Zdaniem Leszka Millera w kontekście ostatnich wydarzeń dotyczących TK mówimy o „próbie siłowego wprowadzenia jakiegoś ładu do funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego”. Jak zaznaczył, „musimy sobie zadać pytanie, czy siłą można czynić praworządność”.
Wcześniej prowadzący Bogdan Romanowski zastanawiał się, „czy działania pani sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, rządu i policji wyczerpują znamiona zamachu na organ konstytucyjny państwa z art. 128 Kodeksu karnego”.
„Wieczór Rymanowskiego”. Leszek Miller i Mateusz Morawiecki zabrali głos ws. sporu o TK
W opinii Mateusza Morawieckiego obecna sytuacja stanowi „jak najbardziej naruszenie porządku konstytucyjnego i to takie, z którym w Polsce nie mieliśmy wcześniej do czynienia, to znaczy z użyciem sił policyjnych”.
– Proponujemy najpierw reset rządu, stąd zawnioskowałem o konstruktywne wotum nieufności wobec premiera Tuska, a następnie reset Trybunału Konstytucyjnego – mówił Morawiecki, przedstawiając stanowisko Rozwoju Plus.
Leszek Miller, zabierając głos w sprawie „resetu TK”, zwrócił uwagę na to, czy w Sejmie znalazłaby się większość do przyjęcia takiego rozwiązania.
– To potrzeba, zdaje się, 307 głosów, żeby dokonać nowelizacji Konstytucji, bo bez tego nie będzie żadnego resetu. Więc ci, którzy mówią głośno dzisiaj o tym, że to jest potrzebne i niezbędne, powinni najpierw się zorientować, czy jak już uruchomią procedurę, czy ona się skończy sukcesem. Ja mam bardzo poważne wątpliwości – ocenił gość Rymanowskiego.
Z kolei wotum nieufności wobec premiera byłoby zdaniem byłego lidera SLD „łatwiejsze do przeprowadzenia, pod warunkiem, że będzie kandydat na premiera, który jest w stanie również osiągnąć niezbędną większość konstytucyjną”.
Artykuł jest aktualizowany.