-
Władimir Putin jest przekonany, że Rosja wygrywa wojnę w Ukrainie, co może wpływać na kontynuację działań militarnych w Donbasie.
-
Rosja może potrzebować jeszcze około dwóch lat, aby w pełni zająć terytorium Donbasu, a Kreml liczy na możliwość wykorzystania kontroli nad tym obszarem w swojej propagandzie.
-
Prezydent Wołodymyr Zełenski wyklucza oddanie Donbasu Rosji i przekazał, że każde porozumienie pokojowe będzie wymagało akceptacji przez Ukraińców w referendum.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Unian poinformowała, że z wyliczeń ekspertów wynika, iż Rosja może potrzebować jeszcze około dwóch kolejnych lat, aby w pełni zająć terytorium Donbasu. Agencja dodała, że wszystko wskazuje na to, iż Kreml zna te kalkulacje i planuje kontynuować wojnę zgodnie ze wspomnianym scenariuszem.
„The New York Times” donosi natomiast, że Władimir Putin żyje w przekonaniu, iż wygrywa wojnę z Ukrainą, co może wpłynąć na ewentualną decyzję w sprawie podpisania porozumienia pokojowego lub kontynuowania działań zbrojnych.
Wojna w Ukrainie. „NYT”: Putin jest pewny, że wygrywa
„Jest przekonany (Putin – przyp. red.), że nawet jeśli zajmie mu to od 18 miesięcy do dwóch lat, aby przejąć pełną kontrolę nad Donbasem, każdy dzień walk i każda noc, gdy rosyjskie rakiety i drony spadają na infrastrukturę energetyczną i budynki mieszkalne, daje mu większą przewagę” – pisze „NYT”.
W publikacji podkreślono jednak, że w ostatnich miesiącach gospodarka rosyjska zmaga się z głębokimi problemami. Z tego powodu Donald Trump stale oferuje Moskwie duże inwestycje w przypadku zakończenia wojny.
„Biorąc pod uwagę tę dynamikę, niektórzy analitycy sugerują, że pan Putin mógłby jeszcze wynegocjować porozumienie, mające na celu zakończenie walk na Ukrainie, zwłaszcza jeśli uda mu się doprowadzić do daleko idącego pojednania ze Stanami Zjednoczonymi i wycofania wojsk ukraińskich z pozostałej części Donbasu” – zaznaczyła amerykańska gazeta.
Rosja ma mieć „wszelkie powody, aby brać udział w negocjacjach”
„NYT” dodaje także, że podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, która miała miejsce w zeszły weekend, kilku uczestników trwających negocjacji w sprawie Ukrainy powtarzało, że Rosja ma „wszelkie powody, aby brać udział w negocjacjach„.
Uczestnicy rozmów pokojowych mieli jednocześnie podkreślać, że do tej było było „niewiele przekonujących powodów, aby podpisać porozumienie”.
Dodajmy, że Kreml dąży obecnie przede wszystkim do przejęcia kontroli na terytorium Donbasu. Agencja Unian informowała, że podejście Putina wynika m.in. z chęci uzyskania „trofeum wojennego”, które pozwoliłoby napędzać machinę propagandową w Rosji.
Zełenski nie zgodzi się na oddanie Rosji Donbasu. „Nie wybaczyliby mi”
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wielokrotnie podkreślał jednak, że nie zgodzi się na oddanie Rosji Donbasu „ot tak”.
Zdaniem Zełenskiego pełna okupacja Donbasu kosztowałby Rosję kolejnych 800 tysięcy żołnierzy oraz wspomnianych dwóch lat działań militarnych. Zdaniem przywódcy Ukrainy gospodarka Kremla nie jest w stanie wytrzymać tak długo.
Zełenski ponadto przekazał, że Waszyngton i Kijów uzgodniły, że jakiekolwiek porozumienie pokojowe z Rosją będzie wymagało akceptacji przez Ukraińców w drodze referendum. Jego zdaniem obywatele nie poparliby rozwiązania, w ramach którego Ukraina miałby oddać cały Donbas.
– Emocjonalnie ludzie by tego nie wybaczyli. Nigdy. Nie wybaczyliby mi, nie wybaczyliby USA – stwierdził ukraiński prezydent.
Źródła: „The New York Times”, Unian