-
Donalda Trumpa i senatorów republikanów poróżniła rezolucja dotycząca wycofania się z konfliktu w Iranie, co wywołało sprzeczkę podczas spotkania na Kapitolu.
-
Trump wdał się w konflikt z senatorem Billem Cassidym oraz skrytykował innych senatorów. Według mediów atmosfera była napięta.
-
Prezydent USA po spotkaniu zaprzeczył kłótni i zadeklarował jedność w partii.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O zdarzeniu poinformowała stacja telewizyjna MS NOW. Z jej relacji wynika, żeDonald Trump wdał się w kłótnię podczas lunchu z senatorami republikanów na Kapitolu. Spotkanie zostało opisane przez inne media jako „napięte”.
Amerykański prezydent skonfrontował się przede wszystkim z Billem Cassidym. Do sprzeczki między politykami doszło na tle niedawnego porozumienia między USA a Iranem. Jak podało źródło zaznajomione ze sprawą, Cassidy w pewnym momencie zaczął „krzyczeć na prezydenta„ i zarzucił mu, że wojna na Bliskim Wschodzie „była błędem”.
Trump pokłócił się z senatorami na Kapitolu. Poszło o wojnę z Iranem
Cassidy powiedział reporterom, że wymiana zdań rozpoczęła się, gdy Trump zapytał zebranych, dlaczego ktokolwiek miałby głosować za rezolucją w sprawie wycofania się z konfliktu z Iranem. Senator powiedział, że zapytał Trumpa, czy naprawdę chce poznać odpowiedź na to pytanie. Amerykański prezydent powiedział, że tak.
W dalszej części sprzeczki – według dwóch źródeł – Donald Trump miał nazwać republikanina „wariatem”. Z kolei sam Cassidy zwracał się do prezydenta per „brachu”, co spotkało się ze stanowczym sprzeciwem Trumpa.
Ostatecznie sytuację załagodzić postanowił lider większości w Senacie John Thune. Przyłączyli się do niego inni senatorowie, którzy po cichu zachęcali Cassidy’ego, aby ten usiadł i się uspokoił.
– Nie przepraszam za to, że sprzeciwiłem się prezydentowi, próbując domagać się udostępniania Senatowi i Amerykanom większej ilości informacji – powiedział Cassidy po spotkaniu.
– Będę bronił obywateli amerykańskich, nawet jeśli będę rozmawiał z prezydentem – kontynuował.
Trump poświęcił spotkanie na krytykę senatorów. Później oświadczył, że partia jest zjednoczona
Do starć doszło również z innymi politykami republikanów, w tym z senatorem Dave’em McCormickiem. Serwis Punchbowl News podał, że krytyka Trumpa w kierunku senatorów pochłonęła 90 proc. spotkania.
Prezydent USA po lunchu zaprzeczył jednak doniesieniom na temat kłótni i powiedział dziennikarzom, że partia jest „bardzo zjednoczona”. Mimo to przyznał, że „nie lubi kilku ludzi, ale to w porządku, bo wiadomo, kim oni są”.
Donald Trump oświadczył przy okazji, że „Iran jest bardzo miły„. Ponadto – jak wynika z jego relacji – Teheran ma „zgadzać się na wszystko”, czego chce, „bo muszą”.
Napięcia między Trumpem a republikańskimi senatorami. W tle decyzje prezydenta
Stacja MS NOW zwróciła uwagą, że do spotkania doszło w „trudnym, ale przełomowym momencie w relacjach Trumpa z republikańskimi senatorami„. W ostatnich tygodniach ustawodawcy z partii prezydenta Stanów Zjednoczonych wykazali się bowiem większą gotowością do kwestionowania decyzji przywódcy, krytykując przy tym jego działania w Iranie.
Trump ponadto miał zirytować republikanów swoimi pochopnymi decyzjami, które wielokrotnie niweczyły plany partii w Kapitolu. Amerykański prezydent zaskoczył też kolegów z ugrupowania chaotyczną treścią swoich wystąpień i nieregularnym czasem podejmowania decyzji.
Jako przykład stacja podała między innymi nagłe odwołanie ceremonii podpisania ponadpartyjnej ustawy o mieszkalnictwie, żądając, by republikanie przegłosowali ustawę SAVE America Act, zakładającą m.in. obowiązek potwierdzenia obywatelstwa USA przy rejestracji na wybory i dokumentu ze zdjęciem przy głosowaniu.
Źródła: MS NOW, Punchbowl News