-
Unia Europejska wstrzyma import mięsa oraz wybranych produktów z Brazylii z powodu braku oświadczeń na temat stosowania antybiotyków u zwierząt.
-
Ograniczenie wywołało dyskusję o standardach dobrostanu zwierząt i wpływie intensywnego modelu hodowli na częstotliwość użycia leków weterynaryjnych.
-
Nadmierne stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt przyczynia się do powstawania bakterii opornych na leczenie i stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
-
Brazylia w czołówce producentów mięsa
-
Dobrostan zwierząt w hodowlach przemysłowych
-
Zamknięte koło stosowania antybiotyków
UE nie będzie sprowadzać do krajów należących do Wspólnoty takich towarów jak mięso wołowe, końskie, drobiowe, produkty akwakultury, miód i osłonki z Brazylii. Kraj nie przedstawił stosownych oświadczeń gwarantujących wdrożenie środków, które zapewnią, że określone antybiotyki nie są stosowane u zwierząt, z których mięso trafia na rynek unijny.
W związku z tym Stały Komitet ds. Roślin, Zwierząt, Żywności i Pasz w Brukseli 12 maja zdecydował, że Brazylia zostanie wykreślona z listy krajów uprawnionych do eksportu do krajów unijnych.
Decyzję o wykreśleniu Brazylii z listy zatwierdzonych eksporterów ogłoszono zaledwie kilka dni po wejściu w życie tymczasowej umowy handlowej pomiędzy UE a państwami Mercosur (Interim Trade Agreement – iTA).
Brazylia w czołówce producentów mięsa
Brazylia pozostaje największym eksporterem wołowiny na świecie. W 2025 r. kraj wyeksportował 3,5 mln ton wołowiny o wartości 15,3 mld euro, co oznacza wzrost o 40 proc. względem roku poprzedniego. UE była czwartym największym odbiorcą brazylijskiej wołowiny – import wyniósł 128,9 tys. ton o wartości przekraczającej 850 mln euro.
Rząd Brazylii zapowiedział już działania mające doprowadzić do cofnięcia ograniczeń. Władze podkreślają, że decyzja UE została przyjęta z zaskoczeniem i może wywołać „poważne konsekwencje gospodarcze”.
Sprawa stała się jednocześnie kolejnym punktem spornym w relacjach między UE a państwami Mercosur, gdzie coraz częściej ścierają się interesy, kwestie konkurencyjności oraz rosnące oczekiwania dotyczące standardów środowiskowych i dobrostanu zwierząt. Obrońcy zwierząt wskazują, że te ostatnie są zazwyczaj na ostatnim miejscu w dyskusjach dot. współpracy międzynarodowej.
Dobrostan zwierząt w hodowlach przemysłowych
Komisja Europejska podkreśla, że wszystkie produkty dostępne na rynku unijnym – zarówno krajowe, jak i importowane – muszą spełniać normy SPS, czyli wymogi sanitarne i fitosanitarne. Obejmuje to również restrykcyjne zasady dotyczące stosowania leków weterynaryjnych.
Choć oficjalnym uzasadnieniem ograniczeń pozostają kwestie sanitarne oraz ryzyko narastania antybiotykooporności, organizacje zajmujące się ochroną zwierząt wskazują na znacznie głębszy problem systemowy. Ich zdaniem powszechne stosowanie antybiotyków i substancji stymulujących wzrost jest bezpośrednio związane z intensywnym modelem hodowli, w którym dobrostan zwierząt schodzi na najdalszy plan.
Zamknięte koło stosowania antybiotyków
Zwierzęta utrzymywane w warunkach dużego zagęszczenia, chronicznego stresu oraz ograniczonej możliwości realizacji naturalnych zachowań są bardziej podatne na choroby. W efekcie środki przeciwdrobnoustrojowe stają się elementem podtrzymywania wysokiej efektywności produkcji, a nie wyłącznie narzędziem leczenia.
Szacuje się, że ok. 75 proc. środków przeciwdrobnoustrojowych na świecie zużywa się w hodowlach zwierząt. Niemal 80 proc. z nich używanych jest charakterze nieterapeutycznym.
Nadmierne wykorzystywanie antybiotyków w rolnictwie przyczynia się do rozwoju bakterii odpornych na leczenie, a WHO uznaje antybiotykooporność za jedno z najpoważniejszych współczesnych zagrożeń dla zdrowia publicznego.