-
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci po tym, jak we wtorek z Wisły wyłowiono zwłoki młodej kobiety.
-
Przy ciele znaleziono dokumenty, kartę bankomatową oraz klucze należące do zaginionej 13-letniej Roksany, jednak prokuratura ostrzega przed przedwczesnymi wnioskami.
-
Tożsamość denatki nie została jeszcze potwierdzona ze względu na stan rozkładu ciała, a sekcja zwłok ma ostatecznie wyjaśnić, czy odnaleziono zaginioną nastolatkę.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informację o tym, że we wtorek przed południem w Warszawie z Wisły wyłowione zostało ciało młodej kobiety, potwierdziła wcześniej Interii asp. Małgorzata Gębczyńska z ochockiej komendy. Do tej pory tożsamość denatki nie została ustalona.
– Ono jest na tyle w dużym rozkładzie, że identyfikacja po twarzy nie jest tutaj możliwa. Prokurator w oparciu o to, co zastał na miejscu zdarzenia, przyjął, że są to zwłoki o tożsamości nieznanej – wyjaśniła w rozmowie z Interią Marzena Kiełek-Łopińska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Po wyłowieniu zwłok z Wisły prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. – Wszczęto je z artykułu 155. Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci – wyjaśniła Kiełek-Łopińska.
Do tej pory w śledztwie nikt nie został zatrzymany. Nikomu nie przedstawiono też zarzutów. Dodatkowo na ciele nie zaobserwowano żadnych urazów. – Nie można wykluczyć, że może właśnie przez rozkład zwłok te ślady zostały zatarte – powiedziała, dodając, że będzie to wyjaśniane.
Ciało młodej kobiety wyłowione z Wisły. Prokuratura wszczyna śledztwo, nowe informacje
Rzeczniczka warszawskiej prokuratury potwierdziła, że przy ujawnionych zwłokach znajdowały się dokumenty na dane zaginionej Roksany Jurczyszyn. Chodzi o legitymację szkolną oraz kartę bankomatową.
– Przy tych zwłokach znajdowały się (…) również klucze z breloczkiem ze zdrobnionym imieniem „Roxi” – powiedziała prokurator. – To pozwala domniemywać, że być może to będzie ciało tej dziewczynki – dodała.
Kiełek-Łopińska zaapelowała przy tym o „powściągliwość”. – Na tę chwilę jedyne, co jest pewne, to że jest to ciało młodej kobiety bądź dziewczyny – podkreśliła.
Jak wyjaśniła, sam fakt, że denatka miała przy sobie wspomniane przedmioty „nie może przesądzać o tym, że te zwłoki rzeczywiście należały do osoby, której dokumenty były ujawnione”.
Zaginięcie 13-latki w Warszawie. „Policja udała się do rodziców”
Kiełek-Łopińska podkreśliła, że tożsamość denatki będzie weryfikowana. We wtorek prokurator powołał biegłego celem przeprowadzenia sekcji zwłok. – Niestety jeszcze nie dysponuje terminem, kiedy ona będzie miała miejsce – powiedziała.
– Policja udała się do rodziców 13-latki z informacją, że zwłoki zostały ujawnione w okolicach Mostu Świętokrzyskiego, czyli w okolicach, gdzie po raz ostatni była widziana ich córka – dodała przy tym. Będą mieli oni możliwość obejrzenia zwłok w celu próby ich weryfikacji.
13-letnia Roksana nadal figuruje w bazie policji jako zaginiona. Dziewczynka po raz ostatni widziana była 10 października. Wówczas wyszła z domu i do chwili obecnej nie nawiązała kontaktu z rodziną.
-
Nowe informacje ws. odkrycia w Lutoryżu. Lekarka doprowadzona do prokuratury
-
Akcja poszukiwawcza w Krakowie przerwana. Znaleziono ciało