Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Wypadek na A1. Kierowca z dodatkowym zarzutem. „Nie miał prawa ich mieć”

Przez Pokój Prasowy3 września, 20263 min odczytu


  • Dominik D., 31-letni kierowca ciężarówki, został oskarżony o nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym oraz o ukrywanie kart kierowców należących do dwóch innych osób.

  • W kabinie pojazdu znaleziono karty kierowców wystawione na nazwiska innych osób, co skutkowało dodatkowymi zarzutami wobec podejrzanego.

  • Mężczyzna przyznał się do sprowadzenia katastrofy, ale zadeklarował, że nie pamięta okoliczności wypadku, a prokuratura złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek przed godz. 9 na autostradzie A1 w kierunku Gliwic. Ciężarowa Scania, kierowana przez 31-letniego Dominika D., z nieustalonych dotąd przyczyn wjechała w ciąg pojazdów ekipy remontującej jezdnię. Samochody znajdowały się na prawym pasie ruchu. W wyniku wypadku zginęły cztery osoby. Kierowca był trzeźwy.

Jak przekazał w rozmowie z Interią prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, prokuratura złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.

Pierwszy z zarzutów, jakie usłyszał Dominik D., dotyczy nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.

Spowodował wypadek na A1. W ciężarówce znaleziono karty dwóch innych kierowców


Na tym jednak nie kończą się zarzuty wobec 31-latka. Prokuratura ustaliła, że w kabinie jego ciężarówki znajdowały się karty innych kierowców.

– W trakcie przeszukania kabiny ciągnika siodłowego, który najechał na pracowników drogowych, ujawniono dwie karty kierowców, które zostały wystawione na nazwiska innych osób – mówił Interii prok. Ozimek.

– Te osoby zostały przesłuchane, stwierdziły, że nie udostępniały temu kierowcy tych kart, w związku z tym prokurator przedstawił mu dodatkowy zarzut ukrywania dokumentów w postaci dwóch kart kierowców wystawionych na inne nazwiska – przekazał rzecznik.

Prok. Ozimek zaznaczył, że prokuratura będzie wyjaśniać, dlaczego posiadał te karty. – Musimy to ustalić, bo te karty służą do ewidencjonowania czasu pracy kierowcy – tłumaczył. Jak przekazał w rozmowie z „Faktem”, 31-latek „nie miał prawa ich mieć”.

Karty kierowców są osobistymi dokumentami wyposażonymi w mikroprocesor. Po umieszczeniu ich w tachografie urządzenie identyfikuje kierowcę i rejestruje m.in. czas jego pracy. Dominik D. nie przyznał się do zarzutu dotyczącego ukrywania kart innych kierowców.

Wypadek na A1. Sprawca nie pamięta, co się stało


W sprawie badany jest również wątek organizacji i zabezpieczenia robót prowadzonych na autostradzie. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przekazała w środę, że za wdrożenie czasowej organizacji ruchu w terenie odpowiada wykonawca prac. Przedstawiciel wykonawcy ma również odpowiadać za zgodność organizacji ruchu z projektem podczas prowadzenia robót.

Dominik D. przyznał się do sprowadzenia katastrofy, ale podczas przesłuchania wyjaśnił, że nie pamięta okoliczności zdarzenia. Za nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Czytaj Dalej

Kutno. Trzylatka na parapecie kamienicy. Matka była pijana

Warmińsko-mazurskie. Małżeństwo odnalezione, policja opublikowała komunikat

Campus Polska 2026. Tak samorządy wsparły imprezę Rafała Trzaskowskiego

Płońsk. Setki granatów i pocisków pod ziemią. Ogromne znalezisko na polu

Kraków, debata. Spięcie Aleksandry Owcy z Moniką Piątkowską. „Musi się skończyć”

Warszawa. Podejrzany ładunek na Pradze, obiekt badają pirotechnicy

Radom. 35-latka zmarła po podaniu antybiotyku, była uczulona na penicylinę

Agnieszka Wojciechowska von Heukelom wywołała burzę w sieci. Zabrała głos

Zabójstwo w Kędzierzynie-Koźlu. Nowe informacje, prokuratura potwierdza

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.