroższych źródeł energii elektrycznej w Stanach Zjednoczonych. Wyższe koszty wiążą się jedynie z budową nowych elektrowni jądrowych.

Nie przeszkadza to jednak Trumpowi przedstawiać węgla jako sposób na obniżenie rachunków za energię. Podczas wystąpienia po raz kolejny mówił o „czystym, pięknym węglu”, określeniu, które od lat stanowi jeden z najbardziej charakterystycznych elementów jego retoryki energetycznej.

Sztuczna inteligencja jako argument


Administracja przekonuje, że rozwój sektora węglowego jest potrzebny ze względu na rosnące zapotrzebowanie na energię. Szczególnie często pojawia się argument dotyczący sztucznej inteligencji i nowych centrów danych, które zużywają coraz większe ilości prądu.

Nieprzypadkowo administracja coraz częściej łączy temat węgla z rozwojem sztucznej inteligencji. Według prognoz operatorów sieci i firm energetycznych zapotrzebowanie na energię w Stanach Zjednoczonych może w najbliższych latach rosnąć po raz pierwszy od dekad. To efekt nie tylko rozbudowy centrów danych, ale również elektryfikacji transportu i części przemysłu.

Przedstawiciele branży wydobywczej twierdzą, że elektrownie węglowe mogą zapewnić stabilne dostawy energii niezależnie od warunków pogodowych. Ich zdaniem szybki wzrost zużycia energii wymaga utrzymania wszystkich dostępnych źródeł produkcji.


„Produkcja energii z węgla musi spaść o 80 procent”123RF/PICSEL


Krytycy programu odpowiadają, że problemem nie jest brak elektrowni węglowych, lecz ich rosnące koszty. W ich ocenie publiczne pieniądze mają przedłużyć funkcjonowanie sektora, który od lat przegrywa konkurencję z tańszymi technologiami.

Organizacje ekologiczne zwracają również uwagę na wpływ spalania węgla na zdrowie i klimat. Węgiel pozostaje najbardziej emisyjnym paliwem kopalnym wykorzystywanym do produkcji energii elektrycznej. Elektrownie emitują nie tylko dwutlenek węgla, ale także pyły i inne zanieczyszczenia wpływające na jakość powietrza.

Czy 700 mln dolarów odwróci trend?


Eksperci są podzieleni co do skuteczności programu. Zwolennicy twierdzą, że pozwoli on zachować miejsca pracy i zwiększy bezpieczeństwo energetyczne kraju. Przeciwnicy uważają, że jest to kosztowna próba zatrzymania zmian, które już dawno zostały wymuszone przez rynek.

Skalę tych zmian dobrze ilustruje często przywoływany w USA fakt, że obecnie w sieci restauracji Waffle House pracuje więcej osób niż w całym amerykańskim górnictwie węglowym. Nawet część zwolenników energetyki konwencjonalnej przyznaje, że głównym problemem sektora nie jest dziś brak wsparcia politycznego, lecz rosnąca trudność konkurowania z technologiami, których koszty w ostatnich latach systematycznie spadały.

Mimo to administracja Trumpa nie zamierza rezygnować ze wsparcia dla sektora. Nowy program pokazuje, że Biały Dom jest gotów sięgać po nadzwyczajne instrumenty prawne, aby utrzymać przy życiu branżę, która jeszcze kilkadziesiąt lat temu była fundamentem amerykańskiej energetyki.

Czytaj Dalej

Jest problem z naszymi dostojnymi ptakami. Coś im przeszkadza

Koniec energetycznego szantażu? Europa ma asa, którego nie miała wcześniej

Trump płaci za rezygnację z farm wiatrowych. Stany pozywają rząd USA

Ebola, kopalnie i smartfony. Jak elektronika może zwiększać ryzyko epidemii

Energia słoneczna wyprzedziła węgiel w USA. Historyczny moment

Twój kot wcale nie jest głupi. Viral z TikToka nie mierzy inteligencji

Najgorszy scenariusz klimatyczny zniknął. Ale zmiana klimatu trwa

Europa chce budować wiatraki na morzu. Ale nie ma od kogo kupować turbin

Wilki zagrażają polskim żubrom. Naukowcy opublikowali wyjątkowe wideo

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.