Wkrótce więcej informacji…
Wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego. Burzliwa debata w Sejmie
Głosowanie nad wotum nieufności wobec szefa MSWiA poprzedziła burzliwa debata w Sejmie.
– My za pana ministra Kierwińskiego zrobiliśmy rachunek sumienia. Jego działania w rządzie można określić jednym słowem – chaos. Pan minister jest człowiekiem-chaosem – wskazywał poseł sprawozdawca, Andrzej Śliwka z PiS, reprezentujący grupę, która złożyła wniosek o odwołanie szefa MSWiA.
Przed rozpoczęciem debaty wniosek o wotum nieufność został rozpatrzony przez członków sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Wniosek negatywnie zaopiniowało 19 posłów, a 13 – pozytywnie. Nikt się nie wstrzymał od głosu.
– Większość członków komisji uznała wniosek za absurdalny, nijak się mający do rzeczywistości, przygotowany na bardzo niskim poziomie – mówiła jej przedstawicielka Maria Janyska.
Wotum nieufności. Marcin Kierwiński komentuje
– To już jest drugi wniosek o wotum nieufności w tej kadencji. Im częściej składacie te wnioski, tym bardziej wiem, że lepiej wykonuję swoją robotę. Bo każdy przestępca boi się policjanta – zwrócił się do posłów PiS Marcin Kierwiński po zamknięciu debaty.
Szef MSWiA odniósł się następnie do zarzutów opozycji, wskazując na spadek liczby wolnych wakatów w policji czy straży granicznej i wzrost liczby chętnych do takiej pracy w porównaniu z okresem rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zwrócił także uwagę na projekty modernizacyjne w polskiej armii.
– Trzeba wszystko po was naprawiać, partacze z PiSu – stwierdził Kierwiński.