Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Ruch prokuratury

Przez Pokój Prasowy17 sierpnia, 20263 min odczytu


  • Prokuratura Okręgowa w Krośnie rozpoczęła śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym po wypadku polskiego autokaru na Węgrzech.

  • Trwają oględziny uszkodzonego pojazdu z udziałem polskich śledczych oraz zawnioskowano o wymianę dokumentacji i informacji ze stroną węgierską.

  • W wyniku zdarzenia 12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali. Kierowca został zatrzymany przez węgierską policję, a postępowanie wyjaśniające jest prowadzone w Polsce i na Węgrzech.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

– Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo ws. nieumyślnego sprowadzenia w nocy z 15 na 16 sierpnia na terenie Republiki Węgier katastrofy w ruchu lądowym na skutek zjechania polskiego autokaru z pasa ruchu na autostradzie M3 i jego przewrócenia na pobocze w wyniku czego zginęło 12 obywateli polski, a kilkunastu doznało obrażeń o różnym stopniu intensywności – przekazała rzeczniczka krośnieńskiej prokuratury Marta Kolendowska-Matejczuk.

Poinformowała, że obecnie trwa spotkanie polskiego prokuratora z przedstawicielami węgierskiej prokuratury w Miszkolcu. Polscy śledczy mają jeszcze w poniedziałek brać udział w oględzinach zniszczonego autokaru.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Prokuratura wszczyna śledztwo


– Ze wstępnych ustaleń wynika, że autokar z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał z pasa ruchu na pobocze, gdzie się przewrócił – zaznaczyła Kolendowska-Matejczuk.

Przypomniała, że autokarem podróżowało 57 pasażerów oraz dwóch kierowców, wszyscy byli obywatelami Polski. Rzeczniczka dodała, wycieczkę zorganizowało Biuro Pielgrzymkowo-Turystyczne z Rymanowa Zdroju, a przewoźnikiem była firma z siedzibą w Świerchowej w powiecie jasielskim.

– Policjanci zabezpieczyli dokumentację w siedzibie obu tych firm – zaznaczyła Kolendowska-Matejczuk.

Rzeczniczka poinformowała, że w niedzielę Prokuratura Okręgowa w Krośnie wystosowała do strony węgierskiej Europejski Nakaz Dochodzeniowy, w którym zawnioskowała o „zabezpieczenie oraz dostarczenie dokumentacji dotyczącej tej katastrofy, w szczególności protokołów oględzin autokaru i miejsca zdarzenia, listy pasażerów, dokumentacji medycznej w zakresie ustalenia przyczyny zgonu pokrzywdzonych, protokołów otwarcia i oględzin zwłok, dokumentacji medycznej pokrzywdzonych, którzy przeżyli oraz protokołów przesłuchania świadków”.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Jest zgoda na wspólne oględziny pojazdu


Kolendowska-Matejczuk poinformowała również, że strona węgierska wyraziła zgodę na udział w oględzinach autokaru. – W poniedziałek na Węgry wyjechał prokurator tutejszej jednostki wraz z funkcjonariuszami komendy policji w Rzeszowie i biegłymi sadowymi z zakresu ruchu drogowego – przekazała.

– Prokurator jest obecnie na spotkaniu ze stroną węgierską w siedzibie prokuratury w Miszkolcu. W poniedziałek mają być ponowne oględziny autokaru z jego udziałem – powiedziała rzeczniczka.

Pytana, czy prokuratura będzie wnioskowało o sprowadzenie zatrzymanego kierowcy do Polski, Kolendowska-Matejczuk odpowiedziała, że „wszystkie decyzje będą podejmowane po otrzymaniu informacji od strony węgierskiej”.

– Trwają dwa równoległe postępowania. W prawie unijnym jest tak, że nie może być podwójnego karania. Ostatecznie któraś ze stron musi przejąć sprawę do osądzenia. Za wcześnie jest, by mówić o decyzjach dzień po katastrofie – zaznaczyła przedstawicielka prokuratury.

Dodała, że w przypadku nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym w polskim prawie grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, a według prawa węgierskiego – od 2 lat do 8 lat pozbawienia wolności.

Do wypadku polskiego autokaru doszło w niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie Węgier.

Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech, a pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy woj. podkarpackiego. Większość podróżnych pochodziła z tego regionu.

Kierowca autobusu został zatrzymany przez węgierską policję, która – według udzielonych w poniedziałek informacji – planuje we wtorek postawić go przed sądem. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że zasnął w trakcie jazdy.

  • Wypadek polskiego autokaru. Węgrzy wszczęli postępowanie przeciwko kierowcy
  • Dwóch Polaków w stanie „zagrażającym życiu”. Nowe doniesienia z Węgier

Czytaj Dalej

Wypadek autokaru na Węgrzech. Koniec rozpoznania ocalałych, nowe informacje

Ostrzeżenie GIS. Cereulidyna w mleku dla niemowląt.

Wypadek autokaru na Węgrzech. Samolot z poszkodowanymi wylądował w Rzeszowie

Nawałnice nad Polską. Podtopienia na południu, ulice zamieniły się w potok

Wypadek autokaru na Węgrzech. Nowe informacje o kierowcy, śledczy ujawniają

Jan Frycz nie żyje. Politycy żegnają aktora. „Miał ten rzadki dar”

Wypadek autokaru na Węgrzech. Poruszające relacje ocalałych Polaków

Jan Frycz nie żyje. Wybitny aktor miał 72 lata

Sondaż, padło pytanie o wybory. Polacy o wspólnej liście koalicji rządzącej

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.