-
Szpital w Aleksandrowie Kujawskim opłacił połowę nałożonej kary za przeprowadzenie zabiegu syna senatora Tomasza Lenza z pominięciem kolejki i planuje odzyskać pieniądze od lekarzy decydujących o operacji.
-
Narodowy Fundusz Zdrowia rozłożył karę na dwie raty, a kontrola wykazała brak należytej całodobowej opieki lekarskiej w dniu zabiegu.
-
W sprawie prowadzone jest postępowanie prokuratorskie, a Tomasz Lenz oraz jego żona złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Narodowy Fundusz Zdrowia zgodził się na rozłożenie kary w wysokości 134 tys. złotych na dwie raty. Szpital w Aleksandrowie Kujawskim zapłacił połowę tej kwoty – dowiedziało się RMF FM.
Według ustaleń rozgłośni dyrekcja placówki zapowiedziała, że będzie próbowała odzyskać pieniądze od lekarzy, którzy podjęli decyzję o wykonaniu zabiegu syna senatora Tomasza Lenza. Może się to odbyć w ramach rozliczenia regresowego.
Zabieg w szpitalu bez kolejki. Tomasz Lenz wykluczony z KO
W maju Koalicja Obywatelska podjęła decyzję o wykluczeniu senatora Tomasz Lenza z formacji.
W „Gościu Wydarzeń” na antenie Polsat News Zbigniew Konwiński, przewodniczący klubu parlamentarnego KO, mówił, że „to, co się działo, szkodziło wizerunkowi Koalicji”. W jego opinii decyzja o wykluczeniu Lenza „sprawę jednoznacznie przecina”, bo „konsekwencje zostały wyciągnięte”.
„Nie zapewnili należytej opieki”. Wyniki kontroli NFZ
Sprawę ujawniła Wirtualna Polska. 15 marca w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim u syna senatora Tomasza Lenza przeprowadzono zabieg. Wykonano go poza standardową procedurą, bez kolejki, z udziałem ordynatora chirurgii i anestezjologa, którzy w tym czasie pełnili dyżury na różnych oddziałach.
Po publikacji w szpitalu powołano komisję wewnętrzną do wyjaśnienia sprawy, a także rozpoczęła się kontrola NFZ.
Jak przekazała rzeczniczka kujawsko-pomorskiego NFZ, kontrola ujawniła, że „szpital nie zapewnił należytej, całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w dniu 15 marca przez udzielenie w trakcie dyżuru lekarskiego przez jedynych lekarzy będących na dyżurach w tych oddziałach, świadczenia poza systemem świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych”.
Zabieg syna senatora Lenza. Prokuratura prowadzi postępowanie
Poza nałożoną przez NFZ na szpital karą z końcem kwietnia Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy przejęła dwa postępowania dotyczące szpitala w Aleksandrowie Kujawskim, w tym sprawę zabiegu u syna senatora Lenza.
Postępowania zostały przekazane poza – właściwy dla miejsca zdarzenia – okręg włocławski, z wykluczeniem również okręgu toruńskiego. To dlatego, że dyrektor szpitala Mariusz Trojanowski jest działaczem lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej w powiecie aleksandrowskim, a senator Tomasz Lenz w wyborach parlamentarnych w 2023 r. został wybrany z list KO w okręgu nr 11, obejmującym Toruń oraz powiaty: toruński i chełmiński.
We wrześniu 2025 r. Trojanowski został zawieszony w prawach członka partii i stanął przed partyjnym sądem koleżeńskim za krytyczne wypowiedzi na temat podziału środków z KPO na szpitale.
Tomasz Lenz złożył zawiadomienie do prokuratury
Tomasz Lenz w wydanym na początku kwietnia oświadczeniu zapewniał, że zabieg u jego syna został wykonany „w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych”.
W kolejnym oświadczeniu senator i jego żona przekazali, że „dokumentację z zabiegu 13-letniego dziecka posiadają rodzice i z tego, co już wiadomo, kontrolerzy z NFZ, a także Izba Lekarska w Toruniu”.
Twierdzili też, że dyrektor szpitala rozpowszechnia w mediach informacje, jakoby jej nie posiadał i w związku z tym zapowiedzieli, że skierują do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. Później takie zawiadomienie złożyli.
Mariusz Trojanowski mówił z kolei, że ustalenia wewnętrznej komisji szpitalnej są zbieżne z ustaleniami NFZ. – Pokazuje to, że wersja pana Lenza nie ma pokrycia w rzeczywistości – informował.