-
Ministerstwo transportu Rosji oraz Federalna Agencja Transportu Lotniczego zapewniają, że rosyjska infrastruktura lotnicza działa normalnie i zapewnia bezpieczeństwo.
-
Mimo zapewnień rosyjskich władz, w mediach pojawiły się informacje o odwołaniach i opóźnieniach lotów na największych moskiewskich lotniskach oraz w innych miastach.
-
Zagraniczne linie lotnicze, takie jak Pegasus Airlines i Turkish Airlines, anulowały loty do i z Rosji po zapowiedziach ukraińskich władz.
-
Prezydent Ukrainy ogłosił, że rosyjskie niebo nie jest już bezpieczne dla lotów cywilnych i zapowiedział ostrzeżenie partnerów międzynarodowych.
-
Ukraińskie władze powiadomiły ICAO oraz apelują do wszystkich linii lotniczych i rządów o unikanie rosyjskiej przestrzeni powietrznej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ministerstwo Transportu Rosji odniosło się do aktualnej sytuacji na rosyjskim niebie w czwartek. Jak przyznano, resort otrzymywał w tej sprawie zapytania ze strony zagranicznych przewoźników.
– Oni bardzo blisko z nami współpracują i rozumieją wszystkie wprowadzone przez nas zasady, standardy i to, w jaki sposób zapewniamy bezpieczeństwo lotów – przekonywał minister Andriej Nikitin, cytowany przez agencję Interfax.
Polityk dodał, że wszystkie podmioty otrzymały stosowne wyjaśnienia. Ministerstwo spraw zagranicznych zadeklarowało z kolei, że Rosja będzie współpracować z Organizacją Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego, aby zapewnić bezpieczeństwo na niebie.
Wojna w Ukrainie. Przewoźnicy zaniepokojeni, Rosja tłumaczy
Do sytuacji w związku z ukraińskimi groźbami odniosła się także Federalna Agencja Transportu Lotniczego (Rosawiacja), sprawująca nadzór nad rosyjską przestrzenią powietrzną.
„Rosyjski transport lotniczy oraz jego infrastruktura naziemna funkcjonują normalnie, obsługują przylatujące i odlatujące maszyny, w tym również samoloty zagranicznych linii” – przekazano w oświadczeniu.
– Podjęliśmy wszelkie dostępne środki, aby zapewnić bezpieczeństwo powietrzne naszym obywatelom. Jestem przekonany, że nasza przestrzeń powietrzna jest bezpieczna – przekonywał z kolei Anton Kobiakow, doradca Władimira Putina.
Tymczasem, wbrew zapewnieniom władz w Moskwie, w mediach pojawiają się kolejne informacje na temat utrudnień.
Rosyjskie niebo zamknięte? Setki odwołanych i opóźnionych lotów
Według portalu Flightradar24, zajmującego się monitorowaniem ruchu lotniczego, tylko w nocy 2 września na dwóch z trzech największych lotnisk w stolicy Rosji, Szeremietiewie i Wnukowie, odwołano łącznie 43 loty. Kolejne 329 zostało opóźnionych.
3 września ruch w mieście ponownie został praktycznie sparaliżowany – porty lotnicze Domodiedowo, Szeremietiewo i Wnukowo poważnie ograniczyły odloty i starty, a lotnisko Żukowski całkowicie zawiesiło działalność. Utrudnienia dotknęły także węzły w Gelendżyku, Soczi, Penzie i Saratowie.
Na zapowiedź Ukrainy zareagowały podmioty spoza Rosji. Choć europejscy przewoźnicy od dawna unikają rosyjskiej przestrzeni powietrznej, nad tym krajem ciągle wiodą trasy firmy lotniczych z Chin, Zatoki Perskiej czy Turcji.
W nocy z 1 na 2 września turecki przewoźnik Pegasus Airlines, specjalizujący się w tanich połączeniach, anulował co najmniej 12 lotów z i do lotniska Moskwa-Wnukowo. Cztery loty ze Stambułu i do Stambułu odwołał także państwowy przewoźnik Turkish Airlines.
Zdecydowany ruch Ukrainy, zapowiedź Zełenskiego. „Bezpieczne dni dobiegły końca”
Zamieszanie w rosyjskiej przestrzeni powietrznej to bezpośredni skutek niedawnych słów Wołodymyra Zełenskiego. We wtorek wieczorem prezydent Ukrainy ogłosił, że niebo nad Rosją nie będzie już bezpieczne dla połączeń lotniczych.
„Dziś chcemy ostrzec każdą linię lotniczą korzystającą z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, każdego ubezpieczyciela oraz wszystkich, którzy nadal korzystają z kluczowych rosyjskich lotnisk” – napisał.
„Rosyjska przestrzeń powietrzna zostanie de facto zamknięta – wojna rozpoczęta przez Rosję zamyka jej niebo. My na Ukrainie nie chcemy, aby stracone zostały niewinne życia. Dlatego ostrzegamy naszych partnerów: bezpieczne dni na rosyjskim niebie dobiegły końca” – dodał.
Polityk podkreślił, że „niebo pełne dronów nie jest miejscem dla cywilnego lotnictwa” i zapowiedział, że ukraińskie władze przekażą to ostrzeżenie także oficjalną drogą wszystkim zainteresowanym podmiotom międzynarodowym.
Ukraina ostrzega świat. „Wojna wraca do domu, do Rosji”
Niedługo później minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha poinformował, że Ukraina oficjalnie powiadomiła ICAO (Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego), że rosyjska przestrzeń powietrzna nie jest bezpieczna. „Wzywamy wszystkich do unikania jej” – dodał.
„To nasza odpowiedzialna decyzja, by powiadomić ICAO i wszystkie linie lotnicze oraz rządy, aby zachowały ostrożność – nawet jeśli Rosja odmawia wypełnienia swojej odpowiedzialności za poinformowanie ich. Chcemy zapobiec nieumyślnym incydentom. Wojna wraca do domu, do Rosji” – wyjaśnił polityk.
Źródła: Reuters, The Moscow Times
-
Media: Zidentyfikowano podejrzanych o próbę ataku w Lipsku. W tle Rosja
-
Rośnie napięcie między Niemcami a Rosją. Miedwiediew o bezpośrednim ataku