Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Wojna na Ukrainie. Kijów prosi sojuszników o wsparcie, chodzi o Patrioty

Przez Pokój Prasowy6 lipca, 20264 min odczytu

  • Ukraina poprosiła sojuszników o przekazanie pocisków do systemów Patriot, oferując w zamian zamówione rakiety dostępne w przyszłym roku.

  • Wokół doniesień o możliwym przekazaniu przez Polskę rakiet Patriot Ukrainie pojawiły się spory oraz decyzja o odtajnieniu listy wojskowych darowizn z lat 2022-2026.

  • Polskie władze podjęły działania wyjaśniające w związku z ujawnieniem informacji o wsparciu dla Ukrainy, a premier podkreślił wagę jedności w tej sprawie.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

„Tej nocy Rosja ponownie przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę. Nasza obrona przeciwlotnicza zestrzeliła prawie wszystkie pociski manewrujące i ponad 90 proc. dronów, ale mimo to nie obyło się bez trafienia w ludność cywilną” – czytamy we wpisie ministra obrony Ukrainy Mychajły Fedorowa na portalu Telegram.

Ukraiński polityk podkreślił, że Rosja, nie mogąc osiągnąć swoich celów na polu bitwy, coraz częściej świadomie uderza w cywili. 

Ukraina – Rosja. Kijów zwrócił się o pomoc do sojuszników


„Rosja celowo zwiększa liczbę ataków balistycznych, wykorzystując pociski na niespotykaną dotąd skalę, korzystając z poważnego niedoboru pocisków do systemów Patriot. W ciągu miesiąca na świecie produkuje się mniej takich pocisków niż wróg wystrzeliwuje w kierunku Ukrainy w tym samym okresie” – czytamy.

Fedorow przekazał następnie, że wraz z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim jest w trakcie rozmów z europejskimi partnerami na temat możliwego przekazania kluczowych pocisków.

Jak podkreślił, Ukraina zawarła już szereg porozumień na zakup rakiet do systemów Patriot, które zaczną napływać w przyszłym roku. „Zwracamy się do naszych partnerów z prośbą o przekazanie pocisków ze swoich zapasów. Zostaną one w przyszłości uzupełnione kosztem naszych planowanych dostaw” – wyjaśnił.

„Tymczasowe udostępnienie tych rakiet, proste rozwiązanie, uratuje życie wielu naszych obywateli. Nie można dopuścić, by ostrożność i biurokracja stały się przeszkodą w ochronie życia ludzkiego” – dodał.

Polskie Patrioty trafiły na Ukrainę? Rząd reaguje


Tymczasem w ostatnich dniach kwestia przekazania polskich rakiet Patriot Ukrainie wywołała prawdziwą burzę na polskiej scenie politycznej.

Dyskusja rozpoczęła się po sobotnim wpisie Krzysztofa Bosaka w serwisie X. Lider Konfederacji napisał, że „w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot”.

Jak podkreślił, zostały one wcześniej zakupione przez Polskę od Stanów Zjednoczonych na potrzeby budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej. Dodał również, że są to jedyne pociski znajdujące się na wyposażeniu polskiej armii, które mogą zwalczać rosyjskie rakiety Iskander.

Informacji tych nie potwierdził polski rząd. W odpowiedzi na pojawiające się kontrowersje szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz zdecydował o odtajnieniu wszystkich donacji wojskowych przekazanych Ukrainie w latach 2022-2026.

Polityk przypomniał również, że proces przekazywania sprzętu rozpoczął rząd PiS, a o każdej donacji informowany był prezydent – wcześniej Andrzej Duda, obecnie Karol Nawrocki.

Polityczna burza ws. Patriotów. Tusk: Nie igrajcie z ogniem


Szef MON zapowiedział także, że polecił Służbie Kontrwywiadu Wojskowego zbadanie, kto mógł doprowadzić do ujawnienia informacji dotyczących wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Podkreślił, że Polska działa w warunkach wojny przy swojej granicy, a wszelkie działania godzące w bezpieczeństwo państwa będą wyjaśniane.

Z kolei sam Bosak przyznał na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia, że nie spodziewał się takich kontrowersji w związku ze swoimi słowami, dodając, iż zostały one „źle odczytane„.

– Napisałem, że „wychodzi na to”. Jest to chyba najbardziej zaskakująca dla mnie kontrowersja, którą wywołałem, dlatego że napisałem coś, co eksperci wojskowi już piszą od dłuższego czasu – powiedział polityk, podkreślając, że nie ujawnił żadnych tajnych informacji, lecz zestawił ze sobą fakty, które były już dostępne publicznie.

– Ponawiam swój apel do wszystkich, począwszy od prezydenta, do wszystkich polityków: nie igrajcie z ogniem – mówił w tym kontekście Donald Tusk. Premier podkreślił, że pomoc dla Ukrainy była przedmiotem narodowego konsensusu i wciąż pozostaje nie tylko kwestią „przyzwoitości”, ale także bezpieczeństwa naszego kraju.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Rosyjski Tu-142 zrzucał boje sonarowe. Brytyjczycy poderwali myśliwce

Trump dodał zdjęcie Meloni z prowokacyjnym podpisem. Reakcja włoskiego MSZ

AfD i polska prawica: możliwy sojusz czy nieuniknione konflikty?

Opodatkowanie miliarderów. W Kalifornii spór rośnie coraz mocniej

Rosja walczy z kryzysem paliwowym. Chiny mają propozycję dla Rosjan

Pożar magazynu w USA. Gubernator ogłosił stan wyjątkowy

Chiny. Wystrzelono pocisk z atrapą głowicy bojowej. Pokaz sił na oceanie

Wojna na Ukrainie. Co dzieje się w Konstantynówce? Nowe analizy

Wojna na Ukrainie. Polska poderwała myśliwce w związku z atakiem Rosjan

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.