-
Specjalny samolot z przedstawicielami MSZ i zespołem medycznym poleci na Węgry w niedzielę około godziny 21.
-
W wyniku wypadku autokaru na Węgrzech, w którym pielgrzymi wracali z Medjugorie, zginęło 12 osób, a stan co najmniej 10 określany jest jako poważny.
-
Śledztwo w sprawie przyczyn tragedii prowadzą organy węgierskie oraz prokuratura w Krośnie, przy współpracy polskich i węgierskich służb.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak przekazały polskie służby, samolot z pomocą dla naszych rodaków, poszkodowanych w wyniku wypadku autokaru, wyruszy na Węgry około godziny 21.
Wcześniej rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, start maszyny zaplanowany jest między godziną 18 a 20 w niedzielę. Na pokładzie samolotu, poza medykami, znajdą się m.in. wiceszef resortu Wojciech Zajączkowski oraz Andrzej Osiak z Departamentu Konsularnego MSZ.
Wypadek autokaru na Węgrzech. Specjalny lot z pomocą
Pierwsze informacje o wysłaniu specjalnego samolotu na Węgry przekazał premier Donald Tusk.
„Podjąłem decyzję o wysłaniu na Węgry polskiego samolotu specjalnego z przedstawicielami MSZ i służb medycznych. Wszystkim poszkodowanym zostanie udzielona niezbędna pomoc medyczna i konsularna. Jesteśmy razem w tej trudnej chwili” – napisał szef rządu na X.
Więcej informacji w sprawie lotu przekazał natomiast szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. „1 Baza Lotnictwa Transportowego w Warszawie przygotowuje samolot specjalny, który poleci na Węgry z zespołem medycznym oraz przedstawicielami MSZ i MZ” – wskazał polityk.
Jak dodał, polecił on także dowódcy 8. Bazy Lotnictwa Transportowego w Krakowie przygotowanie samolotu CASA i wojskowego Zespołu Ewakuacji Medycznej. „Jeśli zajdzie taka potrzeba, nasi piloci będą gotowi do szybkiej pomocy rannym Polakom na Węgrzech” – podkreślił Kosiniak-Kamysz.
„Wszelkie działania są uzależnione od decyzji sztabu kryzysowego, rodzin i lekarzy. Wojsko jest zawsze gotowe do pomocy” – zaznaczył lider ludowców.
Wypadek autokaru z Polakami na Węgrzech. Wracali z Medjugorie
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło około 1 w nocy w niedzielę na autostradzie M3 na wschodzie Węgier.
Ze wstępnych ustaleń służb wynika, że na prostym odcinku drogi kierujący zjechał w swojego pasa ruchu, a pojazd wjechał do rowu i dachował. W autokarze znajdowało się 59 osób. 12 z nich zginęło, a stan kolejnych 10 określany jets jako krytyczny. Pozostali Polacy odnieśli lekkie obrażenia.
Z ustaleń Interii wynika, że pojazdem podróżowali pielgrzymi z Podkarpacia. Wracali oni do kraju z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie.
Wypadek autokaru z Polakami. Śledztwo służb
Ze wstępnych ustaleń śledczych na Węgrzech wynika, że kierowca autokaru z polskimi pielgrzymami najpewniej zasnął za kierownicą.
Pracownicy podkarpackiego przewoźnika zostali zatrzymani na miejscu. Trwa ich przesłuchanie.
Równocześnie śledztwo w sprawie tragicznego zdarzenia wszczęła prokuratura w Krośnie, o czym poinformował minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek.
„Prokuratura działa – podejmujemy natychmiastowe czynności w celu pełnego wyjaśnienia przyczyn i przebiegu tej tragedii. Pozostajemy w ścisłej współpracy z organami węgierskimi oraz w pełnej koordynacji ze służbami konsularnymi MSZ” – podkreślił Żurek.
Ambasada RP w Budapeszcie uruchomiła specjalną infolinię dla bliskich poszkodowanych: +36 20 472 9502.
.