– To jest oczywiście wybór narodu węgierskiego, wybrali swojego premiera, któremu gratuluję zwycięstwa – powiedział prezydent Karol Nawrocki reporterowi Polsat News Grzegorzowi Urbankowi. To pierwszy komentarz głowy państwa po niedzielnych wyborach na Węgrzech.
Polityk podkreślił, że „tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska musi trwać” i jest to kwestia „ponad wybory parlamentarne”.
Wybory na Węgrzech. Karol Nawrocki pogratulował Peterowi Magyarowi
– Gratuluję tego zwycięstwa, suwerenny wybór narodu węgierskiego, nie prezydent Polski jest od tego, żeby to komentować – dodał, zaznaczając, że będzie współpracował „z każdym przywódcą, każdym premierem, każdym prezydentem, którego wybiorą wolne narody dla dobra Rzeczpospolitej”.
Wcześniej wyniki węgierskich wyborów parlamentarnych były szeroko komentowane na polskiej scenie politycznej. Głos w tej sprawie zabrał między innymi premier Donald Tusk.
– Najpierw Warszawa, później Bukareszt, Kiszyniów, teraz Budapeszt. Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne, bo rząd Viktora Orbana niestety takim się stał po wielu latach – powiedział podczas konferencji prasowej w Seulu.
Polityk podkreślił, że ma nadzieję, że relacje na linii Warszawa – Budapeszt będą „absolutnie wyjątkowe„. Wcześniej z kolei, w nocy, w mediach społecznościowych zamieścił krótki film, na którym widać, jak dzwoni do Magyara i gratuluje mu zwycięstwa.
Węgry. TISZA Petera Magyara wygrywa wybory
Niedzielne wybory na Węgrzech wygrała opozycyjna partia TISZA Petera Magyara. Po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów uzyskała ona 53,06 proc. głosów i 138 mandatów w liczącym 199 posłów jednoizbowym parlamencie. Oznacza to, że uzyskała większość trzech czwartych, pozwalającą na zmianę konstytucji.
Rządząca krajem przez ostatnie 16 lat partia Fidesz Viktora Orbana zdobyła natomiast 38,43 proc. głosów i 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie także skrajnie prawicowa Mi Hazánk, która uzyskała 5,83 proc. i 6 mandatów.
Więcej informacji wkrótce…