-
Agencja Reutera poinformowała, że Moskwa przygotowuje się do eskalacji konfliktu z Ukrainą i możliwego ataku na inne państwo europejskie.
-
Dmitrij Pieskow stwierdził, że Rosja rozszerza strefę buforową przy granicy z Ukrainą jako odpowiedź na działania tego kraju.
-
Reuters przekazał, że według anonimowego źródła istnieje wysokie prawdopodobieństwo eskalacji konfliktu w nadchodzących miesiącach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W czwartek agencja Reutera, powołując się na swoje źródła, donosiła, iż Moskwa nie tylko przygotowuje się do eskalacji konfliktu z Ukrainą, ale i do zaatakowania innego europejskiego kraju.
Na doniesienia te zareagował dzień później rzecznik Kremla.
Wojna w Ukrainie. Kreml odpowiada na doniesienia o eskalacji
Dmitrij Pieskow przekazał, iż prezydent RosjiWładimir Putin „jest nadal otwarty na realizację celów Rosji za pomocą dyplomacji”. Jednocześnie rzecznik Kremla dodał, że Moskwa rozszerza strefę buforową wzdłuż granicy z Ukrainą.
Pieskow wyjaśnił, iż ma to być odpowiedź na „eskalacyjne działania Kijowa”. Ponadto rzecznik Putina stwierdził, że Rosja kontynuuje swoje ataki na sąsiedni kraj, ponieważ Ukraina „nie jest obecnie zainteresowana rozmowami”.
Prokremlowska agencja Ria Nowosti przytoczyła słowa Władimira Putina z początku lipca, kiedy ten oświadczył, że tworzenie „strefy bezpieczeństwa” w obwodach charkowskim, sumskim i dniepropietrowskim „przebiega zgodnie z planem”.
Wówczas rosyjski dyktator ostrzegał już, że jeśli Ukraina będzie kontynuować ataki w głąb kraju, strefa ta będzie rozszerzana.
Rosja szykuje się do eskalacji? „Wysokie prawdopodobieństwo”
Z informacji Reutersa wynika, że przywódca Federacji Rosyjskiej odrzuca prośby o negocjacje pokojowe z Kijowem, a niedawne uderzenia Ukrainy w rafinerie i porty tylko wzmocniły determinację Putina, żeby kontynuować pełnoskalowy konflikt zbrojny.
Jedno ze źródeł, pragnące zachować anonimowość, a które regularnie odbywa spotkania z Władimirem Putinem, stwierdziło „wysokie prawdopodobieństwo” eskalacji w nadchodzących miesiącach.
Doniesienia pojawiły się na krótko po tym, jak Donald Trump stwierdził, że Rosja chce zakończenia wojny w Ukrainie. Jak przekazał w piątek Dmitrij Pieskow, prezydenci Stanów Zjednoczonych i Rosji nie rozmawiali telefonicznie ze sobą od 4 lipca, a kolejna rozmowa jest dopiero planowana.
– Nie wymaga to żadnych specjalnych przygotowań. Można to bardzo szybko uzgodnić. Gdy tylko zajdzie taka potrzeba, rozmowa ta zostanie szybko uzgodniona i przeprowadzona – mówił Pieskow.
Źródło: Reuters