-
Marcin Przydacz poinformował, że prezydent upoważnił go do wystąpienia do koordynatora służb specjalnych o przedstawienie szerokiego raportu na temat sytuacji i podstaw twierdzeń premiera.
-
W Pałacu Prezydenckim nie pojawiły się żadne informacje o groźbie wojny wobec Polski w perspektywie miesięcy, o których mówił Donald Tusk.
-
Przydacz stwierdził, że podważanie zaufania do sojuszników nie leży w interesie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W wywiadzie sprzed kilku dni dla „Financial Times” Donald Tusk ocenił, że Rosja może zaatakować członka NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.
Jednocześnie szef polskiego rządu stwierdził, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)”.
Do wypowiedzi Donalda Tuska odniósł się podczas poniedziałkowej konferencji prasowej szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz. Jak podkreślił, Karol Nawrocki „podchodzi niezwykle poważnie do spraw natury bezpieczeństwa”.
Tusk mówił o wojnie. Przydacz: Należy zweryfikować twierdzenia premiera
– Na tym etapie nie docierały do Pałacu żadne tego typu informacje, czy to z resortu dyplomacji, ze służb specjalnych, czy ośrodków analitycznych, mówiące o tym, że Polsce grozi wojna w perspektywie miesięcy – oświadczył Przydacz.
Stwierdził też, że „jeśli premier (…) mówi publicznie, że Polsce i innym państwom Europy Środkowej w perspektywie miesięcy grozi wojna, to w pierwszej kolejności takie informacje powinny trafiać do Pałacu Prezydenckiego, jeśli są one poważne„.
– Jeśli nie są poważne, to pytanie, dlaczego pan premier mówi o tym publicznie, strasząc opinię publiczną jakąś zbliżającą się wojną, skoro dotychczas żadne tego typu twarde informacje nie trafiały – kontynuował.
Marcin Przydacz przekazał na konferencji prasowej, iż należy zweryfikować twierdzenia premiera, „czy to było pod publikę, aby wzmóc zainteresowanie swoją osobą, czy zacząć straszyć opinię publiczną, czy też są jakieś realne powody do tak daleko idących twierdzeń”.
Echa wywiadu Tuska. Pałac zwraca się o przedstawienie raportu
Mówiąc dalej szef BPM dodał, że premier „albo jest człowiekiem niepoważnym, albo ukrywa informacje”. – Dlatego też prezydent upoważnił mnie do wystąpienia do koordynatora służb specjalnych o przedstawienie szerokiego raportu na temat tej sytuacji i podstaw twierdzeń premiera – oświadczył Przydacz.
Ponadto stwierdził też, że w interesie Polski „nie jest podważanie zaufania do naszych sojuszników”. – Jeśli ktoś wychodzi i mówi, że nie chce ufać naszym kluczowym sojusznikom, tym samym podważając treść Artykułu 5., to jest dokładnie to, czego oczekiwałaby Federacja Rosyjska – mówił.
– Nie wiem, w czyim interesie pan premier wygaduje takie rzeczy, ale na pewno nie jest to w interesie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej – zakończył Marcin Przydacz.