Rzecznik rządu przekazał w niedzielę najnowsze informacje dotyczące Polaków przebywających po wypadku w szpitalach na Węgrzech. Obecnie trwa kwalifikowanie pacjentów do pierwszego transportu do kraju.
– Ten pierwszy transport będzie dzisiaj w godzinach wieczornych. Rozmawiałem kilkanaście minut temu z panią minister Kasperczyk. To będzie około 20 osób, które będą wracały do Polski – powiedział Adam Szłapka.
Dzień wcześniej na Węgry specjalnym rządowym samolotem polecieli przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, polscy medycy oraz służby konsularne. Zespoły odwiedzają cztery szpitale, w których przebywają poszkodowani.
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Około 20 osób wróci do kraju
Wieczorny transport ma mieć międzylądowanie w Jasionce. Jak wyjaśnił Szłapka, chodzi o to, aby osoby wymagające dalszej hospitalizacji mogły otrzymać pomoc bliżej swoich domów.
Z tego, co mi powiedziała pani minister Kasperczyk, na ten wieczorny transport dzisiejszy, który będzie miał międzylądowanie w Jasionce, to jest około 20 osób, które są w takim stanie, że nie będzie większego problemu, żeby mogły wracać dzisiaj – mówił.
Liczba osób, które znajdą się w pierwszym transporcie, nie jest jeszcze ostateczna. W czterech szpitalach cały czas trwa ocena stanu poszkodowanych. Decyzje podejmują polscy i węgierscy lekarze.
Po przylocie do Rzeszowa dalszą pomoc ma koordynować wojewoda podkarpacka. Jak przekazał rzecznik, na miejscu zabezpieczona zostanie również pomoc psychologiczna i organizacyjna dla rodzin.
Szłapka zapewnił, że transport do kraju zostanie zapewniony wszystkim poszkodowanym, jednak termin ich powrotu będzie uzależniony od stanu zdrowia i decyzji lekarzy.
Wypadek na Węgrzech. Kilka osób w ciężkim stanie. Przygotowano wojskową Casę
Rzecznik rządu poinformował, że wśród poszkodowanych jest kilka osób w ciężkim stanie. Na razie nie wiadomo, jak długo będą wymagały hospitalizacji na Węgrzech.
– Jest kilka osób faktycznie w stanie ciężkim, natomiast trudno na tym etapie powiedzieć, ile będzie wymagała hospitalizacja tam na miejscu i jak będzie wyglądał ten transport – powiedział Szłapka.
Dla pacjentów, którzy ze względu na stan zdrowia nie będą mogli wrócić pierwszym transportem, zabezpieczono wojskową Casę.
Jeżeli stan któregoś z poszkodowanych będzie na tyle ciężki, że również taki transport okaże się niemożliwy, Ministerstwo Zdrowia ma do dyspozycji specjalistyczne samoloty zabezpieczenia medycznego wyposażone w sprzęt potrzebny do przewozu pacjentów.
– Jeżeli wspólnie lekarze węgierscy i polscy zdecydują, że ktoś powinien zostać dłużej i tam musi być udzielona pomoc, to zostanie na miejscu tak długo, jak będzie potrzeba – podkreślił rzecznik rządu.