-
Unia Europejska wprowadziła regulacje mające na celu ograniczenie wprowadzania na rynek produktów pochodzących z terenów objętych wylesianiem lub degradacją lasów, nakładając na firmy obowiązek szczegółowego wskazania pochodzenia surowców.
-
Przedstawiciele sektora leśno-papierniczego z USA i Kanady wyrazili sprzeciw wobec wymogów identyfikowalności, postulując uproszczenia dla krajów ocenianych jako obszary o niskim ryzyku wylesiania.
-
Unia Europejska zachowała podstawowe wymogi dotyczące identyfikowalności i przeciwdziałania degradacji, co utrzymało napięcia handlowe między UE a partnerami z Ameryki Północnej.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
EUDR, czyli unijne rozporządzenie przeciwko wylesianiu, weszło w życie 29 czerwca 2023 r., ale zasady nie zaczęły od razu obowiązywać. Część z nich będzie aktualna od końca 2026 i 2027 r.,w tym dla małych i średnich firm. EUDR ma na celu powstrzymanie globalnego wylesiania poprzez zakaz wprowadzania na rynek unijny produktów, które przyczyniają się do niszczenia lasów.
Niedawno rozporządzenie EUDR stało się przedmiotem sporu między Unią Europejską a przedstawicielami amerykańskiego i kanadyjskiego przemysłu leśno-papierniczego.
Spór o wylesianie. Firmy z Ameryki Północnej chcą złagodzenia przepisów
Regulacje mają ograniczyć wprowadzanie na rynek UE produktów, których pozyskanie wiązało się z wylesianiem lub degradacją lasów. Firmy objęte przepisami muszą być w stanie wykazać legalność pozyskania surowca oraz prześledzić jego pochodzenie, w tym w określonych przypadkach wskazać konkretną działkę i jej lokalizację.
Przedstawiciele sektora leśnego w USA i Kanadzie sprzeciwiają się przede wszystkim szczegółowym wymogom dotyczącym identyfikowalności. Argumentują, że zarówno Kanada, jak i Stany Zjednoczone posiadają rozwinięte systemy gospodarki leśnej i powinny zostać uznane za obszary o niskim ryzyku wylesiania.
Branża obawia się, że konieczność gromadzenia szczegółowych danych o pochodzeniu drewna zwiększy koszty działalności i utrudni eksport do Europy. Organizacje branżowe postulują zatem wprowadzenie wyjątków lub uproszczonych procedur dla państw, w których ryzyko wylesiania jest oceniane jako niskie.
Branża wydaje krocie, lobbuje za złagodzeniem przepisów
Według przedstawionych przez American Forest & Paper Association (AF&PA) danych, jedna z głównych organizacji reprezentujących amerykański sektor leśno-papierniczy, przeznaczyła od 2023 r. niemal 11 mln dolarów na działalność lobbingową dotyczącą m.in. EUDR. W działania na rzecz zmiany unijnych regulacji zaangażowani byli również amerykańscy politycy i przedstawiciele administracji, można przeczytać w tekście. Ponadto w tekście zwrócono uwagę także na finansowe związki między AF&PA a częścią amerykańskich polityków krytykujących EUDR.
Jednym z najważniejszych elementów sporu jest rozszerzenie unijnych przepisów na kwestię degradacji lasów. Organizacje ekologiczne podkreślają, że nie każda działalność określana jako zrównoważona gospodarka leśna oznacza zachowanie naturalnego ekosystemu. Praktyki polegające na intensywnej wycince starszych lasów i zastępowaniu ich plantacjami szybko rosnących drzew mogą prowadzić do utraty bioróżnorodności, czy zmniejszenia zdolności lasów do magazynowania dwutlenku węgla.
Badanie z 2023 r., zawierające dane z kanadyjskich prowincji Ontario i Quebec, wykazało, że od 1976 r. wycinka w tych dwóch prowincjach spowodowała wycięcie 14 milionów hektarów (34,7 miliona akrów) lasów borealnych, czyli obszaru mniej więcej wielkości stanu Nowy Jork. Choć miliony hektarów pozostały, lasy stają się coraz bardziej nieregularne, mniej zdolne do utrzymania bioróżnorodności i bardziej podatne na pożary.